Czego szukasz

9 pomysłów skąd wziąć pieniądze na rozwój zawodowy?

Skąd wziąć pieniądze na naukę, kiedy masz rodzinę, dom i już dawno ukończyłaś studia? Podobno chcieć to móc, jednak czasem samo „chcenie” jest niewystarczające, szczególnie w kontekście zmian w życiu zawodowym: podniesieniu kwalifikacji, nauki nowej profesji, otwarciu własnej działalności czy zamiany pasji w pracę. Krótko mówiąc działania tego typu niosą za sobą konkretne koszty, a to najczęściej duża bariera torpedująca potencjalne zmiany. Mam dla Ciebie aż 9 pomysłów na to, skąd wziąć pieniądze na naukę nowego zawodu i podnoszenie kompetencji. Sprawdź który najbardziej Ci się spodoba!

  • Kinga Pukowska - 20/03/2018
młoda kobieta rozmawia przez telefon

Skąd wziąć pieniądze na rozwój zawodowy?

Nie każdego stać na dużą inwestycję w drogie kursy czy studia podyplomowe. Ale nie warto się poddawać! Można pomóc swoim marzeniom i poszukać metod na ich realizacje. Oto kilka z nich:

1. Dofinansowania z Urzędu Pracy

Choć miejsce to nie cieszy się najlepszą sławą, oferuje jednak różnego rodzaju wsparcie zarówno dla bezrobotnych, jak i dla osób już pracujących.

Możesz tu starać się o bezzwrotne finansowanie szkoleń związanych z podniesieniem kwalifikacji zawodowych lub zmianą zawodu i rozpoczęciem nowej ścieżki kariery. W zależności miasta i od urzędu, możesz szukać pomocy w finansowaniu studiów podyplomowych, szkoleń, a także finansowanie egzaminów i licencji. Więcej informacji znajdziesz na stronie Zielonej Linii. Dofinansowanie do szkoleń dostaniesz między innymi na kurs testera oprogramowaniakurs on-line WordPress&Freelancing czy kurs on-line Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja

2. Ministerialna pożyczka na doszkalanie

Ministerstwo Rozwoju utworzyło program dla osób chcących podnieść swoje kwalifikacje zawodowe uruchamiając „pożyczki na kształcenie”.

Jak czytamy na stronie Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój, jest to nieoprocentowana pomoc zwrotna, to jest pożyczka z możliwością częściowego umorzenia.

Pieniądze mogą być przeznaczone na studia podyplomowe kursy, szkolenia oraz inne formy kształcenia osób dorosłych oferowane przez krajowe i zagraniczne podmioty (za wyjątkiem studiów I, II i III stopnia), trwające nie dłużej niż 24 miesiące.

Pożyczka może stanowić do 100% kosztów szkolenia. Program zakłada możliwość starania się o umorzenie 20-25% wartości pożyczki. Więcej w naszym poradniku o pożyczkach na kształcenie na stronie inwestujwrozwoj.pl.

3. Szkolenia współfinansowane ze środków unijnych

Choć bezpłatnych lub mało płatnych szkoleń finansowanych ze środków unijnych nie jest już tak dużo jak na początku ich funkcjonowania, to jednak nadal można znaleźć ciekawe propozycje doszkalające finansowane ze środków Funduszy Europejskich.

4. Bony szkoleniowe

To system dofinansowania dla szkoleń, kursów i studiów dla pracowników i właścicieli firm (sektor MŚP czyli mikro, małe i średnie firmy), aż do 50% wartości szkolenia.

Szczegóły programu oraz wymagania dla uczestników projektu w zależności od województwa można znaleźć na stronie Bony Szkoleniowe.

5. Pożyczki bankowe

Gdy zawiodą wszystkie powyższe opcje korzystania z funduszy na kształcenie zawsze pozostaje opcja zadłużenia się w banku. Kredyt na sfinansowanie edukacji to najczęściej prosty kredyt gotówkowy, udzielany w zależności od aktualnej zdolności kredytowej.

Osoby poniżej 25 roku życia mogą starać się również o kredyty studenckie – wspierane przez państwo preferencyjne kredyty, nieoprocentowane (oprocentowanie pojawia się dwa lata po zakończeniu nauki, wraz z obowiązkiem spłaty), wypłacane w transzach po 600-800 zł.

Zanim pomyślisz – ale pożyczkę przecież trzeba oddać – pamiętaj, że inwestujesz w swoje kompetencje, po to, by znaleźć pracę lub sięgnąć po lepiej płatne stanowisko!

6. Crowfunding jako metoda społecznego wsparcia

Jest coraz więcej serwisów zajmujących się wsparciem projektów społecznych. Jedni zbierają na wydanie książki, inni na rozwój swojej organizacji, realizację pasji albo podróż marzeń. Dlaczego nie wykorzystać takiej metody na zebranie środków na naukę nowego zawodu, jeśli to właśnie Twoje największe marzenie i umiesz odpowiednio je „zareklamować”?

7. Oszczędzanie i zarządzanie portfelem

T. Harv Eker, znany jako autor książek, biznesmen oraz mówca motywacyjny, stworzył teorię sześciu słoików. Według niego miesięczne przychody warto podzielić na sześć części: większa część to koszty codziennego życia (opłaty stałe, żywność, rzeczy niezbędne) – Harv Eker zakładał, że będzie to 55% comiesięcznych przychodów, a to co pozostanie należy podzielić na pięć części: po 10% przychodu na przyjemności, większe zakupy, inwestycje i edukację, a pozostałe 5% na pomoc innym.

Tą metodą zawiązuje się stały „fundusz” z którego bez straty dla codziennego budżetu domowego można korzystać w celu inwestowania w siebie i swój rozwój.

Oczywiście nie trzeba sztywno trzymać się narzuconych przez Harva Ekera wielkości procentowych, ale warto rozważyć co taki sposób zarządzania własnymi czy domowymi finansami może zmienić w naszym życiu i postrzeganiu różnego rodzaju wydatków.

8. Wykorzystaj zasiłek macierzyński

Jesteś jeszcze na macierzyńskim? Przeznacz ostatnie 2 zasiłki macierzyńskie na naukę! Jeszcze nie tak dawno temu urlop macierzyński trwał 5 miesięcy i po tym czasie albo wracałaś do pracy, albo dopływ pieniędzy ustawał.

Dzisiaj urlop macierzyński i rodzicielski to 12 miesięcy względnej stabilizacji finansowej rodziny. Jeśli chcesz się przekwalifikować, zdobyć nowe kompetencje, zdecyduj, że ostatnie 2-3 zasiłki macierzyńskie zainwestujesz w siebie, a nie w pampersy. Tak zrobiła Kasia, mama dwójki dzieci, która postanowiła zostać testerką. Kurs sfinansowała ze swoich dwóch ostatnich wypłat, zobacz historię Kasi

9. Wsparcie rodziny lub znajomych

Jeśli Twoim ogromnym marzeniem jest inwestycja w szkolenie, studia podyplomowe czy ciekawy kurs, możesz poprosić rodzinę czy przyjaciół o wsparcie.

Nikogo nie dziwi, że młoda para na swoim ślubie zbiera fundusze na nowe mieszkanie czy wyposażenie, dlaczego zatem przy okazji innych uroczystości nie przedstawić gościom pomysłu „zbieram na zmianę zawodu”?

Zamiast kolejnych zbędnych przedmiotów: „łapaczy kurzu”, zestawu kubków czy niekoniecznie wymarzonych kosmetyków opowiedz czego pragniesz. Może to będzie „fundusz na wymarzone szkolenie” a może lista książek zawodowych, które mogą zakupić najbliżsi bez obaw, że nie trafią z tytułem?

 

Wygląda jednak na to, że chcieć to móc. Ścieżka rozwojowa nie zawsze jest prosta i łatwa, czasem trzeba się spocić. Ale każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku i choć czasem droga jest kręta i wyboista, to jednak zdeterminowani dążą do celu.

Warto korzystać z dostępnej pomocy, a gdy nie jest ona na wyciągnięcie ręki zawsze można poszukać głębiej. W dobie Internetu nikt nie jest już na straconej pozycji. Można kształcić się stacjonarnie, wyjazdowo czy on-line. A zatem, koniec wymówek, weź sprawy w swoje ręce!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Pukowska
Prezeska Fundacji Polekont - Istota Przywiązania. Wspiera rodziców w zakresie Rodzicielstwa Bliskości oraz Slow Parenting. Trenerka rozwoju osobistego, coach i mediatorka. Działa jako doula, doradczyni chustowa oraz specjalistka w zakresie żywienia. Żona i mama trójki dzieci w Edukacji Domowej. Swoje doświadczenia opisuje na blogu Pozytywy Edukacji.
Podyskutuj

Sposoby na kreatywność – jak rozwijać twórcze myślenie

Ciocia Wikipedia definiuje: Kreatywność (postawa twórcza; od łac. creatus „twórczy”) – proces umysłowy pociągający za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami. Myślenie kreatywne to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań. Hmmm… a gdzie tu miejsce na rozwiązania zupełnie niepowiązane z istniejącymi już ideami i koncepcjami – wyważające drzwi, przebijające mury?
  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 07/10/2020
twórcza burza mózgów wśród pracowników biura kolorowe karteczki na biurku

Sposoby na kreatywność

Wujek Einstein był precyzyjniejszy, mówiąc: Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie. Czytaj: tam, dokąd chcesz, a może nawet tam, dokąd nie spodziewałeś się dotrzeć.
Słowem: mamy flow (niektórzy mówią, że mają fazę), zwoje mózgowe iskrzą, wszystko nam się ze wszystkim kojarzy i zazębia, pomysł skacze niczym piłeczka nad głową Pomysłowego Dobromira (pamiętacie?), aż nagle BUM – mamy rozwiązanie na miarę rewolucji kopernikańskiej. Fanfary, konfetti, premia, podwyżka, Nobel. I to bez zaczarowanego ołówka!

Gdyby to było takie proste…

Kreatywność jest sztandarowym wymogiem w ogłoszeniach o pracy m. in. w branży mediowej, IT oraz edukacyjno-szkoleniowej. O, tu proszę: „Kreatywność to twoje drugie imię, a jednocześnie nie boisz się statystyk, tabelek i analiz?”. Kreatywny powinien być nauczyciel, trener, grafik, programista – lub szerzej: każdy specjalista związany z nowymi technologiami: twórca aplikacji mobilnych, gier komputerowych, web developer; każdy spec od marketingu (nie tylko internetowego) czy wreszcie dziennikarz i copywriter. O zawodach artystycznych nie wspominając, to oczywista oczywistość.

W rzeczy samej, kto wybiera jeden z wymienionych zawodów, zapewne JEST kreatywny ze swej natury. Ale czy można być kreatywnym zawsze – przez cały okres kariery zawodowej? Czy nasz mózg jest w stanie pracować na najwyższych obrotach latami? A może po jakimś czasie – czy tego chcemy, czy nie – dopadnie nas wypalenie zawodowe? Czy kreatywności można się nauczyć? Czy można ją rozwijać, trenować?

Przeczytaj także: Przekonania, które hamują Twój rozwój

No to po kolei…

Czy można być kreatywnym zawsze – przez cały okres kariery zawodowej? We współczesnych czasach można, bo rzadko kto, decydując się na pracę w tzw. branży kreatywnej/sektorze kreatywnym trwa w jednej firmie i na jednym stanowisku pracy od ukończenia studiów do emerytury. Ba, wielu pracowników branży kreatywnej wcale nie ma ukończonych studiów. Wielu nie zaczyna pracy tuż po ich ukończeniu, a dużo wcześniej – jako genialni, kreatywni nastolatkowie. Wielu pracuje dla więcej, niż jednego pracodawcy. Wielu przedstawicieli tej branży to freelancerzy, pracujący w rytmie kolejnych projektów i zleceń, którzy na przemian tryskają kreatywnymi pomysłami i popadają w stan zwany wystrzelaniem się z tychże. To wszystko sprzyja podtrzymywaniu kreatywności. Dlaczego? Bo stykamy się z wieloma osobami w wielu najrozmaitszych konfiguracjach zawodowych i towarzyskich (burze mózgów, praca zespołowa, rozmowy z klientami, spotkania na żywo i w sieci itd.), kiedy więc czujemy, że doszliśmy do ściany, jedno słowo rzucone przez osobę trzecią może naszą kreatywność odblokować.

Tak, kreatywność trzeba traktować jak płomień: podsycać; dbać o to, żeby nie wygasła oraz osłaniać ją przed wiatrem i deszczem, czyli radykalnym spadkiem naszej formy fizycznej i psychicznej. Jak to robić?

Przeczytaj także: 30 pomysłów, jak zarabiać na swoich umiejętnościach

Jak zadbać o swoją kreatywność?

Po pierwsze, przyjąć do wiadomości, że takie radykalne spadki formy, wystrzelanie się z pomysłów, będą się zdarzać. Nie da się być kreatywnym na siłę. Są dni tygodnie, a nawet miesiące, w których ratuje nas rutyna. Mózg musi odpocząć, ciało musi się zregenerować. Jeśli będziemy wtedy forsować się ponad miarę, prędzej wylądujemy u lekarza, niż doznamy olśnienia. Nuda, bezwład, „nicnierobienie” są niezbędne, żeby w mózgu znowu zaiskrzyło. Prawdę powiedziawszy, często właśnie wtedy iskrzy tak bardzo, że kiedy wyjdziemy z tej czarnej dziury, sami będziemy zdumieni liczbą pomysłów, które pojawią się w naszej głowie.

Po drugie, zorganizować swoje stanowisko pracy zgodnie z realnymi potrzebami. Precz ze sloganami. Raz przeczytacie, że puste biurko to synonim… pustki w głowie. Zaraz potem, że puste biurko to po prostu porządek na biurku czyli… porządek w głowie. A może Wy w ogóle nie potrzebujecie biurka, bo Waszym „stanowiskiem pracy” jest dywan, hamak na tarasie albo stolik w ulubionej knajpie czy w coworku? Nie ma zasady. Jest punkt odniesienia – Wy.

Po trzecie, notować lub w jakikolwiek inny sposób przyszpilać swoje pomysły. Zawsze! Możesz notować, rysować, nagrywać. Jedni wolą papier i długopis (a nawet wieczne pióro!), inni notatnik w smartfonie albo dyktafon. Zeszyt, tablica korkowa, albo ta, po której pisze się mazakami – może i zwykła kredowa, co-tam-chcesz. Jeśli wydaje Ci się, że zapamiętasz każdy swój pomysł, zwłaszcza ten genialny i pojawiający się znienacka, to masz rację: wydaje Ci się. Już, już znalazłeś genialne rozwiązanie zagadki kryminalnej w powieści, którą piszesz, a naszło Cię ono przy myciu garów, i byłeś pewien, że zapamiętasz. Gary umyte, siadasz do komputera i… pustka. O co to mi chodziło…? Ach, i pamiętaj, że kreatywnym osobom bardzo często genialne rozwiązania po prostu się śnią! W nocy nasz mózg przetwarza dane zebrane za dnia, wstajemy rano i EUREKA! Tylko zanotuj, nagraj, narysuj, bo pomysł się ulotni i po wszystkim.

Po czwarte, jeśli jednak pracujesz na etacie, korzystaj z dobrodziejstwa nowoczesnej przestrzeni biurowej, która w przypadku branż kreatywnych – z niechlubnym wyjątkiem znakomitej większości szkół publicznych… – często wygląda jak plac zabaw dla dorosłych. Zamiast rzędów biurek i krzeseł, znajdziemy w niej kolorowe kanapy, rest roomy, stół do ping-ponga czy zjeżdżalnię. Tak, wiem – podczas pandemii pewnie i tak wszyscy są na home office… Ale… w tak pięknych okolicznościach przyrody łatwiej o burzę mózgów czy indywidualne natchnienie.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty

Uczymy się przez całe życie

I jeszcze jedno. Kiedy powtarzamy naszym dzieciom: uczcie się, używajcie mózgu, bo organ nieużywany zanika (moje dzieci zawsze przypominają mi wtedy mem z meduzą i napisem: Meduza przeżyła bez mózgu wiele milionów lat, co daje nadzieję wielu ludziom), powtarzajmy to także sobie przed lustrem. Bo naprawdę aktywność intelektualna, uczenie się wciąż czegoś nowego i kreatywność sprawiają, że nasz mózg pozostaje w dobrej kondycji do późnej starości. A czy nie tego byśmy chcieli?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.

12 błędów początkującego przedsiębiorcy, których można uniknąć

W pracy z osobami stawiającymi pierwsze kroki w biznesie można wyróżnić powtarzające się problemy. Sprawdź, czy któreś z nich nie dotyczą Ciebie. Może kilka słów podpowiedzi pomoże Ci ustrzec się ich lub poradzić sobie z nimi, jeśli już się pojawiły.
  • Monika Sowińska - 08/09/2020
młoda kobieta rozmawia przez telefon

Wizja

1.Nieprecyzyjna wizja

Biznes jest dobrze funkcjonującym systemem, w którym znajdują się takie elementy, jak wiedza o Twoim kliencie, miejsca i sposób komunikacji z nim, odpowiadająca na potrzeby oferta, kanały sprzedażowe, jakość obsługi, logistyka, sieć współpracy, dochodowość, a także Twoja wewnętrzna motywacja do prowadzenia biznesu. Rola, w jakiej siebie w nim stawiasz, misja, którą poprzez niego realizujesz, czas, który mu poświęcasz i wiele, wiele więcej. Nie możesz więc, planując biznes, myśleć wyłącznie o logo i funpage’u. Zastanów się, na ile precyzyjnie masz określone kwestie wymienione powyżej.

2. Koncentracja na wizerunku

Nie bez kozery wspominam o logo i funpage’u, bo od tego wszyscy zaczynają. To są składowe wizerunku i w dobie mediów społecznościowych bezwładnie wpadamy w jego sidła. Co jednak z ładnego logo i ciekawej strony, skoro nie przynoszą klientów, zatem biznes nie jest dochodowy? Skup się na rzeczach istotnych z punktu widzenia rentowności Twojego przedsięwzięcia. W końcu biznes to nie tylko swoboda działania i fun, to także/przede wszystkim (wybierz, co dla Ciebie ważniejsze) źródło dochodu.

Przeczytaj także: Jeśli nie własna firma, to co? 4 pomysły dla aktywnej mamy

Cel

3. Nieumiejętność stawiania celu

Zanim przejdziesz do jakiegokolwiek działania zadaj sobie pytanie: po co to chcesz zrobić? Jaką korzyść z tego wyniesiesz? To powinno Ci pomóc w podejmowaniu decyzji czemu poświecić energię, w ustalaniu priorytetów.

4. Brak koncentracji na celu, zadaniu

Jeśli potrafisz stawiać sobie cele, układać je w zadania i ustalać ich kolejność, to planuj wykonanie zadań w czasie i nie zmieniaj tych planów z błahych powodów. Nie ulegaj rozpraszaczom. Wracaj do pytań: po co? i co mi to da? Zaplanuj czas, zjedz wcześniej coś lekkiego, postaw sobie szklankę ulubionego napoju, zostaw w spokoju media społecznościowe, odłóż kursy z tworzenia podcastu, wycisz telefon, przełącz mózg na tryb pracy, skoncentruj się na jednym zadaniu. I tak zadanie po zadaniu, małymi krokami osiągniesz swój cel.

5. Brak konsekwencji w dążeniu do celu

Być konsekwentnym znaczy być zmotywowanym, zdyscyplinowanym, zorganizowanym i regularnym w działaniach. Jeśli jest wtorek a we wtorki zajmujesz się sprzedażą, to nie ma wymówek i zastanawiania się, nie ma potrzeby zajmować się innymi sprawami – zajmujesz się sprzedażą. Jeśli masz problem z motywacją, to wróć do początku, pomyśl po co masz własny biznes? Szukaj też narzędzi do utrzymywania dyscypliny, do regularności, pomagaj sobie szukając rozwiązań, nie poddawaj się.

Przeczytaj także: Jak ruszyć z firmą i zostać freelancerem? Radzi Kasia Aleszczyk

Zasoby

6. Brak zaufania do własnych umiejętności i wiedzy

Kiedy stawiasz pierwsze kroki w biznesie, chwiejesz się niemal za każdym razem. Nawet jeśli znaki na ziemi i niebie mówią, że robisz wszystko dobrze – nadal brakuje Ci pewności. To normalne, bo robisz to pierwszy raz i nie wiesz jakie będą efekty. Dobrze jest rozwijać się, uczyć, poznawać. Źle, kiedy zamiast służyć Twojemu biznesowi, ciągłe szkolenie się ze wszystkiego, stopuje realizację Twoich celów biznesowych. W którymś momencie musisz mieć pewność, że wiesz już wystarczająco dużo, by działać. Z mojego doświadczenia wynika, że początkujący w biznesie widzą dużo jeszcze przed tym, kiedy sięgną po szkolenie, doradcę, eksperta. Zanim impulsywnie zapiszesz się na kolejny webinar, zastanów się ile sama już wiesz na ten temat, jakie masz doświadczenia, jak możesz je wykorzystać do nowych zadań. Działaj mimo strachu, nabieraj pewności w akcji, stawaj się coraz lepsza, a z czasem niepewność Cię opuści.

7. Nieumiejętność szukania wsparcia

Pamiętaj, by nie robić wszystkiego w pojedynkę, bo to wyczerpuje a ostatecznie zabija motywację. Rozważ dobrze kogo masz w otoczeniu i czy nie łatwiej/ szybciej/ prościej będzie oddać część pracy w ręce kogoś, kto zrobi to dobrze i bezboleśnie. Wsparciem mogą okazać nie tylko osoby mające konkretne umiejętności czy wiedzę, ale także ktoś, kto doda Ci otuchy, podniesie nastrój w trudniejszych momentach, poklepie po ramieniu w chwilach zwątpienia.

Plan

8. Brak planu działania

Nie wiem nawet czy to wymaga komentarza. Bez wiedzy dokąd i po co zmierzasz, trudno będzie Ci ustalić kolejne kroki, a bez takiej rozpiski będziesz gubić się i błądzić, natomiast Twój biznes zacznie się rozpadać zanim jeszcze zdąży się zmaterializować. Wspieraj się planerami, kalendarzami, czasomierzami, aplikacjami ułatwiającymi planowanie i organizowanie.

9. Brak wskaźników

Jeśli chcesz wiedzieć dokąd zmierzasz, musisz określić swoje cele nie tylko zadaniowo, ale także liczbowo. Chcesz zdobyć nowych klientów – świetnie! A ilu? W jakim czasie? Na jaką łączną kwotę przychodu? Który z Twoich kanałów jest najefektywniejszy? Jak to liczysz? Bierzesz pod uwagę koszty? Jaki to procent? Czego? …

Przeczytaj także: Jak wypracować pewność siebie w biznesie?

Działanie

10. Nieumiejętność łączenia kreatywności z miernikami.

Lubisz o sobie mówić „ja nie jestem kreatywna” albo „ja nie jestem dobra z matematyki”? Skąd ta pewność w Tobie? Kiedy budujesz biznes obie te umiejętności są w cenie. Rozwijaj więc tę której Ci brakuje albo poszukaj kogoś, kto wypełni niedostatki.

11. Niezgoda na błędy

Jest takie powiedzenie „nie myli się ten, kto nic nie robi”. A Ty chcesz od razu mieć super biznes, taki idealny z Twoich marzeń. Może nawet boisz się podejmować jakieś działania ze strachu przed porażką. Wróć do początku: po co tworzysz swój biznes? Ryzyko jest wpisane w każdy biznes, tak jak w życie. Bez popełniania błędów nie uczymy się, nie stajemy lepsi. Błędy to Twoi sprzymierzeńcy – dzięki nim stajesz się mistrzynią. Pomyślałaś kiedyś w ten sposób?

12. Niedostrzeganie związków przyczynowo-skutkowych

Nie brnij w działania, które nie przynoszą rezultatów tylko dlatego, że wydaje Ci się, że tak trzeba albo, że tak mówią guru na webinarach. Badaj, mierz i wyciągaj wnioski a potem wcielaj zmiany. Następnie znowu badaj, mierz , wyciągaj wnioski i wprowadzaj zmiany. I tak w kółko. 🙂

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sowińska
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail