Czego szukasz

Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Wspólny czas rodzinny, to wspaniałe chwile, pełne ciepła i miłości. To pewnie jedyne momenty wytchnienia od pracy i codziennych obowiązków. A jednak marzysz o chwili sam na sam z własnymi myślami. Kawa w ciszy, samotne wyjście do kina, relaks z książką, a może nawet wyjazd do SPA chociaż na jeden calutki dzień wydają Ci się niemożliwe. Warto spróbować tak zorganizować rodzinne życie, by wygospodarować swój wolny czas.

  • Agnieszka Wadecka - 02/04/2019
kobieta siedzi z kubkiem kawy i książką

Planuj

Zacznij od początku, weź w rękę długopis i kalendarz albo planer. Jeszcze go nie masz? Najwyższy czas go nabyć. Możesz wybrać jeden z naszego przeglądu. Nawet jeśli nie pracujesz, to taki gadżet jest niezbędny by w jednym miejscu mieć zapisane wszystkie ważne terminy, godziny zajęć i wizyt. Teraz zobacz, co możesz zaplanować na jeden dzień w tygodniu, zamiast pojedynczych, porozrzucanych wyjść, które kradną czas na dojazdy i czekanie. Może dasz radę umówić dodatkowe zajęcia dzieci w podobnym czasie. Odwozisz je i możesz np. wybrać się do fryzjera. Ten punkt masz odhaczony. Teraz sprawdź czy mąż da radę zawozić albo chociaż odbierać dzieci. Ułóżcie razem rodzinny harmonogram, w którym uwzględnicie chwilę spokoju dla każdego z Was.

Rób zakupy przez internet

Pewnie myślisz sobie, że skoro zyskałaś wolne popołudnie, to przeznaczysz je na zakupy do domu, a przecież możesz ten obowiązek skrócić do 5 minut i wcale nie musisz wychodzić z domu. Zamawiaj zakupy przez internet. Możesz to zrobić w każdej chwili, zyskując mnóstwo czasu.

Zrezygnuj ze zbędnych obowiązków

Nie miej skrupułów, odpuść sobie wszystkie zbędne czynności domowe. Świat się nie zawali, jeśli nie będziesz prasować każdej rzeczy, nie musisz gotować nowych dań na każdy dzień, czasem możesz zamówić pizzę, a do mycia okien możesz kogoś wynająć. Jeżeli istnieją czasochłonne sprawy, które wykonujesz, chociaż wcale nie musisz, to po prostu ich nie rób.

Jedzcie posiłki razem o stałej porze

Spróbujcie jeść posiłki wszyscy razem. Odgrzewanie obiadu dla każdego o innej porze i robienie kolacji co pół godziny będzie odrywać Cię co chwilę od innych spraw. Nie poświęcisz 20 minut na przygotowanie obiadu i 10 minut na zrobienie kolacji, pomnóż ten czas razy ilość osób i zobacz ile czasu tracisz. W miarę możliwości ustalcie jedną, konkretną porę i siądźcie razem. Korzyścią dodaną będzie radość ze wspólnie zjedzonego posiłku i spędzonego czasu.

Zaangażuj rodzinę do pomocy

Pamiętaj, że obowiązkami możesz podzielić się z domownikami. Wcale nie chodzi o to, by wykorzystać innych, podczas gdy Ty będziesz odpoczywać, lecz o to, by wciągnąć wszystkich do pomocy. Dzieci mogą ścielić po sobie łóżka, łączyć skarpety w pary i chować do szuflad, a starszaki pewnie potrafią pościerać kurz z szafek, zmyć podłogę lub włączyć pranie.

Sprzątajcie po sobie

Poproś męża i dzieci, by odkładali rzeczy na swoje miejsce i odnosili po sobie talerze oraz kubki. Sama też o tym pamiętaj. Każde przejście po mieszkaniu w celu odłożenia wszystkich tych rzeczy zabiera trochę czasu. Razem możecie sprawić, że będziesz pić kawę i czytać książkę zamiast biegać po domu odkładając „zagubione” przedmioty.

Wygospodaruj weekend dla siebie

Przemyśl w jaki sposób spędzacie weekendy. Czy za każdym razem musicie siedzieć przed telewizorem albo jeździć na rodzinny obiad do babci. Masz szansę wpaść na złotą myśl, że zupełnie NIC się nie stanie, jeśli chociaż jeden weekend w miesiącu spędzisz sama. Wyjedź na dwa dni, albo wyślij męża i dzieci do rodziny, a w tym czasie oddaj się temu na co masz ochotę – odpoczywaj, wyjdź na spacer, umów się z przyjaciółką lub zapisz na weekendowy kurs programowania.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

10 pomysłów na zabawy z tatą, które pokocha Twoje dziecko

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Ojca. Święto wciąż mniej hucznie obchodzone niż Dzień Matki, a przecież tata odgrywa w życiu dziecka równie ważną rolę. Pomijając kwestie indywidualne dla każdej rodziny jak: ilość wolnego czasu spędzanego z dzieckiem lub dziećmi, styl wychowywania, możliwości finansowe czy plan dnia, każde dziecko może w ciekawy sposób spędzić czas na zabawie z tatą.
  • Joanna Szmit - 20/06/2019

Malowanie farbami lub klejenie figurek z plasteliny? Nuuuuda.. Poniżej przedstawiamy 10 pomysłów na kreatywne (i niskobudżetowe) zabawy z tatą. Prawie wszystkie zostały zaakceptowane przez mamy 😉

Maluszki i przedszkolaki

Pamiętam konsternację męża, kiedy chciał/miał pobyć dłuższą chwilę sam z niemowlakiem. Pytanie „Ale co ja mam z nim robić?” było wprost wymalowane na jego twarzy. Już podpowiadam:

1.Poznawanie świata – level 1

Potrzebny sprzęt: przedmioty z najbliższego otoczenia (pieluszka tetrowa, gryzak, grzechotka, drewniana łyżka, plastikowe kubeczki, listek z ogrodu, piórko ze spaceru itp.)

Wspólne odkrywanie tekstur, zapachów czy dźwięków może być wspaniałym wstępem do budowania relacji tata-dziecko. Przedmioty dotykamy, ugniatamy, rozciągamy, sprawdzamy jak łaskocze i czy wydaje jakieś dźwięki przy uderzeniu.

2.Naśladowanie dźwięków

Potrzebny sprzęt: przezabawny głos taty.

To chyba najbardziej spontaniczna zabawa w wykonaniu większości ojców. Nikt, nawet mama, nie potrafi tak naśladować głosu robota, dinozaura lub silnika samochodu. Zafascynowany maluch zacznie powtarzać za tatą. Dużo śmiechu – gwarantowane!

3. Kreatywne pojazdy kosmiczne

Potrzebny sprzęt: np. miska lub kosz do prania.

Kto powiedział, ze miska nie może udawać UFO? Dziecko wsiada (najbezpieczniej np. na trawniku), a tata sprawuje funkcję symulatora lotu. Im więcej zakrętów tym większa frajda.

4. Wielka wspinaczka

Potrzebny sprzęt: góra, czyli tata.

To jedna z tych zabaw, przy których tata może spróbować odpocząć, ponieważ kładzie się on na dywanie w salonie, macie dla dzieci lub kocu na plaży, a dziecko się na niego wspina. Najczęściej dzieci same wpadają na ten pomysł jak tylko widzą rodzica na podłodze.

5. Gonitwy zwierząt

Potrzebny sprzęt: mocne ręce i nogi u każdego z uczestników zabawy.

Tę zabawę najlepiej organizować w dzień, kiedy wszyscy mają dużo sił. Ilość spalonych kalorii będzie ogromna! Przykładowy scenariusz: jesteśmy ogromnymi pająkami, które chodząc na wszystkich odnóżach (4 mniej niż w naturze, ale korzystamy z tego co mamy lub dorabiamy brakujące np. z mamy rajstop) odwiedzają wszystkie zakamarki w domu.

Innego dnia jesteśmy wesołymi pieskami, które na czworakach gonią piłeczki. Jeszcze innego dnia możemy być wężami i wić się po podłodze do wyznaczonego celu. Starszy przedszkolak pomoże ustawić np. 5 miseczek, z których wyimagowanego mleczka napiją się milutkie kotki miaucząc od 1 do 5 razy przy każdej z nich. Pozwólmy też dzieciom na wybór „zwierzaka dnia”. Oczywiście w grę wchodzi tez klasyk, czyli plecy taty jako grzbiet najfajniejszego kucyka w okolicy.

Dzieci w wieku szkolnym

Kiedy Twoje dziecko uzna już, że powyższe zabawy są dla maluchów – czas na zmianę repertuaru.

6. Kartonowi konstruktorzy

Potrzebny sprzęt: zapas sztywnych kartonów, taśma klejąca i nieograniczona wyobraźnia.

Synek chce zostać królem, a córka księżniczką? Budujemy zamek z kartonów. Mniejsze ustawiamy jako wieżę, z większego robimy wnętrze. Tata wycina okna i drzwi we wskazanych przez dzieci miejscach. Rolka papieru lub prześcieradło położone dookoła może robić za fosę. A tata – za smoka próbującego zdobyć zamek. Inne wersje tej zabawy: tworzymy domek, bazę lub.. autobus 🙂

7. Wodne szaleństwa

Potrzebny sprzęt: miska z wodą lub wanna plus dodatki (różne pojemniki, rurki, łyżki, miarki oraz mąka ziemniaczana i naturalne barwniki np. sok z buraka lub ze szpinaku).

Teraz czas na eksperymenty! Do wody dodajemy poszczególne składniki i mieszamy, przelewamy, odmierzamy. Odpowiednia ilość skrobi pozwoli stworzyć ciecz newtonowską – szybko uderzona lub ugnieciona nie rozlewa się, a twardnieje.

8. Indianie

Potrzebny sprzęt: kilka koców lub prześcieradeł i miotła na tipi, papierowe piórka na pióropusze, bębenek (lub w jego roli garnek), opcjonalnie łuki i strzały.

Także w tej zabawie wiele zależy od poziomu kreatywności uczestników, ale mama, choćby była najpiękniejszą Pocahontas, nie zastąpi tutaj wodza Wielka Stopa. Na początku nadajemy sobie indiańskie imiona, później budujemy tipi lub całą indiańską wioskę, a na koniec urządzamy polowanie na pluszaki 🙂

9. Leśne ludki

Potrzebny sprzęt: odpowiedni ubiór, środki przeciw owadom oraz zapas napojów.

Tata uzbrojony w odpowiednie środki i sprzęt zabiera dzieci do lasu. Odkrywanie śladów zwierząt i różnorodności roślin to jedno. Pokazywanie zasad działania systemu GPS w telefonie to drugie. Ale najlepszą frajdą będzie zbudowanie prawdziwego szałasu. Nawet takiego dla polnej myszki.

10. Poznawanie świata – level 2

Potrzebny sprzęt: sprawny umysł do wymyślania pytań.

Dziecko chodzące do szkoły ma już sporą wiedzę na temat wielu przedmiotów i zjawisk. W tej zabawie zamieniamy tradycyjne role i to tata zadaje pytania potomkowi. Plus tej zabawy – można ją zorganizować wszędzie: na spacerze, w domu podczas brzydkiej pogody czy w czasie jazdy samochodem. Pytania dostosowujemy do wieku i poziomu wiedzy dziecka.

Każda mama przyzna, że zabawy dziecka z tatą są inne niż z nią. Pozwólmy ojcom rozbudzić swoją kreatywność i podążać za dziećmi, a dzięki wspólnie spędzonym na zabawie chwilom wzmocni się ich więź i wzajemne zaufanie. A, przy okazji, mama zyska moment na relaks czy wypicie ciepłej kawy 🙂

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Szmit
Spełniona żona i mama dwójki maluchów. Freelancerka z wieloma pasjami, ambitnymi celami i marzeniami. Największe z nich właśnie spełnia budując markę https://oszczedzamczas.pl/

Co wpływa na opóźnienie mowy u dziecka?

To kiedy dziecko zacznie mówić jest kwestią indywidualną. Wiadomo jednak, że proces, którym jest rozwój mowy, zaczyna się bardzo wcześnie. Jeszcze w życiu płodowym.
  • Dominika Kamińska - 19/06/2019
małe dziecko ogląda książeczkę

Opóźnienie mowy u dziecka

Rozwój mowy nie ogranicza się tylko do poznawania słów i artykulacji za pośrednictwem aparatu mowy. To proces bardzo złożony. W pierwszym etapie dziecko uczy się rozróżniać ludzką mowę spośród wszystkich innych dźwięków i co niesamowite, potrafi to zrobić będąc jeszcze w łonie matki.

Okres niemowlęcy to czas, w którym dziecko chłonie dźwięki, melodykę ludzkiej mowy, obserwuje mimikę, zmianę wyrazu twarzy mówiących do niego osób. Już wtedy po intonacji, wysokości głosu potrafi rozpoznać emocje, które stoją za danym komunikatem.

Pierwsze ćwiczenia z mówienia

Również w okresie niemowlęcym mały człowiek zaczyna ćwiczyć w zauważalny sposób swój aparat mowy. Kwili, głuży, a w końcu gaworzy, ale wcześniej grucha, wydyma usta, pluje, bada buzię paluszkami. Pierwszym ćwiczeniem aparatu mowy jest już połykanie płynu owodniowego w macicy, a następnie oczywiście ssanie piersi. Natura tak to wymyśliła, aby podczas karmienia naturalnego wzmacniała się ogromna ilość mięśni. I są to mięśnie nie tylko w buzi! Karmienie naturalne to również doskonałe ćwiczenie układu oddechowego, którego rola w mówieniu jest ogromna.

Kiedy dziecko zaczyna mówić

Kiedy dziecko zaczyna mówić pierwsze słowa? Zwykle pierwsze słowo rodzice słyszą w okolicach 12 miesiąca życia. Słowo to powtarzalny dźwięk, który dotyczy zawsze tego samego desygnatu (przedmiotu). Jeśli więc dziecko zawsze widząc kota woła “cici”, to uznajemy to za słowo. Podobnie zwykłe “da”, które oznacza “daj” i inne podobne sylaby, które mają dla dziecka konkretne znaczenie. Przyjmuje się, że w okolicach drugich narodzin maluch powinien już składać zdania. Zdanie musi mieć podmiot lub orzeczenie, może więc składać się z dwóch słów, na przykład “cici mniam”, czyli “kotek je”.

Co opóźnia rozwój mowy

Jak wspomagać rozwój mowy u dziecka? To proste, mówić do niego! Normalnym, codziennym językiem, bez zdrabniania, zmieniania słów. Opisujemy dziecku rzeczywistość wokół nas. A co opóźnia rozwój mowy? Brak rozmowy, brak wspólnej zabawy, nieużywanie książeczek i nadmierna ekspozycja na ekrany: zarówno telewizora, jak i urządzeń mobilnych.

Wielu specjalistów uważa, że dzieci do drugiego roku życia nie powinny wcale korzystać z telewizora, telefonu i tabletu. Dobroczynne dla rozwoju mowy są także wszelkie zabawy w dmuchanie, wytykanie języka, gimnastyka buzi, podawanie pokarmów i zróżnicowanej konsystencji. Szybka nauka picia z otwartego kubka. Dla rozwoju mowy warto ograniczyć używanie butelek, kubków niekapków oraz smoczka uspokajacza.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail