Czego szukasz

Czy na świecie nie byłoby wojen, gdyby kobiety były prezydentkami?

Czy gdyby kobiety były prezydentkami, to nie byłoby wojen na świecie? Czy prezydentka, będąca jednocześnie matką, wyda rozkaz rozpoczęcia wojny i zgotuje okrutny los matce karmiącej niemowlę, noszącej pod sercem nowe życie, czy rehabilitującej od lat nastoletniego syna? Coraz więcej pań jest prezydentkami. Czy kobiety prezydentki, powstrzymają wojny na świecie?

kobiety prezydentki

„I have a dream”

Czy możesz te słowa wypowiedzieć dziś? Bez wahania? A może marzysz o tym, by myśleć i mówić w ten sposób jutro oraz za kilka lat? Czas zmienia potrzeby człowieka. Zmienia się i polityka. Podąża za ludźmi, by być przyjazną. Częściej przemawia głosem żeńskim. Czyżby kobieta na czele kraju jest w stanie zapewnić mu bezpieczeństwo gospodarcze, ekonomiczne i społeczne oraz uchronić przed wojną? „Moja przyszłość jest jasna i dobra. Czuję troskliwą tarczę ochronną. Lęk i strach – nic mi po nich!”

Czy matki chodzą na wojny?

Czy masz czas myśleć o prowadzeniu wojny? Takiej prawdziwej – nie potyczek z dorastającym synem o późne powroty z imprez. Takiej z agresją na terytorium wroga, bombardowaniem i pożarami. Odcięciem dostaw żywności dla cywilów, narodzinami bliźniaków w bunkrach i mrozie przeszywającym ciałka trzylatków.

Czy jako matka zgotowałabyś taki los drugiej matce? Tej karmiącej niemowlę? Tej rehabilitującej nastoletniego syna w nadziei, że kiedyś postawi samodzielny krok? A może tej, która utraciła ciążę w 22 tygodniu, gdy kupowała pierwsze różowe śpioszki dla córeczki? Nie, nie musisz być jak Joanna d’Arc. Masz prawo żyć w spokoju, ładzie i porządku. Wolna. Bez świstu kul nad głową.

Czy wiesz, ile jest na świecie matek, które idą na wojnę? Które przystawiają lufę karabinu do czoła drugiego człowieka? Walczą w okopach? Ile jest kobiet, które wznieciły wojnę lub mają to w zamiarze? Ja nie wiem. I wolę nie liczyć. Jestem zdania, że kobieta, która dała życie, nie powinna go odbierać. NIKOMU.

Język kształtuje świadomość, czyli o feminatywach w polityce przyszłości. Jeśli dziewczynka mówi o sobie „strażaczka”, „reżyserka”, „naukowczyni”, to znaczy, że własną przyszłość wyobraża sobie w tych kategoriach. Kobiety to nie tylko nauczycielki, sprzątaczki i księgowe. To także inżynierki, himalaistki i prezydentki.

Formy żeńskie nazw zawodów i tytułów w języku polskim są systemowo dopuszczalne. Polacy czują potrzebę zwiększenia widoczności kobiet. Łatwiej akceptują panie na stanowiskach piastowanych głównie przez mężczyzn. Język kształtuje świadomość. Słowa mają moc i przechodzą w czyny.

Mama prezydentka gotuje, prasuje, nadzoruje

Co byś powiedziała, gdyby teraz na prezydenckim stołku w Polsce zasiadła polityczka: matka, żona, partnerka? Pani prezydent Polski. Prezydentka Polski. Czy czułabyś, że Twoje kobiece potrzeby – jako matki, przedsiębiorczyni, pracowniczki – znajdują się w czulszych rękach? Ocieranie łez za jedynkę z klasówki, bandażowanie stłuczonego kolana początkującego rowerzysty, kupno pierwszego stanika dla dorastającej córki.

Codziennie ratujesz świat swojego dziecka, wspierasz go odnajdywaniu własnego głosu, dbasz o jego bezpieczeństwo. Toczysz małe bitwy. Przemycasz nieco czasu dla siebie. Choćby na jeszcze nie wystygniętą kawę. To samo robią na co dzień matki, które zostają prezydentkami. A troskę, ciepło i uwagę przenoszą na naród, jakby dbały o własne potomstwo. Tworzą azyl, w którym jest miejsce na kobiece „nie” i przestrzeń na kobiece „tak”.

Kobiety w polityce zmieniają przyszłość świata

Zobacz, te kobiety są prezydentkami:

  • Halimah Yacob – prezydentka Singapuru od 2017 roku – pierwsza kobieta oraz pierwsza od 1970 osoba pochodzenia malajskiego jako głowa państwa. Ma pięcioro dzieci,
  • Etiopka Sahle -Work Zewde dzierży władzę w kraju od 2018 roku. Wychowała dwóch potomków,
  • Salome Zurabiszwili – od 2018 roku jest prezydentką Gruzji – ma dwójki dzieci,
  • Bidhya Devi Bhandari – rządzi w Nepalu,
  • Tsai Ing-wen – rządzi w Republice Chińskiej,
  • Zuzana Čaputová – prezydentka Słowacji,
  • Ekaterini Sakielaropulu – głowa Republiki Greckiej,
  • Maia Sandu – pierwsza prezydentka Mołdawii,
  • Samia Suluhu – od 2021 prezydentka Tanzanii,
  • Sandra Mason – pierwsza pani prezydent Barbadosu,
  • Vjosa Osmani – w kwietniu będzie rok, odkąd rządzi Kosowem,
  • Xiomara Castro – świeżynka na prezydenckim stołku Hondurasu, urząd objęła 27 stycznia 2022.

Przeczytaj także: Jak mówić dzieciom o wojnie? Rozmowa z psycholożką, Kasią Kalinowską

Czy sądzisz, że Ekaterini Sakielaropulu snuje plany wojenne, zajadając ostrygi ze szpinakiem i sosem mornay? Czy Maia Sandu zastanawia się, na który kraj zrzucić bombę, aby mołdawskie dzieci miały pełne brzuszki? A Samia Suluhu bardziej troszczy się o ilość czołgów niż o dostęp do wody pitnej dla ludności Tanzanii?

Czy kobiety polityki uratują świat?

Kobieta prezydent to obietnica dążenia do porozumienia bez przemocy. To wiarygodność, empatia, współdziałanie. To dobieranie trafnych rozwiązań do diagnozy. Pochylanie się nad potrzebami jednostki. Praca u podstaw – tam, gdzie inni rezygnują. Negocjacje bez rozlewu krwi. Pokojowe dążenie do rozkwitu dobra.

Nic nie motywuje bardziej niż miłość. To ona przebija najgrubsze mury, wybacza, podnosi z upadku. A my – kobiety – mamy w sobie tej miłości nieskończone pokłady. Reasumując, jesteśmy stworzone do tego, aby walczyć – bez ofiar. Przemawiać – bez krzyku. Wygrywać – bez przemocy.

Czy na świecie nie byłoby wojen, gdyby kobiety były prezydentkami? Ufam, że nastąpi kiedyś czas, gdy panie będą większością sprawującą urząd prezydencki i wtedy ich moc, miłość i troska wezmą górę nad konfliktami zbrojnymi. Kobietom, które aktualnie są prezydentkami, życzę: niech rządzą długo, mądrze i sprawiedliwie. Niech karmią świat dobrem.

Zdjęcie: Facebook

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kocham lawendę, góry i makaron. Z lasu mogłabym nie wychodzić, z wody też. Jestem ekonomistką z zamiłowaniem do psychologii i zdrowego życia. Copywriterką, blogerką oraz początkującą producentką świec sojowych. Mam męża oraz dwójkę szalonych dzieci rok po roku
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie