Czego szukasz

Być kobietą spełnioną, czyli 10 pierwszych kroków do spełnienia

Piszesz w liście, że jesteś wypalona zawodowo. Bardzo nie chcesz wracać do pracy po urlopie macierzyńskim. Czujesz się tam niedoceniana. Równocześnie boisz się zmian, nowych wyborów, bo okażą się na gorsze. Nie widzisz możliwości, aby zrealizować jakieś swoje marzenie – uważasz, że to zdarza się tylko w filmach! Na dodatek nie wierzysz w siebie! Ogarnia Cię lęk przed nowym wyzwaniem, paraliżuje myśl o porażce, w uszach pobrzmiewa „Powinnaś była zostać w starej pracy! Źle Ci tam było?!”…

  • Magdalena Seroka - 08/05/2018
Magdalena Seroka

Te obawy ma wiele z nas…

Znam to. Z własnego doświadczenia jak i z rozmów z kobietami poszukującymi jak Ty – satysfakcji i spełnienia. Z kobietami pragnącymi głębszego poczucia sensu i CELU tego co robią.

Usłyszałam w jednej z rozmów takie słowa:

“Magda. Jestem bardzo niespełniona. Korporacja nie daje mi żadnej radości. Kiedyś tak bardzo chciałam iść na medycynę, pomagać innym, ale spanikowałam! Wycofałam się w ostatnim momencie. Bałam się, że zawiodę rodziców i siebie. Nie udźwignęłam tej presji, jaką sama na siebie włożyłam. Czy to znaczy, że teraz już całe życie mam cierpieć? Z powodu tej jednej decyzji jaką w wieku 18 lat podjęłam?”

Największy balast na siebie wkładamy, gdy nie dajemy sobie prawa do zmiany wcześniejszych decyzji. Borykamy się z tym niespełnieniem, uciekamy w różne sposoby tłumienia frustracji i trudnych emocji. Idziemy – donikąd.

“Jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, zaprowadzi Cię tam każda droga” Lewis Carolla

Wiem, że to nie jest proste zadanie – Znaleźć w sobie odpowiedź na pytanie:
“- Kim chcę w życiu być? – Co chcę w życiu robić? – Co takiego sprawia mi satysfakcję i spełnienie? – Co takiego mam w sobie, co docenią inni i będą chcieli mi za to zapłacić?”

Zanim wyruszysz, zanim zrobisz pierwszy krok zaleje Cię masa obaw i wątpliwości. Boisz się nawet głośno powiedzieć o swoich planach. Boisz się porażki, zawiedzenia, rozgoryczenia, frustracji. Kolejnego dowodu na to, że za późno na zmiany.

Nie pocieszę Cię mówiąc, że od razu osiągniesz sukces. Będziesz się potykać! Będziesz popełniać błędy!

Porażka jest wpisana w sukces

Wiedzą to wszyscy Ci, którzy porzucili wizję perfekcyjności i bezwzględnej krytyki wobec siebie. Każdy z nas ponosi porażki. Każdy! Siłą tych co odnieśli sukces jest to, że wstali, otrzepali się i poszli dalej. Mówię często do kobiet.

“Gdy opadnie pył…ważne abyś nadal STAŁA!“

Ot, cała tajemnica determinacji. Trwać przy samej sobie. Bez przyczepiania do siebie żadnych etykiet czy opinii innych osób.

Moje życie nie przebiegało odmiennej od Twojego. Poczucie pustki, frustracji i niespełnienia towarzyszyło mi latami. Mam za sobą setki rozmów/sesji z kobietami.

Wszystkie zmagamy się z tym samym. Wszystkie pragniemy zmian, a zarazem szukamy wszelkich możliwości ich uniknięcia. Nie wierzymy w siebie, w to, że poradzimy sobie w nowych sytuacjach, zadaniach, wyzwaniach. Nie widzimy w sobie wartości, którą można dzielić się z innymi.

Dziś chcę się z Tobą podzielić kilkoma wskazówkami, które pomogły mi gdy ja wprowadzałam w życiu zmiany:

1. Zeszłam się do poziomu ucznia, jednocześnie akceptując to, że będę przez wielu “życiowych ekspertów” traktowana niepoważnie.

2. Z pokorą wzięłam odpowiedzialność za moje decyzje, dzięki czemu dokonuje zmian, pomimo obaw. Jednocześnie nie składam sobie już deklaracji na całe życie.

3. Źródłem mojej wewnętrznej siły i sprawczości są moje talenty. Dzięki nim zamieniam frustrację na spełnienie.

4. Postanowiłam uczyć się do końca życia. Postawiłam na swój rozwój, naukę i wyciąganie wniosków z tego co mi się przytrafia.

5. Przestałam opiniować i krytykować siebie i innych. Dałam każdemu prawo i szacunek dla popełnianych błędów. To bardzo uwalniające doświadczenie.

6. Wsłuchuję się w swoje potrzeby, stale jestem siebie zaciekawiona – zarówno tego co mnie wzmacnia jak i tym co mnie ogranicza.

7. Stawiam sobie wyzwania, przekraczam granice strefy komfortu, realizuje cele (choćby najmniejsze) – dzięki temu mój umysł zbiera nowe doświadczenia i zaczyna mnie wspierać w pewności, że mogę osiągać swoje małe i wielkie plany i marzenia.

8. Szanuję opinię innych osób, ale wyznaczam jasną granice “złotych rad” od tych, którzy więcej wymagają od mnie niż od siebie.

9. Zdjęłam z siebie skafander ludzkich wyobrażeń na mój temat. Zaufałam własnej wizji siebie, dzięki temu uwolniłam swój potencjał.

10. Dałam sobie prawo: Do zmian. Do błędów. Do życia jakiego pragnę.

Pewnie zastanawiasz się co możesz zrobić w pierwszej kolejności dla siebie? Czego potrzebujesz, aby dokonać pierwszego choćby najmniejszego kroku ku zmianie.

Ku zmianie, której pragniesz?!

Pobierz: Zeszyt Ćwiczeń 1 >>> Masz prawo do bycia spełnioną kobietą <<< link do pobrania znajdziesz pod artykułem

Wybierz najlepszy dla siebie termin, spokojne miejsce i spotkaj się sama ze sobą. Ze swoimi pragnieniami, obawami i głęboko zakopanymi marzeniami.

Na koniec coś Ci jeszcze podpowiem

Dr K. Anders Ericsson z Florydy przeprowadził badania, w wyniku których stwierdził, że 80% ludzi po otrzymaniu nowej pracy, tylko przez rok się kształci, wdraża i zdobywa nowe umiejętności.

Co potem? Potem ludzie zwalniają, nie stawiają sobie nowych wyzwań, nie podnoszą swoich kwalifikacji, nie chodzą na kursy. Po 10 latach pracy nie są bardziej produktywni niż na początku, a ich zarobki również bardzo się nie różnią*.

To wspaniale, że Ty pragniesz zmian i własnego rozwoju. Dzięki temu będziesz w gronie 20% osób, którzy stawiają sobie jasne cele zawodowe. Pragną wnosić swoją unikalną wartość (talenty) i wkład w to co robią. Kreować swoje życie zgodnie z życiowymi wartościami i potrzebami.

Trzymam za Ciebie mocno kciuki!

Zapraszam Cię do kontaktu:

tel. 507 853 508,
[email protected]

www.wartosciowa.pl

*(zaczerpnięte z książki Brian Tracy “Strzał w dziesiątkę – Siła skupienia na celu”)

Zdjęcie: CHABEREK FOTO

Załączniki

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Magdalena Seroka
Magda jest certyfikowanym Coachem oraz Trenerem. Pracuje z kobietami nad odkrywaniem wrodzonych talentów, budowaniem świadomości siebie i uwalnianiem się od blokujących przekonań. Dzieli się zdobytą wiedzą i własnym doświadczeniem wejścia na drogę życiowego sensu i spełnienia - www.wartosciowa.pl.
Podyskutuj

Profil na LinkedIn. 4 najważniejsze kroki na początek

Masz profil na LinkedIn, ale rzadko tam zaglądasz? A może jeszcze nie? Zapewne słyszałaś, że dzisiaj pracy szuka się właśnie na LinkedIn, i że warto mieć tam profil… tylko nie masz czasu na jego dopracowanie? Zacznij od tych czterech kroków - na początek!
  • Agnieszka Kaczanowska - 01/10/2018
kobieta z tabletem

Masz profil? Przejdź do kolejnego punktu. Jeśli nie, załóż teraz!

Profil na LinkedIn jest bezpłatny, więc nic Cię to nie kosztuje, a możesz wiele zyskać. Na końcu artykułu podaję Ci linki do innych super ciekawych tekstów o LinkedIn 😉

Załóż konto, klikając tutaj >>>

A teraz zacznij działać. Nie od razu zbudujesz idealny profil, to wymaga czasu, ale od czegoś trzeba zacząć! Zatem zaczynamy:

1. Profil publiczny i adres url

Dwie ważne kwestie, do załatwienia za jednym zamachem. Po pierwsze upewnij się, że Twój profil jest publiczny. Jeśli pozostanie prywatny, to żaden z rekruterów nie będzie mógł przeglądać Twojego profilu. Możesz to zmienić w ustawieniach → wyświetlasz swój profil i po prawej stronie u góry znajdziesz napis: „Edytuj profil publiczny i adres url” → klikasz i ustawiasz profil publiczny.

profil na LinkedIN

Po drugie, w tym samym miejscu zmieniasz także adres url swojego profilu. Chodzi o to, aby adres Twojego profilu nie miał szeregu przypadkowych cyfr, nadanych losowo przez system, tylko Twoje dane. Ja mam: agnieszka-czmyr-kaczanowska, a pełny link to:

https://www.linkedin.com/in/agnieszka-czmyr-kaczanowska/

profil na LinkedIN

Pełny link, albo tylko skrót: „in/agnieszka-czmyr-kaczanowska” możesz podawać jako adres swojego profilu na LinkedIn, np. w CV, stopce maila, na wizytówkach.

W ten sposób także łatwiej Cię odnaleźć, ten adres jest unikalny. Nie ma drugiej osoby o takim adresie. Jeśli masz popularne imię i nazwisko, może okazać się, że coś będziesz musiała pokombinować.

Ale pamiętaj: nie używaj tutaj pseudonimów, zabawnych imion czy zdrobnień. Ma być profesjonalnie.

2. Nagłówek i #ONO

Jednym z najważniejszych miejsc Twojego profilu na LinkedIn, które powinno być wypełnione przez Ciebie to „nagłówek”. Gdzie go znaleźć? Dokładnie pod Twoim imieniem i nazwiskiem. Jeśli tego nie wypełnisz, automatycznie pojawi się Twoje ostatnie stanowisko pracy, a to może nie być korzystne. O wiele lepiej będzie, i co ważne skuteczniej, jeśli tam pojawią się Twoje obszary zainteresowań zawodowych, albo branża w której chcesz pracować/gdzie pracujesz/gdzie szukasz pracy.

profil na LinkedIN

Dlaczego? To dzięki tym słowom kluczowym, które zamieszczane są w nagłówkach, można przeszukiwać profile LinkedIn z czego rekruterzy skwapliwie korzystają. Jeśli więc chcesz, aby rekruterzy z branży finansowej znaleźli Twój profil, to wpisz sobie: finanse, księgowość czy audyt. Użyj słów, które opisują Twoje zainteresowania, ale też pamiętaj, aby były na tyle proste i intuicyjne, aby rekruter miał szansę Cię znaleźć.

Możesz je oddzielić kreskami, jak u mnie (ja też to gdzieś podpatrzyłam), mogą być przecinki lub inne znaki.

Nagłówek to także miejsce gdzie możesz wpisać: #ONO = „open for new opportunities” lub po polsku #PNW = „poszukuję nowych wyzwań”, aby dać sygnał, że szukasz pracy. Te hasztagi służą właśnie do pokazania, że szukasz pracy (więcej wyjaśnień znajdziesz w artykule Bartka Ziemiańskiego o tutaj >>>).

Możesz także zaznaczyć to w swoim profilu, poprzez odklikanie check boxa w ustawieniach. Szczegółowo o tym, jak działa ten check box tłumaczę w naszym kursie. Sprawdź, kiedy zaczynamy i dołącz do nas!

3. Podsumowanie w profilu LinkedIn

To idealne miejsce, aby pokazać siebie i to czym się zajmujesz, co Cię interesuje i jaką jesteś osobą. Taki rodzaj „elevator speach”. Możesz opisać krótko swoje doświadczenia, ale tak bardziej opisowo i ciekawie. Jeśli jesteś sprzedawcą, to jest to idealne miejsce, aby opisać jakie miałaś osiągnięcia, jeśli szkoleniowcem, to ile godzin szkoleń prowadziłaś etc. Każda z Was znajdzie coś swojego. Masz do wykorzystania 2000 znaków (ze spacjami) i wielkie pole do popisu.

profil na LinkedIN

Zachęcam Cię do zaglądania na profile innych, którzy mają to bardzo dobrze opisane. Ja polecam zawsze profile:

4. Dobre zdjęcie i cover foto

Ostatnie z czterech punktów, ale bardzo ważny. Profile, posiadające zdjęcia na LinkedIn, otrzymują do 14 razy więcej wyświetleń niż profile bez zdjęcia.

Równie ważne jest także, aby było to zdjęcie dobrej jakości, na którym wyglądasz ładnie i taka się czujesz. Nie powinno być prywatnym zdjęciem z wakacji (chyba, że kadr tego „nie zdradza”), ani zdjęciem z kimś. Musi być Twoje. Jeśli nie masz takiego, które się nadaje, to zadbaj o to. Coraz więcej firm świadczy usługi profesjonalnych zdjęć na LinkedIn, a na pewno masz znajomą koleżankę, która ma dobry aparat i robi świetne zdjęcia. Poproś ją o pomoc!

W swoim profilu na LinkedIn możesz także dodać tzw. „cover foto”, czyli zdjęcie w tle. Jego wymiary to: 1584 na 396 px (musi być dobrej jakości, ale nie większe niż 8MB). Można je wykorzystać, aby pokazać co Cię interesuje, pokazać coś ładnego, np. góry czy kwiaty, aby miło było patrzeć na Twój profil. Zobacz, co publikują inni i znajdź swój pomysł.

Kiedy te cztery elementy masz już ustawione, pora zająć się opisem doświadczenia, rekomendacjami i umiejętnościami. I tutaj też jest spore pole do popisu!

Wiele czasu na te obszary poświęcamy w trakcie naszego kursu on-line. Więcej informacji o kursie znajdziesz tutaj >>>

Powodzenia!

A jeśli chciałabyś pochwalić się swoim profilem, napisz do mnie na LinkedIn i zaproś do swoich kontaktów, pamiętając aby napisać mi kilka słów 😉 adres już znasz!

Zdjęcie tytułowe: Magda Trebert

Darmowy pdf z Sekretami rekruterów

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  

Czy social media mogą pomóc znaleźć pracę?

Szukanie pracy przez internet jest teraz normą. W szybki i efektywny sposób możemy pokazać swoje umiejętności i doświadczenie, znaleźć odpowiednie ogłoszenia. A wiesz, że możesz szukać pracy również korzystając z social mediów? Przeczytaj o trzech sposobach, które mogą Ci w tym pomóc.
  • Anna Łabno - Kucharska - 24/09/2018
kobieta przeglądająca social media na smartfonie

Internet to narzędzie bez którego większość z nas nie wyobraża sobie pracy czy załatwiania codziennych spraw. Zakupy, rejestracja wizyt lekarskich, realizacja spraw urzędowych, rezerwacja biletów lotniczych – to wszystko możemy robić online.

A co z szukaniem pracy?

Pamiętam jak wchodziłam na rynek pracy, zatrudnienia szukało się głównie w prasie, urzędach pracy lub na stronach z ogłoszeniami, których było dosłownie kilka. A nie było to 100 lat temu 😉

Dziś praktycznie większość ofert pracy można znaleźć online. A co ważniejsze, rekruterzy sami szukają kandydatów w sieci. Zatem jeśli szukasz pracy, Twoja obecność na portalach społecznościowych może Ci w tym bardzo pomóc.

Pamiętaj, jeśli masz profil na LinkedIn, pracodawca pewnie tam zajrzy. Jest to serwis mocno skierowany na kontakty zawodowo – biznesowe. Wiesz, że jeśli masz konta na Facebooku, Twitterze czy Instagramie, to również tam może zajrzeć rekruter? A dodatkowo, jeśli występujesz na nich pod swoim imieniem i nazwiskiem, nie pseudonimem, to możesz na tym dodatkowo skorzystać! Pokaż się pracodawcy, daj się poznać kim jesteś, jakie masz zainteresowania, na jakie spotkania chodzisz.

Jak zatem wykorzystać siłę social mediów i pomóc swojej rekrutacji?

1. Po pierwsze – jeśli chcesz pokazać siebie i budować swoją markę również w sieci bądź widoczna w social media.

Na portalach społecznościowych (jak LinkedIn, ale też FB, Twitter czy Instagram) budujesz sieć kontaktów, przedstawiasz osiągnięcia czy drogę zawodową, otrzymujesz rekomendacje od innych osób, z którymi współpracowałaś. Zadbaj o to, żeby mieć prawidłowo i w pełni wypełniony profil na LinkedIn. Wiesz, że blisko 96% rekruterów szuka i to aktywnie, kandydatów do pracy właśnie przez ten portal? Niech pracodawca zobaczy, że to co zawarłaś w swoim CV jest spójne z tym, co można o Tobie znaleźć w sieci. Daj mu siebie poznać jako ciekawą osobę, czyli interesującą kandydatkę do pracy.

2. Po drugie – dołącz do różnych grup branżowych.

Grupy tematyczne w social media to ogromna skarbnica wiedzy oraz kontaktów. Nie tylko możesz dowiedzieć się o nowinkach z danej branży, zapisać się na różnego rodzaju spotkania, które odbywają się w Twojej okolicy, ale również możesz spotkać tam osoby, które szukają pomocy, wsparcia, a nawet kandydatów do pracy. Nawiązuj kontakty, odpowiadaj na pytania, które tam się pojawiają, zaczynaj rozmowy – pamiętaj, aby być profesjonalną i miłą. Nie wyśmiewaj, ale służ poradą i dziel się swoją wiedzą. Pokaż, że jesteś ekspertką w danej dziedzinie.

Jeśli chcesz się przekwalifikować, staraj się jak najwięcej czerpać z takich branżowych przestrzeni w Internecie. Pytaj o możliwości zdobywania doświadczenia, programy lub kursy dokształcające. Pamiętaj, żeby nie być nachalną i nie narzucać wszystkim swojej obecności. Dziękuj, jeśli ktoś Ci pomógł lub podzielił się z Tobą cenną radą.

Przykładem takiej grupy jest #MamoPracujwIT – tam kobiety, które dopiero myślą o przekwalifikowaniu się i pracy w branży IT oraz te, które są ekspertkami, znajdą coś dla siebie. A dodatkowo są dla siebie źródłem inspiracji.

Korzystaj też z możliwości spotkania offline 🙂 Członkowie wielu grup organizują spotkania tematyczne lub networkingowe w różnych miastach.

3. Po trzecie – obserwuj profile i strony internetowe firm, które są dla Ciebie interesującymi pracodawcami.

Coraz częściej firmy dbają o to, żeby ich profile w social mediach oraz zakładki związane z karierą były prowadzone w sposób jasny oraz profesjonalny. To przestrzeń, z której bardzo dużo możesz dowiedzieć się na temat kultury organizacyjnej, wartości czy zasad obowiązujących w firmie. Dodatkowo niektóre oferty pracy są publikowane tylko tam. Warto zaglądać w te miejsca regularnie, żeby niczego nie przegapić.

A wiesz, że dzięki profilom firmowym w social mediach możesz łatwiej skontaktować się z rekruterem i dopytać o szczegóły danego ogłoszenia? To niejednokrotnie szybszy sposób, niż pisanie maili na ogólny mail kontaktowy w firmie. Może też się okazać, że dana firma organizuje konsultacje lub wstępne rekrutacje przez Messengera – to świetna opcja, żeby poznać szczegóły, dotyczące konkretnego stanowiska i to bez wychodzenia z domu.

Nie bój się być w social mediach. Mogą one być Twoim sprzymierzeńcem w poszukiwaniu zatrudnienia. Korzystaj z nich w pełni i rozsądnie. Trzymam kciuki!

Darmowy pdf z Sekretami rekruterów

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail