" />
Czego szukasz

Dzięki tej pracy mogę połączyć życie rodzinne i zawodowe. I o to chodzi!

„Praca w fajnym zespole, wynagrodzenie na wysokim poziomie i oczywiście elastyczny czas pracy” – to tylko niektóre zalety pracy jakie podkreśla Ewelina Biernacka, prywatnie mama Julki, a zawodowo przedstawicielka ubezpieczeniowo-finansowa w Nationale-Nederlanden. Dlaczego, zdaniem Eweliny to praca idealna dla mamy? Jak wygląda jej dzień pracy? Zapraszamy do lektury wywiadu! A może Ty chciałabyś tak pracować, sprawdź ofertę >

  • Anna Łabno - Kucharska - 24/08/2018
Ewelina Biernacja z Nationale-Nederlanden

Ewelino, z wykształcenia jesteś księgową, pomagasz innym w zakładaniu działalności gospodarczej, prowadzisz też swoją firmę, a przez długi czas pracowałaś ze sportowcami. Skąd pomysł na to, żeby związać się zawodowo z Nationale-Nederlanden?

To będzie długa historia 😉 12 lat temu mój wujek, który był mistrzem Holandii w motocrossie i jest jego wielkim pasjonatem spytał, czy nie chciałabym pomóc mu otworzyć i prowadzić firmy. Miała ona zajmować się sprzedażą części i akcesoriów do pojazdów motocrossowych. W tamtym czasie nie było w Polsce zbyt wielu sklepów i hurtowni zaopatrujących tych sportowców. Pomyślałam czemu nie? I zaczęliśmy tworzyć bazę klientów.

W krótkim czasie dotarłam do wielu klubów i zawodników, których ucieszyło to, że nie będą musieli robić zakupów za granicą. Z sukcesem udało mi się wprowadzić na Polski rynek holenderskie oleje, które dziś kojarzy każdy motocrossowiec. Dużą frajdą i niesamowitą satysfakcją był dla mnie kontakt z klientami, ich zadowolenie. Mieliśmy zespół, który był zgranym teamem. Co roku gościliśmy na targach motocyklowych, organizowaliśmy zakończenia sezonu motocrossowego, które zawsze gromadziły wielu wiernych fanów tego sportu.

Brzmi świetnie. To pewnie był dla Ciebie bardzo intensywny czas.

Tak, dokładnie. Aż w 2014 roku urodziłam córkę – Julkę. Zajęłam się jej wychowaniem, pracowałam w domu. Dwa razy w tygodniu jeździłam do biura. Byłam trochę rozdarta, czułam że chcę skupić się na wychowaniu dziecka i chcę pracować. Moje dotychczasowe zajęcie wymagało jednak większego poświęcenia. Żeby zapewnić klientom jakość sprzedaży jakiej od nas oczekiwali musiałam być w pracy codziennie. Nie chciałam tracić momentów ważnych dla każdej mamy, siedząc cały dzień w pracy.

Znalazłam projekt unijny dedykowany dla osób takich jak ja, który pomagał założyć działalności gospodarcze. Uważałam, że jest to coś dla mnie. Złożyłam wniosek, napisałam biznesplan i zaczęłam działać. Główną myślą przewodnią była pomoc osobom starszym i niepełnosprawnym. Nawiązałam współpracę z kilkoma mamami, które szukały dodatkowego źródła dochodu. W mojej okolicy wiele osób wyjeżdża za granicę czy do innych miast do pracy. Dzięki nam mogli zostawić swoich rodziców wiedząc, że mają dobrą opiekę.

Dodatkowo zajęłam się pisaniem biznesplanów dla osób takich jak ja, które chciały pozyskać środki na własną działalność. Tak pracowałam przez prawie rok. Jednak cały czas szukałam czegoś jeszcze, czegoś co pozwoliłoby mi się realizować, rozwijać. Szukałam pomysłu na siebie.

I właśnie wtedy pojawiła się myśl o Nationale-Nederlanden?

Pewnego dnia przeglądałam nasz koniński portal i zupełnie przypadkiem trafiłam na ogłoszenie o pracy w Nationale-Nederlanden. Postanowiłam wysłać swoje CV i poczekać co będzie dalej. Szybko zaproszono mnie na rozmowę. Rozmowa była z Martyną, jak się później okazało moją managerką funkcyjną. Bardzo mi się podobała atmosfera panująca w biurze. A sama rozmowa jeszcze utwierdziła mnie w tym, że chcę tu pracować. Następnym etapem było spotkanie z Panią Dyrektor, która powiedziała mi jak wyglądają warunki współpracy z Nationale-Nederlanden. Ja jako osoba prowadząca działalność mam umowę współpracy.

Co Cię przekonało do podjęcia tej właśnie współpracy?

To, co mi się spodobało na samym początku, to to, że nie mam sztywnych ram czasowych w pracy. Mam zadania do wykonania i na nich się skupiam. Jeśli mam chore dziecko mogę zostać z nią w domu i nikt nie ma do mnie o to pretensji.

Wiedziałam, że będę musiała wziąć udział w szkoleniu przygotowującym mnie do pracy w Nationale-Nederlanden i jakie było moje zaskoczenie, kiedy dowiedziałam się, że firma wypłaci mi wynagrodzenie za udział w nim. Nie spotkałam się wcześniej z tym, żeby nowy pracownik, który dopiero zdobywa wiedzę otrzymywał jeszcze za to pieniądze. Przyznasz, że to coś nowego. Zazwyczaj to my musimy płacić za szkolenia.

Później wszystko potoczyło się szybko. Zaczęłam już oficjalnie pracę jako PUF (przedstawiciel ubezpieczeniowo-finansowy). Pamiętam swoje pierwsze spotkanie. Na szczęście odbywało się z moją przyjaciółką, która zdecydowała się na zakup polisy. Byłam zestresowana, ale zadowolona wiedząc, że mogę zaproponować jej produkt, który spełnia jej oczekiwania i ją zabezpiecza. Po tym pierwszym spotkaniu było już z górki. Wiesz co w tym wszystkim było najlepsze?

Nie wiem, opowiedz mi 🙂

Najfajniejsze było to, że odbierałam Julkę o godzinie 14:30 z przedszkola i razem spędzałyśmy czas. Oczywiście są dni, kiedy mam spotkania z klientami po południu, ale zawsze wtedy pomocna jest babcia, z którą Julka uwielbia spędzać czas.

W Nationale-Nederlanden działasz od kilku miesięcy jak Przedstawicielka Ubezpieczeniowo-Finansowa. Czym dokładnie się zajmujesz i jak wygląda Twój dzień pracy?

Zajmuję się sprzedażą ubezpieczeń na życie. Są to ubezpieczania indywidualne, jak i grupowe, na przykład dla pracowników. Te drugie cieszą się coraz większą popularnością. To dobrze. Ta popularność pokazuje, że pracodawcy szanują zdrowie i życie swoich pracowników. Zapewniają im dostęp do tego typu ochrony, zależy im na komforcie pracownika.

Natomiast jeśli chodzi o ubezpieczenia indywidualne to one dają nam ochronę w czasie choroby, stanowią zabezpieczenie kredytu. Wypłacone środki bardzo często są niezbędne przy leczeniu, także tym specjalistycznym. Coraz częściej zauważam, że ludzie zaczynają myśleć przyszłościowo. Wiedzą, że nie jest tylko teraz i tu. Nie wiemy co wydarzy się za tydzień, miesiąc czy rok. Ubezpieczenie nie ochroni nas przed zachorowaniem, ale może nam pomóc w procesie leczenia.

A jak wygląda mój dzień pracy? Hmm przyjeżdżam rano i zaczynam od kawy 🙂 Następnie dzwonię do klientów, przygotowuję dla nich odpowiednie oferty, jeżdżę na spotkania. Uwielbiam kontakt z ludźmi, daje mi to niesamowitą frajdę.

Chcesz dowiecieć się jak pracować tyle ile chcesz? Sprawdź ofertę >>>

Pracujesz w większym zespole, w którym jesteście zależni od siebie czy masz pełną samodzielność i niezależność?

Jesteśmy podzieleni na dwa zespoły. Każdy pracuje jednak na swój rachunek. Jesteśmy niezależni. Natomiast to, co jest ważne – zawsze możemy liczyć na pomoc ze swojej strony lub od managerów.

Części osób sprzedaż ubezpieczeń kojarzy się z nachalnym przekonywaniem czy wręcz wciskaniem na siłę jakiegoś produktu. Jak Ty i Twój zespół odczarowujecie ten stereotyp?

W Nationale-Nederlanden szanujemy klienta. Ja zawsze staram się rozwiać wątpliwości czy rzeczowo odpowiadać na pytania. Jednak jeśli mówi nie, nie wsadzam nogi w drzwi, żeby nie zamknął mi ich przed nosem. Każdy ma jakieś pytania, każdy zastanawia się czy warto. Moje 80-90% spotkań kończy się jednak podpisaniem polisy. Tak jak mówiłam Ci wcześniej, coraz bardziej jesteśmy świadomi zagrożeń. Chcemy zabezpieczyć siebie i swoich bliskich. Często wystarczą rzeczowe argumenty i odpowiedni produkt.

Mówiłaś, że uwielbiasz kontakt z ludźmi. Jesteś otwarta na nich. A które jeszcze z Twoich cech charakteru pomagają Ci w codziennych, zawodowych działaniach?

Ja dość szybko zaczęłam pracować, miałam samodzielne stanowisko, bardzo odpowiedzialne. Dodatkowo studiowałam. Dzięki temu nauczyłam się organizacji i samodyscypliny. Pomaga to bardzo w pracy, jak i w życiu prywatnym. I tak jak wspomniałaś jestem osobą komunikatywną, a to pomaga w kontaktach międzyludzkich. To chyba najważniejsza cecha.

Pomimo tego, że niedawno zaczęłaś pracę w Nationale-Nederlanden masz już na koncie sukcesy. Opowiesz o nich?

Bardzo chętnie. Dla przedstawicieli, którzy pracują do 24 miesięcy jest organizowany konkurs. Nagrodą są bardzo ciekawe szkolenia. To jest ranking top 100 przedstawicieli, gdzie ja zajmuję 43 miejsce. Jest mi niezmiernie miło, ponieważ mam szansę wziąć udział w szkoleniu, które pozwoli mi nauczyć się czegoś nowego. Dla mnie to wysoka pozycja, w szczególności biorąc pod uwagę mój staż pracy.

Trzymam kciuki za pierwsze miejsce! Pracujesz na swój sukces i robisz to wszystko, mając w domu energiczną 3,5-latkę :). Dzięki jakim rozwiązaniom zawodowym łączysz pracę i życie prywatne?

Dzięki tej pracy udaje mi się to i nic się z sobą nie ściera 🙂 Po przedszkolu odbieram Julkę i mam czas dla nas. Spędzamy czas aktywnie. Uwielbiamy zabawy kreatywne, wszelkie malowanki, wyklejanki to nasz konik. Ta praca daje mi niesamowitą satysfakcję i poczucie stabilizacji. Dzięki niej mogę realizować się jako pracownik i jako matka. Wysokość wynagrodzenia też działa na mnie bardzo motywująco 🙂

I pytanie na koniec. Czy poleciłabyś swoją pracę innym mamom? I jeśli tak – to dlaczego?

Oczywiście! Każdej mamie. Czas spędzony w domu z dzieckiem jest bezcenny. Dzięki pracy w Nationale-Nederlanden nie muszę z niczego rezygnować. Tu liczy się pracownik i jego komfort. Mamy bogaty pakiet benefitów. Ja naprawdę czuję, że firma mnie docenia. Po 4 miesiącach pracy mogłam pojechać na tygodniowy, rodzinny wypad nad morze. Wróciłam zrelaksowana i gotowa do działania! Mogę to podsumować tak: praca w fajnym zespole, wynagrodzenie na wysokim poziomie i oczywiście elastyczny czas pracy – to powinno zachęcić każdego!

Dziękuję 🙂

Chcesz zacząć swoją przygodę z Nationale-Nederlanden i mieć czas na życie prywatne? Rekrutacja obejmuje całą Polskę 🙂

Zdjęcia: własność Ewelina Biernacka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

10 książek, które pozytywnie wpłyną na Twoją karierę

Zmienić coś. Rozkręcić biznes, zacząć coś swojego. Pokazać swoją wartość. I przestać tracić czas! Niemal każda z nas raz na jakiś czas doświadcza takich pragnień: stać się kimś ważnym, osiągnąć sukces i móc być dumną z siebie. Jeśli czytasz ten artykuł, to wiedz, że już zrobiłaś krok w stronę dobrych zmian – szukasz informacji, jak je rozpocząć. I te 10 tytułów na pewno Ci w tym pomoże.
  • Karolina Wojtaś - 11/03/2019
młoda kobieta czyta cos na smartfonie

1. „Szef to zawód. Psychologia szefa” (Jerzy Gut, Wojciech Haman)

To nie książka dla tych, którzy pragną zostać szefami, ale dla tych, którzy już nimi są… i nie spełniają się w tej roli. Oparta na dwudziestoletnim doświadczeniu biznesowym autorów pozycja podpowiada, jak tworzyć dobry zespół pracowników, jak motywować swoich podwładnych, a także przekazywać swoje decyzje.
Pozycja wyjątkowa, bo dopasowana do polskich realiów, a przez to niezwykle wiarygodna.

2. „Wzór na sukces. Wyrób w sobie dobre nawyki” (Judith Williamson)

Ta książka to nic innego, jak… kurs! Składa się on z 14 części i pomaga zmienić nastawienie do życia, nabrać optymizmu, pozbyć się kompleksów i wreszcie zacząć działać. To, co wyróżnia tę niezwykłą książkę na tle innych, to bogaty zestaw ćwiczeń, dzięki którym rzeczywiście mamy okazję sprawdzić własne postępy. Jeśli więc wierzysz, że sukces jest w Tobie, że masz szansę robić w życiu to, czego pragniesz, tylko musisz się „uwolnić” z pewnych błędów i przekonań – wiesz już, co kupić w księgarni.

3. „Zadbaj o swoją prezencję” (Dianna Booher)

W tej książce skupiono się na zupełnie innym aspekcie osiągania sukcesu, mianowicie – na dobrej prezencji. Według autorów to właśnie ona sprawia, że ludzie potrafią zjednywać sobie innych i nakłaniać ich do współpracy. Komu przede wszystkim polecamy tę książkę? Tobie, jeśli chcesz mówić tak, aby ludzie Cię słuchali. Jeśli chcesz nauczyć się panować nad emocjami i wzbudzać szacunek. Jeżeli pragniesz wpływać na otoczenie i czuć się szanowaną.

4. „Przeskok. Jak rozwinąć własny biznes, gdy wciąż pracujesz na etacie” (Grzegorz Kubera)

Kobiet (i mężczyzn), do których skierowana jest ta książka, jest tysiące. „Uwięzieni” na etacie licznymi zobowiązaniami, marzący o własnym biznesie, ale niemający wystarczająco odwagi i wiedzy, aby dokonać zmian. Ta książka pozwoli Ci zrozumieć, jak zyskać jedno i drugie – nawet, gdy masz 50 lat i kredyt. Przesłanie autora jest bardzo zachęcające – masz siły, masz chęci, więc przestań się blokować!

5. „15 tajemnic zarządzania czasem. O czym wiedzą ludzie sukcesu?” (Kevin Kruse)

Powiedzmy sobie szczerze – wszystkim nam wydaje się, że czasu jest za mało. Że zrobilibyśmy więcej, że działalibyśmy efektowniej, że odnieślibyśmy sukces… gdyby tylko doba była dłuższa. A przecież ludzie, którzy odnoszą rzeczywiste sukcesy, nie kupili sobie dodatkowych godzin – mają dokładnie tyle dnia, ile my. Jak więc to zrobili? Odpowiedź w książce, razem z opisami nawyków miliarderów, sportowców oraz licznych, prężnie działających przedsiębiorców.

6. „Sukces jest kobietą” (Curly Martin)

Fantastyczne jest to, że ktoś napisał książkę dedykowaną tylko kobietom, uwzględniając typowo damskie cechy. Autorka ma spore doświadczenie i pełne prawo do udzielania porad – pracowała na stanowiskach kierowniczych przez ponad 20 lat. W książce dzieli się tym doświadczeniem pomagając czytelniczkom stworzyć własny model rozwoju osobistego, nabrać pewności siebie, ustalić główne cele, realizować plany i… odnosić piękne sukcesy. Bardzo polecamy.

7. „Liderzy jedzą na końcu” (Simon Sinek)

To także pozycja kierowana w stronę osób, które co prawda mają już własną firmę i własny zespół pracowników, ale ciągle czują, że coś im „zgrzyta”. W książce skupiono się na budowaniu postaci lidera, którym powinien być dobry szef – wyrozumiały, wzbudzający zaufanie, ale potrafiący zmotywować i zachęcić do działania. Chcesz wiedzieć, jak się to robi w innych firmach? W tej książce znajdziesz odpowiedź.

8. „Możesz to zrobić!” (Paul Hanna)

Tutaj nie znajdziesz słów „kariera”, „biznes”, „sukces”. Znajdziesz za to odpowiedzi na pytania, jak poprawić swoją samoocenę, radzić sobie w kontaktach z negatywnymi ludźmi, dobrze i optymistycznie nastawić się do życia, a nawet – jak poprawić życie w małżeństwie. Jaki to ma związek z karierą? Otóż dowiadujesz się, że MOŻESZ wiele. A to podstawa zawodowego sukcesu.

9. „Sukces bez wyrzeczeń” (Martin Bjergegaard, Jordan Milne)

Czy możliwe jest cieszenie się życiem osobistym i jednoczesne osiąganie sukcesu zawodowego? Czy można żyć szczęśliwie i odseparować od siebie te dwa aspekty życia? A także – jak zdobywać wspólników i znajdować nowe metody działania, gdy stare zawodzą? Na te wszystkie pytania znajdziesz odpowiedź w tej książce. I zrobisz to… bez wyrzeczeń!

10. „Co ludzie sukcesu robią przed śniadaniem?” (Laura Vanderkam)

Bądźmy szczerzy – z chęcią podejrzelibyśmy po cichu życie ludzi sukcesu i sprawdzili, jak wypełniają sobie dzień. O której wstają? Co jedzą? Jak odpoczywają? Nie musisz jednak niczego podglądać – wystarczy, że sięgniesz po tę książkę i przeczytasz wywiady z ludźmi, którzy wiele osiągnęli. A potem po prostu zaczniesz ich… naśladować.

Zdjęcie: 123 rf

Zdjęcia okładek książek: internet

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Video: Jak wejść do branży IT?

Przed rozpoczęciem zmiany zawodowej dobrze jest zweryfikować czy posiadamy właściwe predyspozycje. Warto także sprawdzić czy to, co podoba nam się w teorii - w praktyce będzie równie interesujące. Co zatem powinniśmy zrobić? Jak wejść do branży IT? Zobacz co podpowiada ekspertka :)
  • Agnieszka Kumorek - 10/03/2019
uśmiechnięta kobieta siedzi przed laptopem

Wywiad z ekspertką IT na grupie #Mamo Pracuj w IT

Zapraszamy do posłuchania naszego wywiadu z ekspertką IT – Moniką Braun, o tym jak wejść do branży IT.

Monika to… wiele pasji skumulowanych w jednej osobie: zapalony coach, wyznawca agile, propagator rozwijania umiejętności miękkich oraz miłośnik pracy z ludźmi. Na co dzień pracuje w Allegro oraz prowadzi szkolenia i warsztaty.

Zawsze z pasją dzieli się doświadczeniami i wiedzą, wspierając w odkrywaniu swoich możliwości i szukaniu nowych efektywnych sposobów na znalezienie swojego miejsca i pasji życiowych.

A tematem rozmowy jest tytułowe pytanie: Jak wejść do branży IT?

Agnieszka Czmyr-Kaczanowska z Fundacji Mamo Pracuj pytała:

  • jakie ścieżki można obrać na początek?
  • co można zrobić, zanim wie się w jakim kierunku w IT pójść?
  • czy warto mieć mentora i jak go znaleźć?
  • jak zweryfikować czy w ogóle nadaję się do branży IT? Jaki test można zrobić?

Jeśli jesteś zainteresowana odpowiedziami, to poniżej znajdziesz nagranie całego wideo:

A może jesteś ciekawa czy po kursie można znaleźć pracę? Zobacz drugie video >>>

A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o projekcie #MamoPracujwIT i jego efektach odwiedź stronę projektu >>>

Zdjęcie: pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail