Czego szukasz

EMOI – pasja do mody, która stała się rodzinną tradycją

Duża popularność sieciówek i powtarzalność wzorów sprawia, że kobiety coraz częściej poszukują niebanalnych projektów i stylizacji, które będą się wyróżniać ciekawym designem. I właśnie do takich kobiet – Mam, Córek i Babć – ceniących sobie tradycję, aktywnych zawodowo i przykładających wagę do dobrego wyglądu, a jednocześnie ceniących wygodę i komfort, chce trafić ze swoją ofertą marka EMOI – tworzona przez matkę i córkę, łącząca dwa pokolenia kobiet.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 23/05/2018
Teresa i Ewa Suwińskie

Z okazji Dnia Matki marka EMOI przygotowała dla Was niespodziankę>>>

Kiedy pojawił się pomysł na Wasz własny biznes i dlaczego właśnie taki? Jak wyglądały początki?

Teresa Suwińska (Mama): Początki naszej firmy sięgają 1991 roku, kiedy to założyłam z mężem Andrzejem firmę odzieżową KAREN – pierwsze nasze projekty to były damskie płaszcze. Firma powstała z mojej pasji, chęci tworzenia ładnych produktów.

Moje pierwsze zetknięcie z modą miało miejsce w wieku 15 lat. Razem z moją mamą tworzyłam sukienki, bluzki, spódniczki. Mama ręcznie odszywała mi te wspólnie przemyślane projekty. Była niesamowicie zdolna, a co ważne, w pełni nauczyła się wszystkiego sama.

Mam teraz przed oczami momenty, kiedy szyła mi do szkoły fartuszki, sukienki i ręcznie haftowała kołnierzyki – wtedy trudno było kupić cokolwiek ładnego. Na rynku dostępne były same materiały. To właśnie moje pierwsze zetknięcie z projektowaniem, dokonywaniem wyboru i podejmowaniem decyzji.

Przywiązywałam dużą uwagę do ładnych ubrań, chciałam atrakcyjnie wyglądać. Dla kobiety w każdym wieku jest to ważne. Istotne były detale – wykończeń i projektu. Ta pasja we mnie tkwiła i zachęcała do dalszego rozwoju.

W czasach, gdy z mężem założyliśmy firmę Karen – moda, a co za tym idzie eleganckie ubrania, nie były tak dostępne, jak teraz. Nie było galerii handlowych, sklepów internetowych. Wszystko rządziło się innymi prawami. Ten okres był niesamowicie pouczający, sprzyjał rozwojowi firmy.

To były początki lat 90. – od tego czasu nieprzerwanie z taką samą werwą i motywacją działamy. Nie było przestojów produkcyjnych, większych zmian, były okresy trudne, jak w każdym biznesie, ale cały czas się rozwijamy.

Biorąc pod uwagę zamiłowanie do mody, firma odzieżowa okazała się być czymś naturalnym. Klienci przyjeżdżali bezpośrednio do firmy, gdzie kupowali towar do hurtowni lub sklepów własnych. Wszystko kupowali za gotówkę, nie było kart płatniczych czy umów partnerskich. Nasze produkty cieszyły się uznaniem klientów, a rynek się poszerzał. Ten okres wspominam z sentymentem.

Jak tylko zobaczyliśmy z mężem, że nasza córka Ewa zaczyna poważnie myśleć o pracy z nami, to staraliśmy się nie przegapić tego momentu. Nawet trudno mi stwierdzić, czy był taki dzień, o którym można by było powiedzieć, że był pierwszym dniem pracy Ewy.

Kiedy obroniła pracę magisterską, mogła realnie uczestniczyć w pracy w firmie w Ciechanowie. Ewa od razu weszła w rolę projektanta, lecz takiego kompletnego. Jeśli miała wizję jakiegoś produktu, który był oparty na nowej formie – konstruowała ją. Przez bardzo długi okres czasu wszystkie konstrukcje w firmie wychodziły spod jej ręki – wiedziała, jak powinna wyglądać nowoczesna sylwetka i do tego dążyła. Dopracowywała wszystkie konstrukcje.

Wprowadzony system komputerowy pozwolił na zarządzanie wypracowanymi już formami. Ewa inicjowała również powstanie salonów firmowych EMOI, do których projektowała przestrzeń, meble, oświetlenie. Dziś ma zdecydowaną wizję rozwoju.

Obecnie firma KAREN produkuje tylko na potrzeby naszej marki EMOI. Firma od początku związana jest z naszym rodzinnym miastem – Ciechanowem.

Jak wygląda proces projektowania, wymyślania nowych produktów, projektów?

Tworząc nasze produkty, inspirujemy się na różnych płaszczyznach. Jedną z nich są realne potrzeby naszych klientek. Mamy możliwość spotkania się z klientkami w naszych salonach sprzedaży, między innymi w salonie w siedzibie firmy. Lubimy rozmawiać z klientkami, patrzymy, jak mierzą produkty, jakie mają oczekiwania i jakie podejmują decyzje zakupowe. To daje nam ogromną satysfakcję, i dodatkowo takie sytuacje napędzają nas do dalszych działań.

Często nasz produkt powstaje z potrzeby rynku – dostajemy sygnał od klientek, że w naszej kolekcji brakuje im na przykład prostych spodni. Wtedy my szukamy tkaniny, formy. Mamy stałe klientki, które pilnie nas obserwują i zawsze czekają na nowe produkty.

Słuchanie klientów to ważny element, by nie zatracić się i nie być „oderwanym” od rzeczywistości. Cały proces projektowy – od pomysłu do uszycia pierwszego produktu, jego testy, udoskonalenia – odbywa się w naszym zespole. Staramy się, aby w każdym sezonie pojawiły się zarówno klasyczne – ponadczasowe projekty, jak i elementy światowych trendów. Wszystko z zachowaniem elegancji, umiaru i kobiecości.

Jak wygląda Wasze planowanie pracy?

Ewa: Pełnię funkcję dyrektora kreatywnego w obszarze produkcji – kreowania produktu i kolekcji oraz nadawania kierunku komunikacji i strategii marki EMOI. Zarządzam sprzedażą w kanałach własnych EMOI.

Natomiast moja mama odpowiada za kwestie finansowo-kadrowe, sprawy kupieckie – zakupu tkanin, dodatków, współpracy z butikami i salonami współpracującymi. Wspólnie tworzymy zespół projektowy, w którym decydujemy o finalnym kształcie kolekcji i produktu, łącząc doświadczenia nasze i zespołu. Muszę też wspomnieć, że ogromnie ważną rolę pełni mój tata. Jest odpowiedzialny za wszelkie sprawy techniczne i inwestycyjne.

Jak godzicie pracę i życie rodzinne, wychowanie dzieci? Czy jest to w ogóle możliwe?

Teresa: Ewa dorastała w firmie rodzinnej, była obecna w niej od początku. Oczywiście bycie mamą i wychowywanie dziecka to były dla mnie ciągłe dylematy i kompromisy, chcąc być wszędzie na 100%. Ale odpowiednie podejście do spraw firmowych i wsparcie męża, pokazało, że jest to możliwe.

Ewa: Rodzice często rozmawiali o pracy w domu, więc normalne było dla mnie, że firma to część naszego życia, w którym także chciałam uczestniczyć. Jak byłam większa w wolnej chwili metkowałam produkty i obserwowałam pracę konstruktora. Byłam bardzo aktywnie zaangażowana – na tyle, na ile pozwalał mi wiek.

Każde wakacje w czasie studiów spędzałam na pomaganiu w bieżącym funkcjonowaniu firmy, która, jakby nie patrzeć, jest moim drugim domem – dosłownie i w przenośni, ponieważ mieszkaliśmy w tym samym budynku.

Teraz sama jestem mamą (mam 5-letnią córkę). Bycie mamą i jednoczesna aktywna praca zawodowa to duże wyzwanie. Nie ukrywam, że czasami jest ciężko, zwłaszcza jak dziecko choruje i nie chodzi do przedszkola – wówczas trzeba bardzo dobrze planować czas, aby pogodzić i podołać wszystkim obowiązkom.

Oczywiście bardzo doceniam wsparcie rodziny w takich sytuacjach oraz całego zespołu. Czasami córka towarzyszy mi w pracy, interesuje ją moda i projektowanie, więc te chwile to też doskonała okazja, aby pokazać dziecku na czym polega moja praca. Dzieci lubią uczestniczyć w życiu dorosłych – dla nich to jest bardzo atrakcyjne.

Co w prowadzeniu własnego biznesu jako mama najbardziej Ci przeszkadza, a co wyjątkowo cenisz?

Prowadzenie własnego biznesu to pewna wolność, wyboru i kierunku. I tę wolność cenię. Ale często jest to wolność pozorna, gdyż wiele spraw jako właściciel trzeba rozwiązać i nie można wyjechać na pół roku. Mając zespół pracowników i własną szwalnię – to także duży obowiązek wobec ludzi, kontrahentów, a co za tym idzie duże obciążenie.

Własny biznes wypełnia niemal w całości życie – trzeba mocno pilnować, aby pewne obszary – zwłaszcza rodzina – nie ucierpiały, aby mieć czas dla dziecka, ale i dla siebie.

Często pilnujemy się, aby „po godzinach” nie rozmawiać już o pracy, taka higiena umysłu. Łączenie tych ról to ciągła gonitwa z czasem, bardzo wysoki poziom planowania czasu, a także delegowania obowiązków np. na tatę.

Gdybyście miały wskazać kroki milowe Waszego biznesu, jakie by to były momenty?

  • 1991 rok – początek działalności,
  • 1998 rok – otwarcie salonu firmowego w Ciechanowie,
  • 2008 rok – powołanie do życia naszej marki EMOI,
  • 2008 – otwarcie salonu firmowego w Grudziądzu,
  • 2015 – otwarcie salonu firmowego w Radomiu,
  • 2017 rok – rozpoczęcie aktywnych działań w social mediach i otwarcie sklepu internetowego emoi.pl

Jaką radę dałybyście mamom, które planują założenie własnej firmy?

Na pewno trzeba mieć dużo cierpliwości, gdyż nie zawsze jest wszystko po naszej myśli. Dobrze mieć wsparcie bliskich np. dziadków lub zaufanej niani – w sytuacjach awaryjnych zawsze rodzina jest najważniejsza, ale prowadząc firmę często nie możemy zostać z dzieckiem na cały dzień w trakcie choroby.

Ważne jest, żeby umieć planować czas. Na pracy skupić się w 100% i efektywnie wykorzystywać czas na nią poświęcony – unikać przeszkadzaczy. Warto też nauczyć się delegować obowiązki – nie wszystko musimy robić same.

A w czasie wolnym – potrafić przestawić myślenie i dać sobie odpocząć od własnej firmy – wtedy robi się miejsce na nowe pomysły i unikamy zmęczenia oraz wypalenia zawodowego, które przy prowadzeniu własnej firmy także ma miejsce.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Wywiad powstał we współpracy z platformą DaWanda.

Zdjęcia: Albert Pabijanek, Kuba Kaczorowski

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Sposoby na reklamę małej firmy

Jeśli już masz swoją firmę, może czas zawalczyć o jej widoczność. Jak przeprowadzić promocję małej firmy i nie zbankrutować? Oto kilka sposobów na skuteczną reklamę każdego biznesu.
  • Dominika Kamińska - 13/06/2018

Reklama firmy – masz na to papier

Reklama małej firmy nie może obyć się bez materiałów drukowanych. Dotyczy to zarówno czasowych promocji na plakatach czy ulotkach, jak i inwestowania w materiały biurowe.

Nawet mała firma powinna mieć swój brand book, który pozwoli konsekwentnie przelewać tożsamość na papier. Wizytówki, teczki, notesy i katalogi firmowe dbają o Twój wizerunek i zwiększają świadomość marki. Kreatywne wydruki z Twoim logo mogą być też miłym gratisem dla klientów i kontrahentów.

Czasowe promocje warto komunikować na ulotkach reklamowych, plakatach i folderach. Te można rozdawać w siedzibie firmy, na ulicy lub wysyłać klientom i współpracownikom. Do materiałów drukowanych warto dodać kupon rabatowy, specjalną zniżkę lub inny dodatek, który zachęci do zapamiętania przekazu.

Reklama zewnętrzna – czyli wyjdź do ludzi

Warto też zainwestować w nośniki zewnętrzne – czyli tablice, szyldy i banery reklamowe. Te nośniki, uzupełnione ciekawym projektem, sprawią, że obok Twojej firmy trudno będzie przejść obojętnie. Każdy z nich można wybrać w wersji odblaskowej, która będzie widoczna także po zmroku. Poza szyldami, można wybrać także naklejki na witryny sklepowe lub potykacze – które zaproszą przechodniów do Twojej siedziby.

Reklama na baczność – tekturowe standy

Bardzo praktycznym elementem reklamowym są też specjalne tekturowe standy. Są przydatne zarówno w siedzibie firmy, jak i na targach, wystawach i konferencjach. Tekturowe ekspozytory można zadrukować dowolną grafiką i wykorzystać jako ladę wystawową, ściankę reklamową lub półkę, eksponującą dany produkt. Zaletą tekturowych standów jest nie tylko niska cena, ale także to, że są niezwykle lekkie, a ich montaż (i demontaż) zajmuje nawet kilka sekund.

Reklama w sieci

Poza samymi wydrukami, małe firmy powinny też zainwestować w reklamę internetową. Obecnie wiele narzędzi dostępnych jest nawet dla początkujących właścicieli firm i marketerów. Absolutną podstawą jest własna strona internetowa – ta może być zarówno dedykowana, jak i na darmowych silnikach. Coraz częściej firmy decydują się na to, by swoją komunikację prowadzić jedynie na facebooku. Warto zadbać o czytelność strony i częstą aktualizację.

Co zrobić, aby przyciągnąć (i zatrzymać) uwagę odbiorców? Przede wszystkim – dziel się wiedzą, ciekawostkami i komunikuj o najświeższych promocjach. Spraw, by klienci chcieli Cię obserwować. Rób to od serca i z sercem – a grono fanów na pewno będzie stale się zwiększać.

Poza stroną i profilami w mediach społecznościowych, warto zadbać także o ruch z wyszukiwarek internetowych. Podstawowe zagadnienia SEO można poznać na branżowych blogach. I nie, nie trzeba od razu inwestować w drogie szkolenia – w tych czasach wiedza jest dostępna dla każdego – wystarczy tylko dobrze poszukać.

Dbaj o odpowiednią strukturę strony, ciekawe i aktualne treści. Jeśli prowadzisz sklep online, dodaj do każdego produktu unikalny opis, zdjęcie i możliwość oceny. Stwórz też dział z poradami i inspiracjami – czyli czymś, co może poszerzyć wiedzę Twoich odbiorców. Poznawaj potrzeby klientów i staraj się zawsze być o krok przed nimi.

Niekiedy warto też zainwestować w płatne reklamy w wyszukiwarkach. Są to zarówno reklamy tekstowe – czyli te, widoczne w wynikach wyszukiwania, jak i reklamy graficzne. Jeśli prowadzisz projekt e-commerce, zastanów się nad remarketingiem oraz np. banerami i reklamami elastycznymi.

Jeśli masz zgromadzoną bazę klientów, zaoferuj im coś wyjątkowego w newsletterze. Zaproś ich do dzielenia się opinią, odbierania rabatów i uczestniczenia w konkursach i doskonaleniu Twoich produktów i usług. Nie tylko mów do klientów, ale przede wszystkim ich słuchaj – to najlepszy kompas do sukcesu Twojej firmy.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Podyskutuj

Co to jest CRM i jak może pomóc zarabiać Twojej firmie?

Uwalniamy sprzedawców od żmudnej, powtarzalnej pracy i pomagamy im oszczędzać czas, aby mogli sprzedawać więcej. Sprzedaż jest podstawą funkcjonowania każdej firmy – bez niej trudno mówić o prowadzeniu biznesu. CRM przydatny jest tak w małych, jak i w większych firmach, a skutki braku CRM-a mogą być bolesne wprost proporcjonalnie do wielkości firmy - mówi Agnieszka Zawadka z Livespace, z którą rozmawiam o tym co to jest ten CRM i do czego służy narzędzie, którego nazwa pojawia się zawsze przy rozmowie o sprzedaży.
  • Agnieszka Kaczanowska - 10/06/2018
dwie osoby podają sobie ręce

Co to jest ten CRM? Bo zawsze pojawia się ta nazwa rozmawiając o sprzedaży?

Pod enigmatycznym skrótem „CRM” kryje się Customer Relationship Management. Jak sama nazwa wskazuje – to narzędzie służące do zarządzania relacjami z klientami.

Termin ten jest dość pojemny – może dotyczyć przechowywania danych klientów, zarządzania informacją o kliencie, ustaleniach i transakcjach. Kategoria ta obejmuje rozwiązania, które są pomocne w pracy działów sprzedaży, marketingu oraz obsługi klienta. Dlatego funkcje CRM można spotkać w różnych aplikacjach: marketingowych, księgowych czy sprzedażowych. Często „CRM” to po prostu lista kontaktów.

W Livespace skupiamy się na wspieraniu zespołów sprzedaży i dla tej grupy odbiorców tworzymy platformę do zwiększania produktywności sprzedawców. Uwalniamy sprzedawców od żmudnej, powtarzalnej pracy i pomagamy im oszczędzać czas, aby mogli sprzedawać więcej. Dlatego zamiast określenia „CRM” w kontekście Livespace, wolimy używać terminu SFA (ang. Sales Force Automation).

Czy w małych firmach też się przydaje?

Sprzedaż jest podstawą funkcjonowania każdej firmy – bez niej trudno mówić o prowadzeniu biznesu. CRM przydatny jest tak w małych, jak i w większych firmach, a szczególnie w takich, w których proces sprzedaży trwa dłużej. Natomiast skutki braku CRM-a mogą być bolesne wprost proporcjonalnie do wielkości firmy.

Utrata potencjalnych klientów to kosztowny problem, który spotyka wiele firm. Wynika on często z nieumiejętnego obsłużenia pozyskanych kontaktów, co skutkuje zaprzepaszczeniem potencjalnej transakcji.

W małej firmie, gdzie tematów sprzedażowych jest mniej, jest znacznie łatwiej pamiętać o kontakcie z klientem i zadbać o jego właściwą obsługę. Jednak wraz ze wzrostem zainteresowania usługą czy produktem, interakcji z klientami przybywa. Bez odpowiednich narzędzi po prostu nie wiadomo, kto i kiedy powinien się zająć danym tematem, co zostało ustalone, na jakim etapie sprzedaży jest klient.

Efektywne działanie jest bezpośrednio związane z tym, jak dobrze poukładane są procesy. W przypadku sprzedaży handlowiec powinien wiedzieć, jaki ma być jego kolejny krok – z kim powinien się skontaktować, w jakim celu oraz kiedy najlepiej to zrobić.

Co więcej, odpowiednie prognozowanie szans sprzedaży, czyli przewidywanie jakie jest prawdopodobieństwo, że klient kupi, jest kluczowe. Dzięki temu można skupić się na właściwych klientach. Przy ograniczonych zasobach sprzedażowych w małej firmie, optymalizacja działań staje się kluczowa.

W przypadku małych firm najbardziej bolesne w skutkach mogą być brak doświadczenia w sprzedaży oraz błędne prognozowanie szans sprzedaży. Korzystanie z CRM-a od pierwszych dni istnienia firmy wiele ułatwia.

Nie tylko pozwala uniknąć chaosu, kiedy firma zaczyna rosnąć, ale przede wszystkim wspiera w budowaniu mierzalnego, skalowalnego i przewidywalnego przychodu. Wiele przykładów firm korzystających z Livespace pokazuje, że CRM pomaga lepiej zorganizować sprzedaż w firmie i działać jeszcze efektywniej – wygrywając więcej zleceń w krótszym czasie.

Osobom zainteresowanym tematem tworzenia procesu sprzedaży B2B polecam obejrzenie webinarium, które poprowadził Michał Skurowski, CEO Livespace.

Czym takie systemy różnią się między sobą i jak wybrać ten dla siebie?

O różnicach w narzędziach typu CRM można wiele napisać, bo są od siebie na tyle różne, że ciężko znaleźć kryteria oceny wspólne dla tak wielu rozwiązań. Jak zatem wybrać narzędzie dla siebie? Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki dział będzie korzystał w danego narzędzia.

Jeśli chodzi o sprzedaż, CRM przede wszystkim powinien pozwolić odzwierciedlić realny proces sprzedaży. Najczęściej w tych narzędziach można ustalić tylko kilka podstawowych etapów np. „nawiązanie kontaktu, potencjalny klient, ofertowanie, negocjacje, podpisanie umowy”.

Przy tak zdefiniowanych krokach, ciężko mówić o kontroli nad procesem sprzedaży. Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona – sprzedaż wiąże się z wieloma mniejszymi i większymi działaniami np. przygotowywaniem oferty, wysyłaniem e-maili, odbyciem spotkania, planowaniem i wykonywaniem zadań, raportowaniem etc.

Jeśli CRM nie wspiera handlowców w tych działaniach, to w zasadzie marnuje tylko ich czas i staje się głównie narzędziem do raportowania. Tak wygląda praca z większością tego typu aplikacji i często różnice między nimi są marginalne. Dlatego wybierając CRM, należy sprawdzić, czy dane rozwiązanie pozwala dopasować proces sprzedaży do sposobu, w jaki sprzedajemy na co dzień.

Drugą ważną cechą CRM-a, na którą należy zwrócić uwagę jest to, w jaki sposób wspiera on codzienną pracę. CRM powinien automatyzować tyle działań, ile tylko się da. Naturalnie samo narzędzie nie będzie sprzedawało. Jeśli jednak CRM będzie podpowiadał jaki jest kolejny krok w procesie sprzedaży i gdzie są największe szanse na udaną sprzedaż, to z pewnością wpłynie to pozytywnie na efektywność pracy.

Męczy Cię uzupełniane danych kontaktowych? Rozważ CRM, który pozwala np. za pomocą wtyczki uzupełniać dane klientów z internetu. Chcesz się dowiedzieć, czy klient otworzył email i przejrzał Twoją ofertę? Znajdź rozwiązanie, które dostarcza odpowiednie powiadomienia. Marnujesz za dużo czasu na umawianie spotkań? Znajdź CRM, który zrobi to za Ciebie. Tracisz czas na wysyłanie powtarzalnych e-maili? Zautomatyzuj to – poszukaj rozwiązania, które umożliwia wysyłanie sekwencji maili.

Np. korzystając z Livespace, nie trzeba pamiętać o przypominaniu się klientowi – wystarczy ustawić sekwencję maili, która będzie wysyłać się automatycznie. To tylko prosty przykład, jak odpowiednio dobrany CRM może zaoszczędzić czas w procesie sprzedaży.

Podpowiedzi, jaki CRM wybrać można szukać w zestawieniach takich jak ranking najlepszych CRM-ów dla małych i średnich przedsiębiorstw:

A co to znaczy sprzedawać mądrzej? To Wasze hasło reklamowe.

Wierzymy, że wszystko zawsze można robić lepiej niż robiliśmy to dotychczas. Czasy się zmieniają, a wraz z nimi możliwości, jakimi dysponujemy – również w obszarze sprzedaży. Na przestrzeni ostatnich lat pojawiło się mnóstwo nowoczesnych metod oraz rozwiązań technologicznych wspierających sprzedaż, w tym Livespace.

Naszym hasłem przewodnim zachęcamy do zmiany myślenia i stałego szukania sposobów na optymalizowanie procesu sprzedaży na każdym jego etapie. Usprawniając nawet niewielkie elementy można po pewnym czasie dojść efektów, jakich nie udałoby się osiągnąć, działając po staremu.

Wierzymy, że nastała era handlowców nowej generacji. Teraz wygrywają sprzedawcy, którzy wykorzystują swój spryt i technologię, do tego, żeby osiągać lepsze wyniki. Często stosują w tym celu niekonwencjonalne techniki i narzędzia. Eksperymentują i optymalizują swoją wydajność na wszystkich etapach procesu sprzedaży, po prostu sprzedają mądrzej.

My w swojej działalności korzystamy z właśnie z Livespace i bardzo lubimy. Kiedy firma powinna się na taki system zdecydować?

Im firma szybciej zdecyduje się na wdrożenie CRM-a, tym lepiej. Najlepszym momentem jest rozpoczęcie działań sprzedażowych, nawet jeśli pozyskiwaniem klientów zajmuje się tylko jedna osoba. Ważne jest, żeby już od początku zbierać podstawowe informacje o kliencie i procesie sprzedaży. Im wcześniej zacznie działać systematyczność w działaniu a procesy będą projektowane w sposób skalowalny, tym szybciej firma będzie mogła się rozwijać.

A jaki to koszt miesięczny i czy taki system przekłada się na lepszą sprzedaż czy to tylko pobożne życzenie?

Miesięczna cena za korzystanie z CRM-a waha się od kilkunastu do kilkuset złotych za jednego użytkownika – w przypadku Livespace ceny zaczynają się od 59 zł.

Zanim firma zdecyduje się na CRM, należy oszacować, jakie realne korzyści przyniesie takie rozwiązanie. Aby ułatwić podjęcie decyzji o wdrożeniu narzędzia w dziale sprzedaży, warto przygotować estymację rachunku na konkretnym przykładzie.

Wystarczy policzyć, ile czasu zajmuje ręczne wyszukiwanie danych kontaktowych, dodawanie ich do notatnika, przygotowanie wiadomości email, dodanie zadań, przygotowanie oferty etc.

Następnie należy oszacować, ile razy daną czynność należy wykonać miesięcznie i/lub tygodniowo. Dla porównania należy oszacować, ile czasu powyższe działania zajmą, jeżeli będą realizowane przy pomocy CRM-a. Jeżeli suma zaoszczędzonego czasu jest warta więcej niż koszt za korzystanie z CRM-a, warto rozważyć wybór odpowiedniego narzędzia. W wyliczeniach może być pomocny artykuł >>>

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Zdjęcie: storyblock

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail