Czego szukasz

Być parą w jednej firmie… Plusy i minusy okiem pracujących rodziców

Wspólne życie, wspólna praca – czy to dobre rozwiązanie dla aktywnych zawodowo par? Jak pracować w jednej firmie i czerpać z tego zawodową oraz osobistą satysfakcję? Co można zyskać w ten sposób? Swoją historią dzielą się Ana Marija i Radek oraz Agnieszka i Kuba – pary, które pracują razem we Franklin Templeton Investments– firmie przyjaznej rodzicom.

  • Anna Łabno - Kucharska - 03/10/2018
Aga i Kuba - Franklin Templeton Investments

Pracujecie w jednej firmie – Franklin Templeton Investments. Powiedzcie, jak się poznaliście i jak to się stało, że macie jedno miejsce pracy?

Ana Marija i Radek: Poznaliśmy się w pracy, czyli można powiedzieć, że to właśnie ona nas połączyła. Zaczęło się przypadkowo — w trakcie studiów Ana Marija zdecydowała się na krótki, 6-miesięczny staż w Polsce i całe szczęście została tu dłużej, niż wstępnie planowała. Dość szybko znaleźliśmy wspólny język, a pasja do finansów i studia za granicą dostarczyły nam tematów do rozmów na pierwsze spotkania. Staraliśmy się nie afiszować ze swoim związkiem w pracy. Na co dzień, tak naprawdę, każdy z nas skupiał się na własnych obowiązkach, tym bardziej że pracujemy w innych obszarach. A już oficjalnie większość osób, nawet z bliskiego otoczenia, dowiedziało się o tym, że jesteśmy razem dopiero wtedy, kiedy Ana Marija zmieniła po ślubie swoje panieńskie nazwisko.

Ana Marija i Radek z synkiem

Aga i Kuba: My z kolei nie poznaliśmy się w firmie. Nie będzie zatem historii o romantycznych podchodach na biurowych korytarzach i zostawianiu sobie liścików na biurkach. Kuba trafił do firmy dzięki koleżance, która tu pracowała. Wiedziała, że rozglądał się za nowym zajęciem, a kiedy usłyszała, że poszukiwany jest grafik, dała mu znać. Okazało się, że ma odpowiednie kwalifikacje i został przyjęty! Ja natomiast rozglądałam się za nową pracą, kiedy kończył się mój urlop macierzyński. Wtedy pojawiła się oferta dla Office Assistant we Franklin Templeton więc zaaplikowałam. O tym, że to przyjazna rodzinie firma wiedziałam z pierwszej ręki. Ze względu na synka bardzo zależało mi na stałych godzinach pracy i na tym, by po wyjściu z biura móc się skupić na nim w 100%. Dlatego szukałam pracodawcy, który mi to zapewni. Oczywiście, że zdarza mi się myśleć o pracy już „po godzinach”, ale to mój wybór i moje zaangażowanie. Na pewno nikt tego ode mnie nie oczekuje. Także, jeśli chodzi o pracę dla młodej mamy – trafiłam w dziesiątkę.

Jak praca w jednej firmie wpływa na Wasze życie osobiste? Czy w ogóle ma to wpływ?

Ana Marija i Radek: Patrząc na nas, ma wpływ na pewno, jednak nie tak duży, jak początkowo myśleliśmy. Lubimy spędzać razem czas, niezależnie od tego, co robimy. Jednakże, gdy jesteśmy w pracy, skupiamy się wyłącznie na niej. Dzielenie swojego życia zawodowego z partnerem dodatkowo umocniło i urozmaiciło nasz związek – mamy szansę jeszcze lepiej poznać siebie nawzajem oraz obserwować się w dość nietypowych dla związku sytuacjach. Praca w jednej firmie pomaga lepiej zrozumieć, co druga osoba robi na co dzień, jak wygląda jej dzień w pracy, a także być bardziej wyrozumiałym w okresie większej ilości obowiązków, bądź koniecznych nadgodzin.

Aga i Kuba

Aga i Kuba: Hmmm, czy ma wpływ? Nie wiem, czy ma wpływ. Na pewno łatwiej się rozmawia o tym, co nam się przydarzyło w ciągu dnia w pracy. Znamy ludzi, mechanizmy, sytuacje, o których dyskutujemy. Wymieniamy się różnymi spostrzeżeniami, ale staramy się znaleźć na to konkretny czas, żeby nie przyćmiło to innych tematów.

Czy zauważacie jakieś plusy pracy w jednej organizacji?

Aga i Kuba: O tak. Największą zaletą jest to, że codziennie możemy zjeść sobie razem obiad w spokoju. Dla rodziców 3-latka to luksus. A tak poważnie mówiąc, to na pewno ułatwia nam to organizację dnia i komunikację. Plusem jest możliwość skorzystania z pakietów rodzinnych, czy to w ubezpieczeniach zdrowotnych, czy na życie.

Ana Marija i Radek: Jasne, choćby wspólne dojazdy do pracy są o wiele przyjemniejsze!

Ana Marija i Radek z synkiem

Myślę, że po ciężkim lub bardzo satysfakcjonującym dniu w biurze człowiek dość naturalnie chce się podzielić swoimi odczuciami czy emocjami z bliską mu osobą. Powiedzcie, czy Wasza praca jest obecna w domu? Rozmawiacie o sprawach zawodowych w prywatnym czasie?

Ana Marija i Radek: Jesteśmy małżeństwem od prawie 3 lat, a pracujemy w jednej firmie ponad 4 lata. To do czegoś zobowiązuje. Lubimy rozmawiać o pracy w drodze do niej bądź przy kolacji. Bardzo często kończy się to na wspólnych konsultacjach i wymianie pomysłów. Wiemy z doświadczenia, że jeśli trafiłaś/trafiłeś w swoim projekcie w ślepy zaułek, partner, który dobrze zna kontekst i naturę Twojej pracy, bywa nieoceniony. Przez to zapewne poświęcamy więcej czasu naszemu pracodawcy, niż robilibyśmy to w innym przypadku. Mimo wszystko jednak zawsze staramy się zostawić stres i zmartwienia w biurze, i nie zadręczać się nimi podczas wspólnych posiłków.

Aga i Kuba: U nas zdarza się, ale to raczej kwestia osobowości, po prostu lubimy ze sobą rozmawiać.

Ja przez chwilę pracowałam ze swoim narzeczonym, a od kilku lat mężem, w jednym biurze, dość małej firmie. Było też tak, że pracowaliśmy przy wspólnym projekcie w jednym pokoju. Nie stanowiło to dla nas problemu. A jak wygląda Wasz kontakt w pracy na co dzień?

Ana Marija i Radek: Jest bardzo znikomy. Pracujemy w różnych działach, na różnych piętrach. Zdarzy się nam „wpaść” na siebie podczas firmowych eventów bądź szkoleń, ale są to sytuacje sporadyczne. Gdy przychodzisz do pracy i rzucasz się w wir obowiązków, to niezwykle łatwo zapomnieć, że Twój partner jest gdzieś w pobliżu. Nie rezygnujemy jednak ze wspólnych wyjść na lunch, a podróż do/z pracy jest również o wiele przyjemniejsza w dobrym towarzystwie. Dużą część naszego życia zajmuje praca, więc ciężko w takim wypadku nie doceniać możliwości spędzenia dodatkowego czasu razem.

Aga i Kuba: Zdarza nam się zjeść wspólny obiad, pożyczać ładowarkę do komórki i podkradać sobie czekoladę.

Aga i Kuba

A Waszym zdaniem wspólne miejsce pracy pomaga czy przeszkadza w godzeniu życia zawodowego z opieką nad dziećmi?

Aga i Kuba: Naszym zdaniem pomaga. Co prawda o ten słynny „work-life balance” każdy musi zadbać sam, ale to, że nadgodziny nie są normą, że przełożeni rozumieją nasze priorytety, jest bardzo ważne i pomocne. A dodatkowo elastyczny czas pracy, który jest codziennością w różnych działach, bardzo ułatwia nam opiekę.

Ana Marija i Radek: Ja jestem w tym momencie na urlopie wychowawczym, więc nasze życie wygląda nieco inaczej. Ale do tego pytania z chęcią wrócimy za kilka miesięcy.

A czy możecie podzielić się swoimi radami, a może wskazówkami dla par, które rozważają pracę w jednej firmie?

Ana Marija i Radek: Przede wszystkim należy upewnić się, że pracodawca nie widzi przeciwwskazań, aby małżonkowie pracowali w jednej firmie. My mamy to szczęście, że Franklin Templeton Investments ceni wartości rodzinne i bardzo mocno wspiera swoich pracowników. A pomijając kwestie pracodawcy: warto również ustalić między sobą pewne zasady, od zachowywania profesjonalizmu w miejscu pracy i nieokazywaniu sobie nadmiernie uczuć w obecności współpracowników, do zostawiania gorących i stresogennych tematów poza drzwiami biura. Starając się być obiektywnym, nie możemy nie zauważyć poważnego mankamentu pracy dla tej samej firmy, jakim jest zależność finansowa rodziny od tylko jednego pracodawcy. Wybór solidnej firmy z dobrą pozycją na rynku wydaje się tutaj kluczowy.

Aga i Kuba: Jeśli bliskie sobie osoby chcą pracować razem, to niech wybiorą stanowiska w różnych zespołach. Trochę prywatności każdemu się przyda. U nas praca w różnych działach, które nie współpracują ze sobą bezpośrednio, sprawia, że czujemy się, jakbyśmy tak naprawdę pracowali w innych, sąsiadujących firmach. A wspólny obiad i chwila razem dla nas są bezcenne.

Dziękuję Wam za rozmowę.

Sprawdź najnowsze oferty Franklin Templeton Investments i dołącz do zespołu! >>>

Śledź profil firmy na LinkedIn

www.franklintempletoncareers.com

Zdjęcia: własność bohaterów wywiadu oraz Franklin Temleton Investements

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Unilever – firma przyjazna rodzicom. Relacja z Dnia Otwartego dla Mam

Jakimi wartościami charakteryzuje się organizacja otwarta na zatrudnianie mam? W jaki sposób pracodawca może dbać o rozwój zawodowy pracowników oraz o ich work – life balance? Co takiego jest w firmie Unilever w Katowicach, że wiele mam wyszło ze spotkania z deklaracją złożenia dokumentów aplikacyjnych? Przeczytacie w relacji z Dnia Otwartego dla Mam.
  • Anna Łabno - Kucharska - 14/10/2018
Open Day w Unilever - 3 października 2018

Unilever – firma przyjazna rodzicom

Jesień to dobry czas na poznanie kolejnego, śląskiego Pracodawcy Przyjaznego Mamie.

3 października br., blisko 40 mam odwiedziło siedzibę Europejskiego Centrum Operacji Unilever w Katowicach.

Gospodarz wydarzenia zadbał o dobre samopoczucie nie tylko samych Uczestniczek spotkania, ale również naszych najmłodszych gości. Dzieciaczki, które bardzo licznie przybyły na spotkanie miały do dyspozycji dużą przestrzeń z różnorodnymi zabawkami, kolorowankami i książeczkami oraz odpowiednimi przekąskami.

Miło, że pomyślałyście o tym, że mamy czasami jedzą i piją. Niby norma, ale w życiu młodej mamy gotowa, ciepła kawa jest bezcenna 🙂

Jak wyglądał Open Day dla Mam?

W Katowicach zaproszone mamy miały poznać firmę Unilever jako pracodawcę, a także dowiedzieć się „Jak pomyślnie przejść proces rekrutacji”. To ostatnie wystąpienie było tak przygotowane, aby każda z Pań mogła skorzystać z wiedzy i zadań nurtujące ją pytanie.

Dużym zainteresowaniem cieszył się panel dyskusyjny z pracownikami Unilever, a jak się później okazało także z udziałem dzieci 😉

Byłam pierwszy raz na takim spotkaniu i jestem bardzo zadowolona. Nawet bawiące się dzieci dodały urokowi spotkaniu 🙂 Atmosfera była równie przyjazna i nie było żadnego stresu.

Swoją historią oraz doświadczeniem w łączeniu życia rodzinnego i zawodowego podzieliły się dwie mamy: Martyna Bulik, prywatnie mama dwójki przedszkolaków a zawodowo Kierownik ds. planowania (polecamy także wywiad z Martyną), a także Agata Adamowska – mama trójki, która miesiąc temu wróciła do pracy, a zawodowo Koordynator ds. wdrożenia modelu obsługi klienta. W panelu udział wziął także Paweł Kujawa, tato, który występował w imieniu swoim i swojej żony, także pracownicy Unilever, bo niedawno urodziło im się drugie dziecko. Paweł zawodowo jest Koordynatorem ds. procesów magazynowych.

Paneliści podzielili się swoimi historiami związanymi z wyborem firmy oraz ich rozwojem zawodowym. Opowiadali o swojej pracy i na czym ona polega, a także odpowiadali na liczne pytania uczestniczek.

Po części oficjalnej, rozpoczęliśmy część networkingowo – konsultacyjną w trakcie której wszystkie Panie miały okazję zobaczyć firmę „od środka”, także dzięki krótkiego „office tour”.

Dla mnie najbardziej wartościowa była możliwość poznania korporacji przyjaznej mamom poprzez prawdziwe historie pracowników – super!

Networking i konsultacje

Podczas Dnia Otwartego dla Mam, uczestniczki spotkania miały również okazję spotkać się z przedstawicielkami działu HR. Rekruterki odpowiadały na wszystkie pytania dotyczące prowadzonych procesów rekrutacyjnych, konsultowały dokumenty rekrutacyjne oraz doradzały, na co zwrócić uwagę przy aplikowaniu do firmy.

Konsultacja mojego CV z rekruterem, pozwoliła na uwierzenie w siebie i swoje umiejętności – dziękuję!

Część mam, z którymi rozmawiałyśmy w trakcie spotkania deklarowało chęć podjęcia współpracy z Unilever w Katowicach i wiemy, że będą wysyłać  swoje zgłoszenia. Mocno trzymamy za nie kciuki!

Chcesz aplikować do firmy? Skorzystaj z tego formularza >>> 

Czas przeznaczony na networking upływał na rozmowach o rozwoju zawodowym, potrzebach związanych z work – life balance oraz na zabawach najmłodszych uczestników spotkania. A dzieci, trzeba przyznać były niesamowite!

Dziękujemy wszystkim mamom za przybycie! 

Zapraszamy na profil firmy Unilever w naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>

Zdjęcia i grafika: własność Unilever

Wszystkie cytaty pochodzą z ankiet ewaluacyjnych spotkania.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną?

Nie tylko nasze umiejętności i kompetencje są naszą wizytówką podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Nasz strój również opowiada o naszym zaangażowaniu i stosunku do pracy, której zamierzamy się podjąć. Dlatego to bardzo ważne jak się ubierzesz na rozmowę kwalifikacyjną i należy to starannie przemyśleć. A na co warto zwrócić uwagę? Przeczytaj!
  • Joanna Tor-Gazda - 11/10/2018

Rozmowa kwalifikacyjna to spotkanie dwóch lub kilku osób. Z jednej strony mamy reprezentantów firmy, a z drugiej Ciebie – potencjalnego pracownika, osobę o konkretnej wiedzy i umiejętnościach, potrzebnej na danym stanowisku. Zanim pójdziesz do firmy na rozmowę kwalifikacyjną warto dowiedzieć o niej jak najwięcej, także w kwestii dress codu i kultury organizacji. Im lepiej będziesz przygotowana do rozmowy, tym pewniej będziesz się czuła. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne i może Ci otworzyć drzwi do nowej pracy.

Dlatego wybierając ubranie na rozmowę kwalifikacyjną weź pod uwagę:

Jaka to branża?

Każda branża ma swój specyficzny dress code, nawet jeżeli nie jest on utrwalony w formie reguł, czy instrukcji zebranych na piśmie. Wiemy, że w dużych korporacjach ubezpieczeniowych czy prawnych zasady ubioru są bardziej formalne niż w korporacjach IT. Są firmy, które bardzo dbają o swój wizerunek, ale są też takie, dla których wizerunek nie ma dużego znaczenia.

Stanowisko

Każde stanowisko w firmie może mieć także inne wytyczne dotyczące ubioru, ponieważ są w organizacji funkcje mniej lub bardziej reprezentacyjne. Twoja praca może wymagać bardziej wygodnego stroju, np. jeżeli starasz się o pracę trenera osobistego. Nie oznacza to, że na rozmowę kwalifikacyjną możesz przyjść w dresie.

Szacunek do pozostałych uczestników spotkania

Ubrania i dodatki, które wkładamy na siebie to także znak szacunku dla osób, z którymi się spotykamy. Rozmowa kwalifikacyjna to spotkanie formalne podczas, którego ważne są nie tylko Twoje umiejętności autoprezentacji, ale także umiejętność słuchania i wyrażenia szacunku dla osób, z którymi rozmawiasz.
Dlatego podarte spodnie, prześwitujące bluzki, czy duży dekolt to zły wybór, ponieważ pokazuje Twój brak szacunku dla przyszłych pracodawców.

Zapach

Zapach to jeden z bardzo ważnych elementów wyglądu i poza odpowiednim ubraniem, fryzurą i makijażem wpływa na pierwsze wrażenie, które sprawiamy na innych ludziach. Delikatny świeży zapach perfum to bardzo dobry dodatek. Natomiast zbyt mocne perfumy lub nieświeży zapach z ust naprawdę źle wpływają na pozytywne pierwsze wrażenie.

Od ponad dziesięciu lat pomagam kobietom zarządzać osobistym wizerunkiem i wiem, że często wprowadzają one chaos komunikacyjny, ubierając się nieodpowiednio do okoliczności, co niestety wpływa na ich profesjonalny wizerunek.

Nie ma zestawu idealnego

Nie ma jednego zestawu ubrań, który gwarantuje sukces podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ponieważ jest wiele różnych firm, stanowisk, branż.

Bardzo ważne jest, abyś Ty w ubraniu, które włożysz na taką rozmowę czuła się wygodnie i żeby dodawało Ci ono pewności siebie. Dlatego warto ubrać się „ciut” lepiej niż na co dzień.

Chcesz znaleźć pracę marzeń, kiedy jesteś mamą? Dołącz do naszego kursu online Mamo Pracuj >>>

Uwaga, jest jeszcze jedna pułapka

Bardzo często chcąc jak wypaść na rozmowie jak najlepiej, przebieramy się za kogoś kim nie jesteśmy, tworząc nieprawdziwy, niespójny wizerunek.

Wyobraź sobie, że wkładasz na spotkanie kwalifikacyjne szpilki, a nie umiesz w nich chodzić. Stresujesz się przy każdym kroku i tracisz pewność siebie. Jakie wrażenie zrobi to na rozmowie kwalifikacyjnej?

Jeżeli nie chodzisz w butach na obcasie pewnie i swobodnie NIE ZAKŁADAJ ICH NA ROZMOWĘ O PRACĘ.
Wierz mi, będziesz wyglądać bardziej profesjonalnie w eleganckich butach na płaskiej podeszwie, w których czujesz się pewnie, niż na szpilkach.

Ubranie jest dopełnieniem

Strój na rozmowę kwalifikacyjną jest dopełnieniem Twoich umiejętności i wiedzy, ma Ci pomóc a nie przeszkadzać. Jest obrazem, który mówi gdy Ty nie mówisz nic.
Dlatego zastanów się, co chcesz powiedzieć o sobie Twojemu przyszłemu pracodawcy na pierwszym spotkaniu?
Ubrania i dodatki mówią wiele za pomocą kolorów, kształtów, faktur, wzorów, możesz posłużyć się ich językiem, aby stworzyć ilustrację siebie, Twoich atutów, które zostaną pozytywnie zapamiętane.

Na początek zapisz na kartce (najlepiej w notesie lub kalendarzu) odpowiedzi na 2 pytania:

  • Co chcę o sobie powiedzieć?
  • Co jest moją mocną stroną?

 

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Tor-Gazda
Projektantka ubioru i mentorka stylu. Prowadzi konsultacje i mentoring stylu online pod marką www.dostrajanie.pl. Prywatnie szczęśliwa mama, żona i artystka.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail