Czego szukasz

Islandia poradziła sobie z używkami wśród młodzieży. Sukces narodowego programu profilaktycznego

Dwadzieścia lat temu Islandia znajdowała się w niechlubnej czołówce krajów, w których notowano najwyższe spożycie alkoholu i narkotyków wśród młodzieży. W latach 90-tych władze Islandii rozpoczęły realizację programu „Youth in Iceland”, którego celem było ograniczenie spożycia używek przez młodzież. Z perspektywy lat widać, że działania okazały się zadziwiająco skuteczne.

grupa dzieci przeciąga linę na plaży

Islandia poradziła sobie z używkami wśród młodzieży

Skuteczność „modelu islandzkiego” w walce z uzależnieniami wśród młodych ludzi sprawia, że wiele krajów bacznie przygląda się rozwiązaniom wprowadzonym w Islandii. Twórcy programu są zapraszani do współpracy przez kolejne państwa chcące zmierzyć się z problemem używek wśród młodzieży. Do tej pory nie udało się powtórzyć sukcesu Islandii, jednak przyjrzenie się działającym w tym kraju rozwiązaniom, może dać nam – rodzicom – praktyczne narzędzia i wiedzę o tym, jak działać skutecznie w walce o dobro własnych dzieci.

Imponujące statystyki

Statystyki dotyczące zmian w stosowaniu używek przez młodych w Islandii robią wrażenie. W 1998 roku 23 proc. nastolatków deklarowało, że pali papierosy, natomiast w 2016 roku było to jedynie 3 proc. Znacznie zmniejszyło się spożycie alkoholu: w 1998 roku aż 42 proc. młodych w wieku 14-16 lat przyznało, że było pijanych w zeszłym miesiącu, natomiast w 2016 było to tylko 5 proc. Znacznie zmniejszyło się użycie narkotyków i innych substancji psychoaktywnych.

Na początku lat 90-tych rozpoczęto przygotowania do narodowego programu, mającego na celu rozprawienie się problemem używek wśród nastolatków. Program „Youth in Iceland” oparty był o założenia, które płynęły bezpośrednio z wiedzy naukowej na temat uzależnień. Jednym z jego twórców był amerykański profesor Harvey Milkman, który spędził wiele lat badając mechanizmy uzależnień. To jego wiedza i doświadczenie posłużyły do stworzenia filarów programu.

Przeczytaj także: #TataNaUrlopie – obowiązki „rodzinno-domowe” należy dzielić między siebie

Zmiana strategii na skuteczną

Twórcy programu zwrócili uwagę na fakt, że realizowane do tej pory programy prewencyjne miały bardzo niską skuteczność. Podobnie jak w innych europejskich krajach, w Islandii koncentrowano się na kampaniach informacyjnych, które miały uświadamiać młodym zagrożenia związane z używkami. Tymczasem doświadczenia i wiedza naukowców zajmujących się stworzeniem islandzkiego programu profilaktycznego, zaprowadziła ich do zaprojektowania innowacyjnych działań.

Pierwszym etapem, który pozwolił na precyzyjną diagnozę sytuacji, były złożone z kilku etapów badania. Objęto nimi wiele grup i zjawisk towarzyszących, po to, żeby uzyskać pełny obraz sytuacji. Na podstawie wyników został stworzony szczegółowy obraz młodzieży w kontakcie z używkami, który uwzględniał czynniki psychologiczne, środowiskowe i inne. Następnie, co dwa lata powtarzano niektóre elementy badania, by na bieżąco monitorować sytuację.

Kluczowa rola rodziców

W pierwszej kolejności zajęto się rozpowszechnieniem wyników wykonanych badań. Wiadomo było, że istnieje kłopot z używkami wśród młodzieży, jednak dopiero przeprowadzone ankiety pokazały jak duży jest to problem. Uwagę skupiono na rodzicach i innych dorosłych uczestniczących w życiu młodzieży. Działania koncentrowały się na uświadomieniu dorosłych, że ich postawa i działania mają ogromne znaczenie dla zachowań nastolatków. Zorganizowano spotkania z rodzicami, podczas których edukatorzy prowadzali szkolenia, wyposażając rodziców w narzędzia potrzebne do realizacji swojej roli. Postawiono nacisk na relacje między rodzicami a szkołą, prawnie regulując ten obszar i w ten sposób obligując obydwie strony do współpracy.

Podczas szkoleń rodzice dowiadywali się wiele na temat samych używek i sposobu reagowania w sytuacjach problemowych. Jednak ogromny nacisk podczas tych spotkań, był położony na uświadomienie odpowiedzialności rodziców za wybory ich dzieci i znaczenie relacji emocjonalnej, w tym wsparcia, na które dzieci mogą liczyć z ich strony. Postawiono na przekonanie rodziców, że ich fizyczna i emocjonalna obecność w życiu dzieci to najważniejszy bufor bezpieczeństwa dla młodych.

Badania monitorujące sytuację w kraju już 2012 roku pokazały, że ilość czasu jaki dzieci spędzają z rodzicami w Islandii podwoiła się w porównaniu rokiem 1997.

Przeczytaj także: Nowe zawody – krótkie historie o naszych rozmowach z dziećmi o pracy

Działania prewencyjne

Podczas wcielania programu w życie wprowadzono tzw. „godzinę policyjną”, podczas której młodzież od 13 do 16 roku życia, nie mogła przebywać bez opieki po godzinie 22 w zimie oraz po godzinie 24 w lecie. Zaostrzono też przepisy dotyczące sprzedaży papierosów i alkoholu nieletnim i zakazano reklamowania używek w mediach. Dorośli byli zachęcani między innymi do podpisywania umów, w których deklarują, że nie kupią alkoholu nieletnim, a rodzice do podpisywania oświadczeń, że zrobią co w swojej mocy, aby ich dzieci nie spędzały czasu poza ich nadzorem (np. podczas imprez bez dorosłych opiekunów).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Zdrowe alternatywy

Cały program oparty był o stworzenie „zdrowych alternatyw” dla zachowań związanych z używkami. Naukowcy pracujący nad programem opierali się na znanych już faktach naukowych oraz na wynikach badań, które osobiście przeprowadzali. Wynikało z nich, że bardzo istotnym czynnikiem ochronnym był odpowiednio zagospodarowany czas wolny. W ramach realizacji programu, dzieciom i młodzieży w Islandii umożliwiono udział w wielu zajęciach pozalekcyjnych: artystycznych, muzycznych i przede wszystkim sportowych. Rodziny mniej zamożne otrzymały dofinansowania do zajęć.

W badaniach, na które powoływali się twórcy programu, udowodniono, że regularne uczestnictwo w zajęciach pozaszkolnych jest skutecznym czynnikiem ochronnym i wpływa na częstotliwość sięgania po używki.
Uprawianie sportu, w tym także sportów ekstremalnych, pozwala na przeżywanie uczuć podobnych do tych, które wyzwalają różnego rodzaju zachowania związane z ryzykiem (także z używkami). Podczas zajęć z instruktorem wszystko odbywa się w kontrolowanych i bezpiecznych warunkach, a jednocześnie pozwala doświadczyć intensywnych emocji.

Przeczytaj także: Latte Dads – jak to jest być tatą w Szwecji?

Podsumowanie

Sukces Islandii w walce z uzależnieniami młodzieży pokazuje, że przy spełnieniu wielu warunków i konsekwentnym realizowaniu założeń, można osiągnąć imponujące rezultaty. Jednak Europejskie Stowarzyszenie na rzecz Badań nad Profilaktyką (European Society for Prevention Research, EUSPR) zwraca uwagę, że istnieją niewielkie szanse na powtórzenie sukcesu Islandii, nawet przy wiernym odwzorowaniu działania. Dzieje się tak dlatego, że Islandia jest krajem wyspiarskim z charakterystyczną wyłącznie dla siebie kulturą i kontekstem społecznym.

Ważne są też takie czynniki jak gęstość zaludnienia, położenie geograficzne i wiele innych. One sprawiają, że „model islandzki” nie jest uniwersalny i skopiowany do innych społeczności, nawet w obrębie podobnej kulturowo Europy, nie przyniesie tak spektakularnych rezultatów. Wszyscy są jednak zgodni, że z doświadczenia Islandii warto korzystać i wyciągać wnioski dla siebie i swojej społeczności.

Źródła:

Artykuł Emmy Young na temat programu „Youth in Iceland”
Artykuł podsumowujący opinię EUSPR na temat modelu Islandzkiego

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński? ZUS planuje kolejne zmiany i ograniczenia

Zapowiadane są kolejne zmiany w wypłacaniu zasiłków z ZUS-u. Wymierzone są znów wprost w rodzinę, a także w przewlekle chorych. Zmiany niosą za sobą większe trudności w przejściu na zwolnienie lekarskie. Czy młode mamy stracą możliwość wyboru wysokości wypłacanego macierzyńskiego? Sprawdź!
ZUS chce wprowadzić zmiany, które uderzą w młode mamy

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński?

Kilka tygodni temu wiceminister rodziny Stanisław Szwed zwrócił uwagę, na rosnące w ostatnich latach sumy przeznaczane na wypłaty zasiłku chorobowego przez ZUS. Uważa, że te dane przedstawiają ogromny problem, a w systemie należy dokonać modyfikacji.

Zmiany w zasiłkach

W pierwszym pakiecie zmian, który już jest gotowy, planowane jest wliczenie wszystkich zwolnień lekarskich do jednego okresu zasiłkowego. Możliwe więc będzie pobieranie zasiłku chorobowego przez 182 dni w roku. Następnie musi nastąpić przerwa trwająca przynajmniej 60 dni. Po niej pracownikowi znowu będzie przysługiwało płatne L4.

Co z zasiłkiem macierzyńskim?

Aktualnie nie ma okresu wyczekiwania w odniesieniu do urlopu macierzyńskiego. Jednak ZUS chce to zmienić. Na razie nie wiadomo czy okres wyczekiwania wynosiłby również 30 dni. Jeśli jednak młoda mama nie miałaby wymaganego okresu pracy do momentu upłynięcia okresu wyczekiwania, dostawałaby 1000 złotych. Takie świadczenie rodzicielskie obecnie przysługuje niepracującym rodzicom. Natomiast po upływie tego czasu nabywałaby prawo do zasiłku. Dotyczyłoby to również zasiłku opiekuńczego.

Przeczytaj także: Ograniczenia w wypłacie macierzyńskiego. Nowy pomysł ZUS

Młode mamy stracą wybór?

W tym momencie młoda mama może wybrać, czy chce otrzymywać przez cały rok 80 procent wynagrodzenia w trakcie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, czy 100 procent przez pierwsze pół roku i 60 procent w drugiej połowie. Natomiast zgodnie z nowym planem, kobiety przez pierwsze pół roku dostawałyby 100 procent pensji. Natomiast przez kolejne pół – 80 procent. Według ZUS-u to usprawni wyliczanie zasiłku.

Co jeszcze się zmieni?

Prawo do zasiłku chorobowego dla osób zwolnionych z pracy. Po zmianie przysługiwałoby jedynie przez 30, a nie jak dotąd 182 dni. ZUS wyjaśnia, że ten zasiłek ma wyrównać utracone wynagrodzenia za czas choroby i ochrona ubezpieczeniowa powinna trwać tyle co w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego, czyli 30 dni.

Przeczytaj także: Ojcowie mają być chronieni przed zwolnieniem

Czy rząd zgodzi się na taką reformę? Na razie nie wiemy. Jednak już słychać głosy, że te zmiany nie będą zachęcać do posiadania dzieci. Wydają się być to założenia odwrotne do planów resortu rodziny. Całkiem niedawno prezentowano przecież projekty, jak choćby Strategia Demograficzna 2040, które miałyby zachęcać młodych ludzi do zakładania rodziny.

Głównym celem proponowanych zmian jest uproszczenie zasad prawa do zasiłków i ich obliczania, a także odciążenie pracodawców,

– To ogólne propozycje, które są konsultowane z przedsiębiorcami. Nie jest jeszcze przesądzone czy wszystkie proponowane rozwiązania wejdą w życie. Najpierw chcemy poznać zdanie osób prowadzących firmy, których de facto będą obejmowały ewentualne zmiany. W tym czasie może się jeszcze wiele wydarzyć. Niewykluczone, że z niektórych propozycji trzeba będzie zrezygnować albo niektóre dodać – wyjaśnia Paweł Żebrowski rzecznik ZUS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Źródło: fakt.pl

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Świeżo upieczona żona, absolwentka szkoły artystycznej, posiadająca wrażliwe i wnikliwe spojrzenie, dbająca o detale, ceniąca kreatywne podejście. W wolnych chwilach poświęca się fotografii, celebruje picie kawy, zachwyca się pięknem otaczającego świata.

Jak wycisnąć lato jak cytrynkę? Jak docenić to, co lato nam przynosi?

Już od stycznia wszystkie czekamy na lato. Oczyma wyobraźni widzimy piękne, zielone drzewa, niebieskie niebo, niemal już słyszymy śpiew ptaków i czujemy zapach grilla. A potem przychodzą te upragnione, ciepłe dni i… nawet nie wiadomo, kiedy mijają. Co gorsze – być może masz (jak wiele z nas) poczucie, że nie zdołałaś się nimi nacieszyć, docenić ich. Jak zatem wycisnąć jeszcze trwające lato jak cytrynkę? Co zrobić, by zacząć się nim mocniej cieszyć, mocniej je poczuć? Oto kilka pomysłów.

1.Stwórz sobie letnie miejsce do relaksu

Jako posiadaczka ogrodu możesz zrobić to bez trudu – wystarczy mała altanka, bujany fotel, kilka lampionów dla dekoracji oraz doniczki z kwiatami. Co jednak, jeśli mieszkasz w bloku? I na to jest rozwiązanie – wykorzystaj balkon.

To zaskakujące, jak często zmieniamy nasze balkony w graciarnie i zaniedbujemy je, podczas gdy mogą one tworzyć prawdziwą letnią oazę. Posiadanie pięknego balkonu ma ten wielki plus, że umożliwia zregenerowanie sił nawet po bardzo pracowitym dniu, gdy już nie ma się sił na jakąś specjalną aktywność.

Co będzie Ci potrzebne? Na początek – chęci. ? Nawet mały balkon można świetnie urządzić. Przekonasz się o tym, wchodząc na którąś z facebookowych grup o urządzaniu wnętrz i wpisując w lupkę „balkon”.

Czeka tam na Ciebie tysiące zdjęć i podpowiedzi. Jeśli jednak chcesz czegoś na już, to nie ma sprawy: zmobilizuj się w wolny dzień, wyrzuć graty, połóż sztuczną trawę, zamontuj fotel-hamak, postaw kilka donic z kwiatami, dekoracyjne lampki i już. Oto miejsce, w którym będzie czuć lato. Choćby przez 15 minut dziennie!

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

2. Ruszaj się

Ok, ta porada brzmi banalnie. Ale powiedzmy sobie szczerze – jak masz poczuć lato, jeśli ciągle siedzisz za kółkiem? Mobilizuj się do wyjścia i aktywności, pomóc może Ci np. zakup pięknego, miejskiego roweru albo wygodnych rolek. Zmuś się do wyjścia, zabierz dzieciaki i cieszcie się przyjemnym spędzaniem czasu. Albo po prostu jedź do pracy na hulajnodze elektrycznej.

3. Kup sobie piękny kostium kąpielowy

Nadeszła chwila prawdy. ? Odpowiedz szczerze na pytanie: czy bez problemu rozbierasz się na plaży, czy jednak siedzisz w sukience, bo „akurat dziś nie masz ochoty popływać” (akurat dziś = zawsze)? Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś w tej drugiej grupie. A to oznacza, że odbierasz sobie fantastyczne doświadczenie, jakim jest swobodne plażowanie!

Koniec z tym. Kup sobie piękny, a jeszcze lepiej – dopasowany do Twojej sylwetki kostium kąpielowy. Niech zakrywa, co ma zakrywać i podkreśla to, co w sobie lubisz. Tutaj mała uwaga: ZAPOMNIJ o tanich kostiumach z sieciówek. Udaj się do profesjonalnego sklepu z bielizną i poproś o poradę. Serio, to robi wielką różnicę.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

4. Czas na piknik

Ile razy obiecywałaś sobie (lub dzieciom) piknik, a potem nic z tego nie wyszło? Zapewne całe mnóstwo. A przecież posiedzenie na kocu przy akompaniamencie polnych owadów, zajadanie się przekąskami i gra w badmintona to prawdziwa kwintesencja lata! Koniec z wymówkami. Kup porządny koc piknikowy, kosz i ruszajcie świetnie się bawić.

Przeczytaj także: Pomysły na lekkie obiady na upał

5. Letnie menu

Pietruszka i szczypiorek z własnego ogrodu (lub własnej doniczki), soczyste arbuzy, aromatyczna mięta, świeży, mięciutki bób, ciasto z rabarbarem, koktajl ze świeżych truskawek – te typowo letnie przysmaki można by wymieniać bez końca. Chcesz poczuć lato? Zadbaj, by przez te dwa miesiące codziennie zjeść lub wypić coś „letniego”. Bo tę porę roku odczuwamy nie tylko poprzez ciepełko na skórze – lato odbiera się wszystkimi zmysłami!

6. Poszalej z wyglądem

Ciągle bladoróżowe paznokcie, wiecznie grzeczny makijaż w odcieniach beżu, brązu i szarości, zawsze ten sam odcień włosów – nuuuuuda! Kobieto, kiedy stałaś się taka poprawna? Gdzie ta dziewczynka, która latem cieszyła się, że może zrobić sobie kolorowe włosy i obiecywała, że w dorosłości zawsze będzie takie miała?

Ok, wiadomo – nie zawsze jest to mile widziane w pracy. Ale przecież nikt nie mówi, że masz sobie postawić na głowie irokeza w kolorach tęczy. Poszalej i idź na letni manicure, np. taki z grafiką arbuza. Pomaluj sobie końcówki włosów na ciemny róż. Nałóż żywy, zielony cień na oko albo chociaż niebieski eyeliner. Poczuj znów tę cudowną swobodę.

7. Zjedz lody w wersji „de luxe”

Kiedyś złapałam się na tym, że nigdy nie kupuję sobie lodów w pucharkach. Takich wiesz, z bajerami, bitą śmietaną, górą owoców – lody „de luxe”. Nie kupowałam, bo zawsze jakoś szkoda mi było kasy. W końcu zorientowałam się, że lata mijają, a ja wciąż nie wiem, jak smakuje taki wypasiony deser – choć kosztuje tylko 20 złotych!

Jeśli masz podobnie, to chyba już wiesz, co chcę Ci powiedzieć. Ja już swoje luksusowe lody zjadłam tego lata. Były obłędne!

8. Praktykuj letnie mindfulness

Czy wiesz, dlaczego lato przecieka Ci między palcami? Bo się na nim nie skupiasz. Tęsknisz za nim zimą, a potem jakoś tak się dzieje, że przyzwyczajasz się do jego pięknych darów i przestajesz je zauważać. Zmień to. Po przeczytaniu tego tekstu otwórz szeroko okno. Wyjdź na balkon albo do ogrodu i zacznij rozkoszować się tym, że nie musisz wkładać zimowej kurtki. Poczuj to cudowne ciepło, ciesz się nim, gdy jest. Rozejrzyj się – widzisz, jak soczysta jest zieleń na drzewach? Zamknij oczy i wsłuchaj się w śpiew ptaków – słychać je nawet w dużym mieście. Jest lato, moja droga. To lato, na które tak długo czekałaś. Od tej pory uświadamiaj sobie to codziennie, poświęcając choć 15 minut na trening uważności. Naprawdę warto.

Przeczytaj także: 10 przepisów na orzeźwiające letnie napoje!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie