Czego szukasz

EMOI – pasja do mody, która stała się rodzinną tradycją

Duża popularność sieciówek i powtarzalność wzorów sprawia, że kobiety coraz częściej poszukują niebanalnych projektów i stylizacji, które będą się wyróżniać ciekawym designem. I właśnie do takich kobiet – Mam, Córek i Babć – ceniących sobie tradycję, aktywnych zawodowo i przykładających wagę do dobrego wyglądu, a jednocześnie ceniących wygodę i komfort, chce trafić ze swoją ofertą marka EMOI – tworzona przez matkę i córkę, łącząca dwa pokolenia kobiet.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 23/05/2018
Teresa i Ewa Suwińskie

Z okazji Dnia Matki marka EMOI przygotowała dla Was niespodziankę>>>

Kiedy pojawił się pomysł na Wasz własny biznes i dlaczego właśnie taki? Jak wyglądały początki?

Teresa Suwińska (Mama): Początki naszej firmy sięgają 1991 roku, kiedy to założyłam z mężem Andrzejem firmę odzieżową KAREN – pierwsze nasze projekty to były damskie płaszcze. Firma powstała z mojej pasji, chęci tworzenia ładnych produktów.

Moje pierwsze zetknięcie z modą miało miejsce w wieku 15 lat. Razem z moją mamą tworzyłam sukienki, bluzki, spódniczki. Mama ręcznie odszywała mi te wspólnie przemyślane projekty. Była niesamowicie zdolna, a co ważne, w pełni nauczyła się wszystkiego sama.

Mam teraz przed oczami momenty, kiedy szyła mi do szkoły fartuszki, sukienki i ręcznie haftowała kołnierzyki – wtedy trudno było kupić cokolwiek ładnego. Na rynku dostępne były same materiały. To właśnie moje pierwsze zetknięcie z projektowaniem, dokonywaniem wyboru i podejmowaniem decyzji.

Przywiązywałam dużą uwagę do ładnych ubrań, chciałam atrakcyjnie wyglądać. Dla kobiety w każdym wieku jest to ważne. Istotne były detale – wykończeń i projektu. Ta pasja we mnie tkwiła i zachęcała do dalszego rozwoju.

W czasach, gdy z mężem założyliśmy firmę Karen – moda, a co za tym idzie eleganckie ubrania, nie były tak dostępne, jak teraz. Nie było galerii handlowych, sklepów internetowych. Wszystko rządziło się innymi prawami. Ten okres był niesamowicie pouczający, sprzyjał rozwojowi firmy.

To były początki lat 90. – od tego czasu nieprzerwanie z taką samą werwą i motywacją działamy. Nie było przestojów produkcyjnych, większych zmian, były okresy trudne, jak w każdym biznesie, ale cały czas się rozwijamy.

Biorąc pod uwagę zamiłowanie do mody, firma odzieżowa okazała się być czymś naturalnym. Klienci przyjeżdżali bezpośrednio do firmy, gdzie kupowali towar do hurtowni lub sklepów własnych. Wszystko kupowali za gotówkę, nie było kart płatniczych czy umów partnerskich. Nasze produkty cieszyły się uznaniem klientów, a rynek się poszerzał. Ten okres wspominam z sentymentem.

Jak tylko zobaczyliśmy z mężem, że nasza córka Ewa zaczyna poważnie myśleć o pracy z nami, to staraliśmy się nie przegapić tego momentu. Nawet trudno mi stwierdzić, czy był taki dzień, o którym można by było powiedzieć, że był pierwszym dniem pracy Ewy.

Kiedy obroniła pracę magisterską, mogła realnie uczestniczyć w pracy w firmie w Ciechanowie. Ewa od razu weszła w rolę projektanta, lecz takiego kompletnego. Jeśli miała wizję jakiegoś produktu, który był oparty na nowej formie – konstruowała ją. Przez bardzo długi okres czasu wszystkie konstrukcje w firmie wychodziły spod jej ręki – wiedziała, jak powinna wyglądać nowoczesna sylwetka i do tego dążyła. Dopracowywała wszystkie konstrukcje.

Wprowadzony system komputerowy pozwolił na zarządzanie wypracowanymi już formami. Ewa inicjowała również powstanie salonów firmowych EMOI, do których projektowała przestrzeń, meble, oświetlenie. Dziś ma zdecydowaną wizję rozwoju.

Obecnie firma KAREN produkuje tylko na potrzeby naszej marki EMOI. Firma od początku związana jest z naszym rodzinnym miastem – Ciechanowem.

Jak wygląda proces projektowania, wymyślania nowych produktów, projektów?

Tworząc nasze produkty, inspirujemy się na różnych płaszczyznach. Jedną z nich są realne potrzeby naszych klientek. Mamy możliwość spotkania się z klientkami w naszych salonach sprzedaży, między innymi w salonie w siedzibie firmy. Lubimy rozmawiać z klientkami, patrzymy, jak mierzą produkty, jakie mają oczekiwania i jakie podejmują decyzje zakupowe. To daje nam ogromną satysfakcję, i dodatkowo takie sytuacje napędzają nas do dalszych działań.

Często nasz produkt powstaje z potrzeby rynku – dostajemy sygnał od klientek, że w naszej kolekcji brakuje im na przykład prostych spodni. Wtedy my szukamy tkaniny, formy. Mamy stałe klientki, które pilnie nas obserwują i zawsze czekają na nowe produkty.

Słuchanie klientów to ważny element, by nie zatracić się i nie być „oderwanym” od rzeczywistości. Cały proces projektowy – od pomysłu do uszycia pierwszego produktu, jego testy, udoskonalenia – odbywa się w naszym zespole. Staramy się, aby w każdym sezonie pojawiły się zarówno klasyczne – ponadczasowe projekty, jak i elementy światowych trendów. Wszystko z zachowaniem elegancji, umiaru i kobiecości.

Jak wygląda Wasze planowanie pracy?

Ewa: Pełnię funkcję dyrektora kreatywnego w obszarze produkcji – kreowania produktu i kolekcji oraz nadawania kierunku komunikacji i strategii marki EMOI. Zarządzam sprzedażą w kanałach własnych EMOI.

Natomiast moja mama odpowiada za kwestie finansowo-kadrowe, sprawy kupieckie – zakupu tkanin, dodatków, współpracy z butikami i salonami współpracującymi. Wspólnie tworzymy zespół projektowy, w którym decydujemy o finalnym kształcie kolekcji i produktu, łącząc doświadczenia nasze i zespołu. Muszę też wspomnieć, że ogromnie ważną rolę pełni mój tata. Jest odpowiedzialny za wszelkie sprawy techniczne i inwestycyjne.

Jak godzicie pracę i życie rodzinne, wychowanie dzieci? Czy jest to w ogóle możliwe?

Teresa: Ewa dorastała w firmie rodzinnej, była obecna w niej od początku. Oczywiście bycie mamą i wychowywanie dziecka to były dla mnie ciągłe dylematy i kompromisy, chcąc być wszędzie na 100%. Ale odpowiednie podejście do spraw firmowych i wsparcie męża, pokazało, że jest to możliwe.

Ewa: Rodzice często rozmawiali o pracy w domu, więc normalne było dla mnie, że firma to część naszego życia, w którym także chciałam uczestniczyć. Jak byłam większa w wolnej chwili metkowałam produkty i obserwowałam pracę konstruktora. Byłam bardzo aktywnie zaangażowana – na tyle, na ile pozwalał mi wiek.

Każde wakacje w czasie studiów spędzałam na pomaganiu w bieżącym funkcjonowaniu firmy, która, jakby nie patrzeć, jest moim drugim domem – dosłownie i w przenośni, ponieważ mieszkaliśmy w tym samym budynku.

Teraz sama jestem mamą (mam 5-letnią córkę). Bycie mamą i jednoczesna aktywna praca zawodowa to duże wyzwanie. Nie ukrywam, że czasami jest ciężko, zwłaszcza jak dziecko choruje i nie chodzi do przedszkola – wówczas trzeba bardzo dobrze planować czas, aby pogodzić i podołać wszystkim obowiązkom.

Oczywiście bardzo doceniam wsparcie rodziny w takich sytuacjach oraz całego zespołu. Czasami córka towarzyszy mi w pracy, interesuje ją moda i projektowanie, więc te chwile to też doskonała okazja, aby pokazać dziecku na czym polega moja praca. Dzieci lubią uczestniczyć w życiu dorosłych – dla nich to jest bardzo atrakcyjne.

Co w prowadzeniu własnego biznesu jako mama najbardziej Ci przeszkadza, a co wyjątkowo cenisz?

Prowadzenie własnego biznesu to pewna wolność, wyboru i kierunku. I tę wolność cenię. Ale często jest to wolność pozorna, gdyż wiele spraw jako właściciel trzeba rozwiązać i nie można wyjechać na pół roku. Mając zespół pracowników i własną szwalnię – to także duży obowiązek wobec ludzi, kontrahentów, a co za tym idzie duże obciążenie.

Własny biznes wypełnia niemal w całości życie – trzeba mocno pilnować, aby pewne obszary – zwłaszcza rodzina – nie ucierpiały, aby mieć czas dla dziecka, ale i dla siebie.

Często pilnujemy się, aby „po godzinach” nie rozmawiać już o pracy, taka higiena umysłu. Łączenie tych ról to ciągła gonitwa z czasem, bardzo wysoki poziom planowania czasu, a także delegowania obowiązków np. na tatę.

Gdybyście miały wskazać kroki milowe Waszego biznesu, jakie by to były momenty?

  • 1991 rok – początek działalności,
  • 1998 rok – otwarcie salonu firmowego w Ciechanowie,
  • 2008 rok – powołanie do życia naszej marki EMOI,
  • 2008 – otwarcie salonu firmowego w Grudziądzu,
  • 2015 – otwarcie salonu firmowego w Radomiu,
  • 2017 rok – rozpoczęcie aktywnych działań w social mediach i otwarcie sklepu internetowego emoi.pl

Jaką radę dałybyście mamom, które planują założenie własnej firmy?

Na pewno trzeba mieć dużo cierpliwości, gdyż nie zawsze jest wszystko po naszej myśli. Dobrze mieć wsparcie bliskich np. dziadków lub zaufanej niani – w sytuacjach awaryjnych zawsze rodzina jest najważniejsza, ale prowadząc firmę często nie możemy zostać z dzieckiem na cały dzień w trakcie choroby.

Ważne jest, żeby umieć planować czas. Na pracy skupić się w 100% i efektywnie wykorzystywać czas na nią poświęcony – unikać przeszkadzaczy. Warto też nauczyć się delegować obowiązki – nie wszystko musimy robić same.

A w czasie wolnym – potrafić przestawić myślenie i dać sobie odpocząć od własnej firmy – wtedy robi się miejsce na nowe pomysły i unikamy zmęczenia oraz wypalenia zawodowego, które przy prowadzeniu własnej firmy także ma miejsce.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Wywiad powstał we współpracy z platformą DaWanda.

Zdjęcia: Albert Pabijanek, Kuba Kaczorowski

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Zasiłek macierzyński i działalność gospodarcza – wszystko co musisz wiedzieć o składkach

Chcesz założyć własną firmę na macierzyńskim? Świetnie! Na szczęście nie stracisz prawa do zasiłku przysługującego z tytułu umowy o pracę. Za to czeka Cię samodzielne opłacanie składek, które wcześniej były finansowane z budżetu państwa. Sprawdź jakie będziesz mieć obowiązki, kiedy na urlopie macierzyńskim założysz własną działalność.
  • Maciej Szkutnik - 25/09/2018
szczęsliwa mama przytula dziecko

Zasiłek czy urlop macierzyński?

Zasiłek macierzyński jest często utożsamiany z urlopem macierzyńskim

  • Do urlopu macierzyńskiego mają prawo osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę.
  • Zasiłek macierzyński stanowi świadczenie które mogą otrzymać (oprócz osób będących w stosunku pracy) również osoby opłacające składki na ubezpieczenie chorobowe, będące stroną umów zlecenia bądź prowadzące własną działalność gospodarczą.

Umowa o pracę i własna firma – czy dostaniesz dwa zasiłki?

Taka sytuacja stwarza pole do powstania zbiegu tytułów ubezpieczeniowych, jeżeli mama jednocześnie jest zatrudniona na przykład na umowę o pracę i prowadzi własną firmę. Powoduje to również powstanie dwóch podstaw do otrzymywania zasiłku macierzyńskiego, jednej z racji zatrudnienia na umowę o pracę i drugiej w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Czy taka sytuacja może skutkować jakimiś praktycznymi problemami? W pierwszej kolejności wskazać należy, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa możliwe jest podjęcie działalności gospodarczej w trakcie przebywania na urlopie macierzyńskim i pozostawania w stosunku pracy. Zarówno postanowienia Kodeksu Pracy, jak i innych aktów prawnych nie zawierają w tym zakresie ograniczeń.

Zakładając firmę nie tracisz zasiłku z tytułu umowy o pracę

Co szczególnie istotne, założenie własnej firmy i rozpoczęcie działalności gospodarczej nie wstrzymuje wypłaty zasiłku macierzyńskiego należnego mamie z racji tego, że równocześnie pozostaje zatrudniona na umowę o pracę. Jednak rozpoczęcie w takiej sytuacji (w trakcie jednoczesnego zatrudnienia na umowę o pracę) działalności gospodarczej ma znaczenie z perspektywy podstawy oskładkowania, czyli obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne.

Obowiązkowe ubezpieczenie z tytułu umowy o pracę

W myśl obowiązujących przepisów pracownicy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, a umowa o pracę jest wyłącznym tytułem ich ubezpieczenia, nawet gdy spełniają jednocześnie warunki do objęcia ich obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z innych tytułów, na przykład z tytułu prowadzenia własnej firmy.

Kiedy składki emerytalne płaci budżet państwa

System prawa nie byłby jednak sobą, gdyby nie przewidział szeregu wyjątków i wyłączeń od reguł ogólnych. I tak w omawianym przypadku wyjątkiem są pracownicy przebywający na urlopie wychowawczym lub pobierający zasiłek macierzyński, którzy wprawdzie wciąż pozostają w stosunku pracy, jednak nie świadczą na rzecz swojego pracodawcy rzeczywiście pracy.

Obowiązek opłacania składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe powstaje wówczas z innego tytułu, a sama składka finansowana jest przez budżet państwa za pośrednictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Mając to na uwadze okres pobierania zasiłku macierzyńskiego traktowany jest jako okres składkowy. Z powyższym stanem mamy do czynienia wówczas, kiedy brak jest innego tytułu do ubezpieczenia.

Kiedy na macierzyńskim prowadzisz firmę – Ty opłacasz składki emerytalne

Natomiast w rozważanej sytuacji, czyli założenia własnej firmy  i pozostawania w zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę – przepisy prawa rozstrzygają zbieg tytułów objęcia ubezpieczeniem w ten sposób, że obowiązek zapłaty składek w związku z prowadzeniem własnej firmy, ma pierwszeństwo przed obowiązkiem Skarbu Państwa.

W praktyce mama pobierająca zasiłek macierzyński, która jest zatrudniona na umowę o pracę i jednocześnie chciałaby otworzyć własną firmę, będzie musiała opłacać składki na  ubezpieczenie emerytalne i rentowe z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej.

Ubezpieczenie chorobowe – z jakiego tytułu?

W związku z powyższym pojawia się dalsze pytanie: w jaki sposób taki zbieg tytułów ubezpieczeniowych, czyli z tytułu umowy o pracę i prowadzenia działalności gospodarczej, wpływa na ubezpieczenie chorobowe i na wypłacanie zasiłku macierzyńskiego?

Można bowiem pomyśleć, że skoro mama będzie musiała płacić składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe w związku założeniem własnej firmy, to niejako z automatu nie będzie podlegać ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu umowy o pracę.

Taka sytuacja nie ma jednak miejsca, co znaczy, że w związku z pozostawaniem zatrudnioną na umowę o pracę, dalej istnieje obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie chorobowe z tego tytułu. Podleganie ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu stosunku pracy ma charakter obowiązkowy i nie zmienia się to w żaden sposób w związku z założeniem czy już wcześniejszym prowadzeniem własnej działalności gospodarczej.

Co szczególnie istotne niesie to za sobą kolejną konsekwencję. To że ubezpieczenie z tytułu zatrudnienia jest obowiązkowe sprawia, że nie jest możliwe dobrowolne przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego z tytułu równoczesnego prowadzenia własnej firmy. Na takim też stanowisku stroją konsekwentnie sądy rozstrzygające sprawy tego rodzaju.

Podsumowanie

Dla pozostających w stosunku pracy mam, którego w trakcie urlopu macierzyńskiego i pobierania zasiłku macierzyńskiego planują założyć własną firmę, płynie z niniejszego artykułu następujący wniosek.

Podjęcie działalności gospodarczej nie wpłynie na pobierany przez mamy zasiłek; oznacza to, że matka nie traci prawa do zasiłku ani nie jest on wstrzymywany, niemniej nie jest również możliwe uzyskanie uprawnienia do drugiego zasiłku w związku z prowadzeniem firmy.

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Maciej Szkutnik
Adwokat przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Krakowie. Na co dzień partner w kancelarii Szczurek Szewczyk – Stępień Szkutnik. Specjalizuje się w prawie cywilnym i handlowym, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki nieruchomości. Reprezentuje osoby fizyczne i prawne w procesach sądowych i postępowaniach przed organami administracji publicznej. Ponadto prowadzi bieżącą obsługę prawną podmiotów gospodarczych, w tym również podmiotów prowadzących transgraniczną działalność gospodarczą.

5 kroków, jak się wyróżnić zakładając własną firmę?

Logo to prawdopodobnie jedno z najpotężniejszych narzędzi marketingowych każdej marki. Identyfikacja wizualna jest pierwszym aktem komunikacji z klientem. To ona reprezentuje firmę, jej wartości, charakter i profesjonalizm. Jest niewerbalnym zaproszeniem do współpracy. Każda z nas wie jak ważne jest dobre pierwsze wrażenie. Zadbajmy o to by logo naszych firm odpowiednio ją komunikowały.
  • Studio Projektyp - 25/09/2018
młoda kobieta w trakcie projektowania

Mama zakłada firmę, czyli jak dotrzeć do klienta

W świecie natłoku informacji obraz dominuje nad słowem pisanym. 12 pierwszych sekund na stronie internetowej zadecyduje czy klient na niej pozostanie. W tym czasie zapewne niewiele odwiedzających przeczyta na niej cokolwiek, ale to obraz zdeterminuje czy pozostanie na niej dłużej. Najlepszym sposobem na związanie klienta z Twoją firmą jest połączenie usług na najwyższym poziomie z wyjątkową oprawą wizualną. Podpowiadamy jak zadbać o dobre pierwsze wrażenie oraz jak wygląda proces projektowy.

1. Znajdź dobrego grafika – wybór projektanta

Dobry projektant graficzny to podstawa. Możemy skorzystać z usług studia projektowego lub skontaktować się z doświadczonym freelancerem. Wyboru dokonajmy na postawie portfolio. Dzięki niemu poznamy umiejętności i doświadczenie projektanta. Nie kierujmy się jednak ilością różnorodnych projektów, a jakością i zakresem opracowania. Projekt logo to nie wszystko, zwróćmy uwagę na materiały towarzysze np. wizytówki, papiery firmowe czy stronę internetową. Sprawdźmy czy projekty identyfikacji autora pozostają spójne z markami które reprezentują.

2. Od czego zacząć – brief projektowy

Pierwszy etap pracy z projektantem to praca nad briefem projektowym. Polegająca na dogłębnym zbadaniu potrzeb klienta. Przygotujmy się na podstawowe pytania o profil naszej usługi naszego klienta i jednocześnie odbiorcę znaku, misję firmy oraz szeregu innych indywidualnych pytań, przez które przeprowadzi nas projektant. Posłuży mu to do zdefiniowania naszych potrzeb i pozwoli oszacować zakres prac niezbędny do wyceny projektu.

Profesjonalny proces opracowania znaku graficznego jest bardzo indywidualny. Porządnie skonstruowany brief projektowy stanie się fundamentem do budowania całej identyfikacji, usprawni pracę nad marką i wyeliminuje ryzyko rozczarowania związanego z dysonansem między oczekiwaniami a finalnym rezultatem.

Brief projektowy może stać się jednocześnie pierwszym etapem pozwalającym zweryfikować czy na swojej drodze spotkaliśmy laika czy profesjonalistę, który potraktuje nas indywidualnie. Po stworzeniu wspólnego briefu nasza praca się kończy, a grafik zabierze się do właściwego projektowania.

3. Co dalej?

To część, w której musimy dać czas grafikowi by wykonał research identyfikacji konkurencyjnych marek, trendów oraz zaproponować możliwości wyróżnienia się na rynku. Koncept powinien obejmować założenia co do charakteru wizualnego, kroju pisma, palety kolorystycznej, a nawet sugestii korekty nazwy, jeśli okaże się to konieczne. Później graficy rozpoczynają dość żmudny i pracochłonny proces przeniesienia idei w wyjątkowy znak graficzny, który będzie syntezą wypracowanego wspólnie z klientem briefu projektowego.

Proces projektowania jest długotrwały, nie spodziewajmy się zamknięcia projektu w obrębie jednego tygodnia. Dobrą praktyką wśród projektantów jest określanie harmonogramu pracy, który wyznacza terminy poszczególnych etapów biorąc pod uwagę ilość elementów identyfikacji do zaprojektowania oraz zdolności czasowe grafika w czasie zlecania projektu.

Spośród wielu wygenerowanych propozycji graficy wybierają zwyczajowo trzy do zaprezentowania klientowi. To czas, w którym wybieramy jedną z tych koncepcji, która będzie dalej dopracowywana i na której bazie powstaną pozostałe materiały, np. wizytówki, metki, plakaty itd. Jeżeli mamy jakieś zastrzeżenia lub projekt nie pokrywa się z naszymi oczekiwaniami to również najlepszy moment na ewentualne poprawki i negocjacje.

Zazwyczaj spotykamy się ze scenariuszem dwóch lub trzech poprawek w cenie projektu. Przy dobrze opracowanym briefie projektowym, egzekwowanie większej liczby poprawek zwykle nie jest konieczne.

4. Ile to kosztuje?

Każdy projekt wyceniany jest indywidualnie. Cenę determinują czynniki tj. wielkość przedsiębiorstwa, zakres odbiorców, ilość elementów towarzyszących tj. wizytówki, koperty, papiery firmowe, strona www czy inne. Nie wierzmy w dobre logo za 300 zł w trzy dni. To raczej przepis na porażkę. Klient wspominając udaną transakcję powinien mieć przed oczami Twoje logo, to coś co Cię wyróżnia spośród innych firm. Nie ma miejsca tu na projekt z przypadku. Profesjonalnie i indywidualnie opracowana oprawa graficzna marki to coś w co inwestuje się raz na długi czas. Przesadne oszczędzanie na własnej identyfikacji może wiązać się z dość rychłymi wydatkami na kosztowny rebranding.

Dla małych i średnich firm uczciwe ceny takich usług mieszczą się w przedziale od 2 500 zł – 6 000 zł za projekt logo oraz wspomniane już podstawowe materiały graficzne. Duże firmy, czy instytucje, które wymagają wyjątkowo kompleksowego wsparcia projektantów mogą kosztować nawet ponad 20 000 zł. Jeżeli na start dysponujemy niewielkim budżetem pamiętajmy, że możemy zaproponować podzielenie procesu projektowego na kilka etapów, poczynając od zaprojektowania priorytetów po późniejsze dopracowanie detalu.

5. Co otrzymujemy w zamian?

Po skończonym projekcie otrzymujemy projekt logo i materiałów w formie cyfrowej. Jest to pakiet plików wektorowych i bitmapowych o formatach np. .jpg .png .svg czy .pdf. Dobrze przygotowany projekt musi koniecznie posiadać wysokiej rozdzielczości pliki. Pliki te są niezbędne kiedy logo musimy przekazać dalej, wówczas pytamy o preferowany format i przesyłamy plik bez zbędnego wnikania w szczegóły.

Niezbędnym elementem, którego powinniśmy wymagać jest tak zwana księga znaku lub brandbook. To nasz przewodnik po tym jak używać zaprojektowanego dla nas logo. To także informacja jak skonstruowana jest cała oprawa wizualna. Znajdziemy w niej logo i wszystkie jego wersje np. pionowe, poziome, krój pisma którym będziemy się posługiwać jako marka, cyfrowy zapis kolorów oraz wszystkie opracowane materiały graficzne. Przestrzeganie zasad zdefiniowanych przez projektanta zapewni marce spójność i pokaże jej profesjonalizm.

Księga znaku powinna być udostępniona razem z logo każdorazowo, gdy inny grafik będzie korzystał w jakikolwiek sposób z naszej identyfikacji, np. gdy stajemy się partnerami wybranej akcji i przekazujemy nasze logo na plakat.

Sukces wielu firm budują powracający klienci, dlatego budowa pozycji na rynku jest obecnie jednym z kluczowych priorytetów zwłaszcza przy rosnącej konkurencji. Odpowiednio zaprojektowane materiały marketingowe pozwolą Ci się wyróżnić i dadzą przewagę na rynku. Potraktujmy projekt logo nie jako koszt, a inwestycję która się zwraca.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Studio Projektyp

Pracownia projektowa tworzona przez trzy projektantki Basie, Martynę i Martę. Pomagają firmom dotrzeć do klienta przez dizajn. Projektują produkty i komunikację wizualną. Swoje kompetencje budowały w Polsce i Nowym Jorku. Są laureatkami wielu konkursów w dziedzinie wzornictwa. Studio Projektyp / www.projektyp.com to efekt ich wieloletniej współpracy, przyjaźni i pragnienia nieustannego rozwoju.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail