Czego szukasz

5 mam, 5 historii, 5 nowych biznesów – dołącz do nich i spełniaj marzenia

Mamy wywodzące się z korporacji, nauczycielki i pani psycholog. Mamy z dużych i małych miast. Mamy maluszków i dorosłych dzieci. Co je łączy? Pasja, odwaga, spełnianie marzeń i pragnienie pracy z sensem. Poznajcie Anię, Kasię, Natalię, Magdę i Paulinę, które w 2018 roku otworzyły własne ośrodki rozwoju wspierania dzieci i młodzieży pod marką Akademia JA.

  • Joanna Gotfryd - 30/01/2019
Spotkanie dla właścicieli ośrodków Akademii JA w 2018 roku

Akademia JA to koncept wspierania dzieci i młodzieży w zakresie rozwoju kompetencji miękkich. Kiedy prawie rok temu po raz pierwszy pokazałyśmy ten pomysł na Mamo Pracuj, okazało się, że bardzo Wam się spodobał. Ba! 2 dziewczyny z naszego zespołu chciały rzucać pracę z nami i zakładać własne ośrodki Akademii JA.

Weź udział w bezpłatnym spotkaniu informacyjnym dla przyszłych właścicieli, 15 kwietnia w Gdyni. 

Dzisiaj mam dla Was 5 prawdziwych historii mam, które zdecydowały się na spełnianie zawodowych marzeń i które otworzyły własne firmy pod marką Akademia JA.

Ania Konstantynowicz, mama trójki dzieci, Warszawa

Przez 11 pracowałam w międzynarodowej korporacji – bardzo ciężko było mi pogodzić stanowisko menadżera z byciem wspierającą mamą. Uzmysłowiłam sobie, że ten czas kiedy moje dzieci potrzebują mnie najbardziej, mija bezpowrotnie i podjęłam decyzję o odejściu z firmy. Zyskałam nowe, świeże spojrzenie na to, co chcę w życiu robić.

Zupełnie przypadkiem trafiłam na artykuł na portalu mamopracuj.pl, w którym Agnieszka i Iwona zachęcają mamy do współpracy. Pomyślałam, że to doskonały pomysł – od wielu lat interesował mnie temat rozwoju osobistego, sama brałam udział w wielu szkoleniach, ale także bezskutecznie szukałam zajęć o tej tematyce dla moich dzieci.

Gdy poznałam dziewczyny osobiście nie miałam już żadnych wątpliwości, że to jest właśnie to! Od tamtej pory minął prawie rok, a moje życie zmieniło się o 180 stopni. Jestem właścicielką pierwszego Ośrodka Akademii JA w Warszawie – EMOTKA, wiele się nauczyłam, prowadzę zajęcia w kilku grupach (przy okazji: moje dzieci mają wreszcie fantastyczne rozwijające zajęcia, których szukałam!), a do tego mam czas dla moich najbliższych, na którym tak bardzo mi zależało.

Kiedy obserwuję dzieci uczestniczące w zajęciach i widzę jak budują swoją świadomość własnych emocji, jak bardzo czerpią z tych wszystkich zabaw i rozmów o strachu, złości, radości o radzeniu sobie w trudnych, ale i radosnych chwilach, kiedy namawiają swoich kolegów aby także zapisali się na zajęcia, to czuję ogromną satysfakcję i wiem, że to co robię ma sens.

Kasia Niedziela, mama dwójki dzieci, Lębork

Od ponad 20 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym jako nauczyciel języka niemieckiego. Przez te lata zawsze towarzyszyło mi zainteresowanie młodym człowiekiem, co on czuje, czego potrzebuje, jak można mu pomóc, by odnalazł się szczęśliwy w otaczającym go świecie…

A rok temu gdy moje Dzieci wyruszyły w dorosłość i jednocześnie pojawiła się wcześniej zapowiadana wizja redukcji etatu w szkole, postanowiłam kontynuować moją pasję w założonym przez siebie Ośrodku Akademii JA w Lęborku. I tak od października ubiegłego roku zajęcia odbywają się w sześciu grupach dla przedszkolaków i dzieci ze szkoły podstawowej, a w marcu planuję rozpocząć pracę z młodzieżą licealną programem Kto jak nie JA.

Cieszę się, że firma się rozwija, bo zainteresowanie kursami rośnie, a najważniejsze, że ja odnalazłam się w nowej zawodowej rzeczywistości.

Natalia Wachowicz, mama trójki dzieci w bardzo różnym wieku (18,5,2 lata), Gdynia Chwarzno, Wiczlino, Dąbrowa, Karwiny

Z zawodu jestem psychologiem, dotychczas pracowałam w szkole jako psycholog, w świetlicy socjoterapeutycznej oraz prowadziłam własną praktykę. W zeszłym roku, po trzech latach przebywania na urlopie wychowawczym i zajmowania się własnym potomstwem, postanowiłam wrócić na rynek pracy. I wtedy w sukurs przyszedł mi portal mamopracuj.pl. Przeczytałam ogłoszenie Akademii JA i poczułam, że prowadzenie zajęć dla dzieci dotyczących emocji jest czymś, w co chciałabym zainwestować swoją energię.

Pojechałam na spotkanie z przyszłymi właścicielami Ośrodków, gdzie spotkałam osoby pełne pasji i zaangażowania, które przyjechały z różnych zakątków Polski i tak jak ja, chciały stworzyć miejsce przyjazne dzieciom i ich rodzicom, w którym dużo mówi się o emocjach.

Przeszłam wszystkie niezbędne kroki, by otworzyć Ośrodek Akademii JA i od września zaczęłam go promować. Obecnie prowadzę zajęcia w jednej szkole na Karwinach, mam wiele pozytywnych informacji zwrotnych od rodziców, którzy zauważają w dzieciach zmiany na lepsze, dzieci chętniej opowiadają o swoich emocjach, potrafią je nazywać i sobie z nimi radzić.

Szczerze zachęcam osoby, które szukają pomysłu na siebie, które czują, że temat emocji jest niezwykle ważny w życiu nas wszystkich, zwłaszcza dzieci i młodzieży, do podjęcia działania i otwarcia swojego Ośrodka. Jest to sposób nie tylko na biznes, ale także na szerzenie wiedzy o emocjach zarówno wśród dzieci jak i rodziców.

Magda Markiewicz, mama 10-letniej Mai i pani do głaskania 2 ciekawskich kotów, Warszawa (Ursynów, Wilanów) i powiat piaseczyński

Po prawie 17 latach spędzonych na etacie w biznesie (bankowości, gdzie zajmowałam stanowiska menedżerskie oraz w konsultingu) stwierdziłam, że potrzebuję odmiany i chcę się zająć czymś nowym, co będzie dla mnie wyzwaniem i da mi większą satysfakcję.

Z jednej strony, ponieważ mam córkę i chcę, żeby wyrosła na szczęśliwą kobietę, która zna swoje silne strony i wierzy, że może w życiu wiele osiągnąć, zaczęłam szukać czegoś ciekawego w obszarze związanym z dziećmi i wspieraniem ich w rozwoju. Z drugiej strony, doświadczenie biznesowe dało o sobie znać i stwierdziłam, że chcę oferować coś co będzie „praktyczne” czyli przydatne w życiu każdego dziecka (niezależnie od jego zainteresowań i planów) i „do użycia” nie tylko w momencie nauki, ale również w przyszłości, także, gdy będą już dorosłe. Akademia JA idealnie spełnia te moje 2 podstawowe kryteria 😊.

A poza tym, że sam pomysł jest dobry, to jego „realizacja” także – można łatwo zacząć działać (bo wszystkie materiały są gotowe, a szkolenia dają niezbędne umiejętności) i nie wymaga to wielkich nakładów finansowych. Moim zdaniem, warto, żeby jak najwięcej dzieci mogło skorzystać z tych zajęć i wyrosnąć na dorosłych, którzy się dobrze dogadują ze sobą i swoim otoczeniem.

Paulina Kiwała, mama 2 chłopców i dziewczynki, Wąbrzeźno

Jestem nauczycielką w szkole średniej oraz tutorem. Praca z dziećmi i młodymi ludźmi mobilizuje mnie do ciągłej nauki i własnego rozwoju. Programy Akademii JA są dla mnie wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju i bardzo potrzebne dzieciom i młodzieży. Pokazują im możliwości radzenia sobie z różnymi emocjami, sytuacjami trudnymi oraz dają cały ogrom narzędzi pomagających w rozwoju własnym, czego niestety nie daje im szkoła i często dom rodzinny.

Zajęcia w moim ośrodku „Świat Emocji” prowadzę od września ubiegłego roku. Mam dwie grupy, jedna pracuje z programem Pudełko Talentów, a druga z programem JA czyli Kto „TY”.
Dla mnie najlepszą rekomendacją jest to kiedy dziecko zamiast iść do koleżanki na urodziny, woli przyjść na zajęcia do Ośrodka 🙂

Już dzisiaj poznaj szczegóły biznesu Akademia JA

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska
tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka
tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Weź udział w bezpłatnym spotkaniu 15 kwietnia 2019

Wszystkich, którzy są zainteresowani dołączeniem do Akademii JA i prowadzeniem własnego Ośrodka, serdecznie zapraszamy na bezpłatne spotkanie, które odbędzie się w siedzibie firmy w Gdyni.

Spotkanie jest dla wszystkich, którym bliska jest idea wspierania rozwoju emocjonalnego i społecznego dzieci i młodzieży i tych, którzy myślą o prowadzeniu własnego biznesu z misją. Do udziału w spotkaniu zaproszone są też te osoby, które już prowadzą działalność, a programy rozwojowe Akademii JA chcą włączyć do swojej oferty.

W czasie spotkania będzie szansa na indywidualne rozmowy i pytania.

Spotkanie jest bezpłatne i potrwa od 9.30 do 15.00.

Zapisy i informacje na temat spotkania dostępne są pod nr tel. 516 195 701 lub na [email protected]

 

Pani Iwono, Pani Agnieszko – jak Panie oceniają 2018 rok pod względem rozwoju Akademii JA – przybyło Wam 14 placówek, z czego połowę założyły mamy – co takiego jest w ofercie Akademii, że przyciągają właśnie mamy?

Rok 2018 był dla nas czasem wytężonej pracy i prężnego rozwoju. Nasze Ośrodki otwierają się w różnych miejscach kraju, docierając z naszymi programami wsparcia rozwoju emocjonalnego i społecznego do coraz większej liczby dzieci i rodziców.

Dla osób z którymi już podjęłyśmy współpracę istotna jest nasza elastyczność – dajemy swobodę ale i wyłączność działania na danym obszarze. Dzięki temu, że nie oferujemy typowej franczyzy, pod szyldem Akademii JA można prowadzić własny biznes, który nie wymaga dużych nakładów finansowych.

Z Właścicielami naszych Ośrodków jesteśmy partnerami, wspieramy, wymieniamy się doświadczeniami, tworzymy coraz większą „akademiową” społeczność. Dzięki współpracy z mamami wiemy, że taka formuła pracy pozwala im na pogodzenie obowiązków i zadbanie o priorytety, które zmieniają się gdy dzieci pojawiają się, rosną i dorastają.

Nasze programy są odpowiednio przygotowane i gotowe do sprzedaży. Zajęcia prowadzone w Ośrodkach, oparte o nasze autorskie programy mają ciekawą formułę, więc dzieci chętnie w nich uczestniczą. Obserwujemy duże i wciąż rosnące zapotrzebowanie na nasze programy wśród oświaty, dzieci i rodziców, którzy chcą jak najlepiej zadbać o rozwój swoich dzieci i pomóc im już na starcie.

Zarówno my jak i osoby, z którymi współpracujemy, mamy poczucie misji i odpowiedzialności za to, żeby pomagać wychowywać dzieci, które mają stabilne poczucie własnej wartości, są empatyczne, pewne siebie, zdolne do współpracy i szczęśliwe. W Akademii JA łączymy to z biznesem, który przynosi wymierne korzyści.

W jakich miastach obecnie najbardziej szukają Panie nowych partnerów biznesowych?

Jak Pani wspomniała, w ciągu roku przybyło nam wiele Ośrodków, jesteśmy już w 20 miejscach w Polsce i wciąż jesteśmy otwarci na współpracę w kolejnych miastach. Mamy jeszcze wiele potencjału, dlatego szukamy chętnych do prowadzenia własnych Ośrodków Akademii JA szczególnie w poniższych miastach:

  • Gdańsk
  • Sopot
  • Słupsk
  • Koszalin
  • Szczecin
  • Gorzów Wielkopolski
  • Zielona Góra
  • Wrocław
  • Katowice
  • Kraków
  • Lublin
  • Białystok
  • Olsztyn

Ponadto możliwe jest utworzenie własnego Ośrodka w niektórych dzielnicach Warszawy (m.in. Śródmieście, Mokotów, Żoliborz, Wola, Ochota, Praga, Wawer).

Ośrodki Akademii JA mogą działać również w mniejszych miastach i obejmować zasięgiem swojego działania kilka gmin lub powiat.

Z czego są Panie najbardziej dumne?

Cieszymy się, że znaczna część naszych Ośrodków prowadzi zajęcia w oparciu o nasze autorskie programy rozwojowe i widzimy ich efekt, który zadowala dzieci, rodziców i nas. Nasza wizja, która stała się planem, zamieniła się w realne działania.

Widzimy, że zajęcia w których uczestniczą dzieci przynoszą im radość. Na naszych zajęciach dzieci uczą się bawiąc, nabywają szereg ważnych kompetencji i umiejętności w atmosferze całkowitej akceptacji i zrozumienia. W trakcie trwania programu widać zmiany jakie w nich zachodzą i postępy jakie robią w zakresie rozwoju emocjonalnego i społecznego.

Naszym ogromnym powodem do dumy są rekomendacje, które otrzymaliśmy od specjalistów i autorytetów z zakresu psychologii, pedagogiki i socjologii – prof. Zbigniewa Izdebskiego, prof. Ireneusza Krzemińskiego oraz dr Małgorzaty Marmoli. Rekomendacje te są potwierdzeniem jakości i wartości naszych programów oraz udowadniają, że są one bardzo potrzebne naszym dzieciom. Prowadzimy też ewaluacje naszych programów z poziomu naukowego.

Jesteśmy zadowolone, że przy wielu innych działaniach naszej firmy, realizujemy swój plan sprzedażowy. Rozwijamy się – od ubiegłego roku mamy swoją siedzibę w Gdyni, gdzie możemy spotykać się i szkolić, a nasz zespół stale się powiększa. Widzimy, że wkład włożony w stworzenie autorskich materiałów opłacił się – dzieciom bardzo podobają się nasze podręczniki, chętnie z nich korzystają i lubią naszą maskotkę Stworka JA 😊

Cały czas tworzymy coś wartościowego i unikatowego – w tym roku ruszamy z programem dla licealistów „Kto jak nie JA” i przygotowujemy kolejne ciekawe propozycje dla dzieci i młodzieży, które mamy zamiar wdrożyć w tym roku.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcia: archiwum prywatne bohaterek/Akademia JA

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Gdzie kupić dodatki i dekoracje do wnętrz?

Wybór akcesoriów, dodatków, elementów wystroju wnętrz na rynku jest ogromny. Producenci starając się sprostać wymaganiom swoich klientów. Na każdy sezon przygotowują bogatą ofertę, w której można znaleźć wiele ciekawych przedmiotów do aranżacji wnętrz. W zależności od gustów, upodobań, preferencji, znajdziemy wiele miejsc, gdzie dostaniemy idealne dekoracje do naszych czterech ścian.
  • Jagoda Jasińska - 09/08/2019
wnętrze mieszkania

Dodatki do wnętrz warto dobierać uważnie i stawiać zarówno na walory estetyczne, jak i na ich funkcjonalność

Wybór dodatków powinien być jednak przemyślaną decyzją. Zanim udamy się na zakupy w poszukiwaniu bibelotów, warto zastanowić się jaki klimat chcielibyśmy utrzymać w danym pokoju. Bardzo często zdarza się tak, że decydujemy się na zakup konkretnych akcesoriów pod wpływem impulsu, co skutkuje później posiadaniem wielu przedmiotów niepasujących do siebie w żadnym stopniu, tworząc chaos w pomieszczeniu.

Jeśli więc chcemy urządzić pokój w sposób spójny wizualnie, w którym będziemy się dobrze czuli, a przedmioty nas otaczające będą z jednej strony pełniły funkcje ozdobne, z drugiej strony warto pomyśleć o tym, aby przedmioty którymi się otaczamy miały charakter funkcjonalny. Aby poza tym, że pięknie się będą prezentowały na półkach, mogły także nam się do czegoś przydać. W tym przypadku świetnie sprawdzą się różnego rodzaju ozdobne pudełka, skrzyneczki, koszyki, w których możemy schować różne drobiazgi.

Poza tym warto zastanowić się także czy dekoracje, które chcemy wprowadzić do naszego wnętrza mają być spójne kolorystycznie. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest utrzymanie ścian w pokoju w kolorach stonowanych, natomiast pojedynczych dodatków w kolorach żywszych, bardziej wybijających się i przykuwających uwagę.

Motyw marynarski, który świetnie sprawdzi się do dekorowania domu, ale także barów czy restauracji

Pojawia się więc pytanie, gdzie najlepiej kupić dodatki i dekoracje do wnętrz. Wiele osób lubi urządzać pomieszczenia tematycznie i wykorzystywać jeden motyw przewodni do ozdoby. Bardzo często wykorzystywanym motywem jest marynarski. Znajdziemy tego rodzaju dekoracje wnętrz w Gdańsku. Polecamy zajrzeć na – https://citymeble.com/gdansk/dekoracje-dodatki,286,pl.html.

W różnych sklepach z pamiątkami czy na straganach można wyszperać prawdziwe perełki. Bardzo dobrym pomysłem na urządzenie pomieszczenia w charakterze marynarskim jest zakup muszli w różnych rozmiarach, przesypującego się piasku, dodatków w postaci poduszek ozdobnych z motywem kapitańskim, ozdobnych kamieni, bursztynu, bardzo ciekawie prezentującym się bibelotem, który wzbudza często zachwyt gości są większych rozmiarów statki, które wyglądają niesłychanie okazale na półkach. Poza tym często wykorzystuje się także statki w szklanych butelkach.

Dekoracje wnętrz w Gdańsku, jakie można znaleźć sprawdzą się także do urządzania przestrzeni poza domem. Wiele barów, knajp czy restauracji – szczególnie nad morzem urządza pomieszczenia właśnie w takiej klimatycznej aranżacji, aby goście, którzy przybędą do takiego miejsca mogli nacieszyć się dodatkami i jeszcze intensywniej chłonąć kulturę Pomorza.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

10 pomysłów na zabawy z dzieckiem na świeżym powietrzu

Dzisiaj coraz mniej czasu dzieci spędzają na zabawie na świeżym powietrzu, a więcej w domu, nierzadko przed ekranem komputera, telefonu lub tabletu. Dlatego warto już od najmłodszych lat zaszczepiać w dzieciach chęć zabawy na zewnątrz. Lato jest idealnym czasem by spędzać czas na dworze. Zatem jeśli nie ma upału i nie grozi Wam żadna ulewa, ruszajcie na dwór i bierzcie się do zabawy. Dzieciaki to uwielbiają, a Wam przypomną się chwile z dzieciństwa.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 09/08/2019
dziewczynka skacze na skakance

Zabawy z dzieckiem na świeżym powietrzu

Pomysłów na zabawy na dworze jest bardzo dużo. Wiele z nas pamięta te najbardziej popularne gry i zabawy. Pamiętamy też czasy, kiedy właśnie w taki sposób spędzało się czas z rówieśnikami. Powrót do domu, szybko odrabiane lekcje (albo i nie :)), obiad zjedzony na kolanie, wszystko w pośpiechu, byle jak najszybciej znaleźć się na podwórku. To tam toczyło się całe życie towarzyskie.

Dzisiaj, żeby odciągnąć dziecko od komputera musisz mieć mocne argumenty. Jeśli zatem pamiętasz podwórkowe gry i zabawy swojego dzieciństwa i jesteś gotowa zmierzyć się ze swoim dzieckiem, to gwarantuję Ci nie tylko świetną zabawę, ale też zacieśnienie więzów z dzieckiem.

Gry i zabawy na dworze

1. Gra w klasy – potrzebujemy kredę i kamyk. Gra dla dwojga lub więcej osób. Na równym chodniku rysujemy sześć kwadratów zakończonych półokręgiem i wszystkie pola numerujemy od 1-7. A potem stojąc tyłem do rysunku rzucamy kamieniem. Grę zaczyna osoba, która pierwsza trafi w pole o numerze jeden. Potem na jednej nodze (lub na dwóch) skacze po wszystkich polach nie mogąc się zachwiać. Potem należy trafić kamieniem na pole o numerze dwa. Gra się kończy gdy wszyscy przejdą kolejne pola.

2. Podchody – terenowa gra harcerska. Najczęściej organizowana na różnego rodzaju obozach, koloniach. Pozwala na dużą kreatywność. Świetnie sprawdza się przy większej grupie osób i wymaga przygotowania. W najprostszej wersji polega na tym, że jedna grupa ucieka, pozostawiając za sobą znaki, strzałki, listy, polecenia i wskazówki jak ich znaleźć, a druga grupa szuka i musi ją złapać. Gra świetnie się sprawdzi nawet w trakcie niedzielnego spaceru. Dzieci ją uwielbiają, bo przypomina rozwiązywanie zagadek.

3. Zabawa w chowanego – chyba najbardziej lubiana i najczęściej modyfikowana gra. Dzieci lubią się nią bawić i na zewnątrz i w domu. Jej klasyczna, najprostsza wersja polega na tym, że jedna osoba zakrywa oczy i odlicza, a w tym czasie reszta uczestników chowa się w różnych miejscach. Po odliczeniu, osoba szukająca woła głośno „szukam” i wyrusza na poszukiwania. Wygrywa ta osoba, która została znaleziona na samym końcu.

4. Skakanka – pomysłów na wykorzystanie zabawy ze skakanką jest bardzo dużo. Nie wystarczy po prostu skakać. Skakanie na skakance pomaga też rozwijać koordynację ruchów i są używane do treningu sportowego. Kiedyś też wybór skakanek był zdecydowanie mniejszy, a dzisiaj mamy nie tylko ogromny wybór kolorystyczny, ale też świecące, błyszczące, a bajkowymi wykończeniami tak jak w hoplik.pl. Zabawa skakanką może też być idealnym sposobem na wzbudzanie zdrowej rywalizacji u dzieci.

5. Gra w gumę – kolejny podwórkowy klasyk. Do tej zabawy wystarczy dobra guma kupiona w pasmanterii o długości ok. 4 m. oraz kilka wskazówek jak należy grać. Najlepiej gdy uczestników gry jest minimalnie 3 osoby. Gra, która zawsze była najbardziej pożądana wśród dziewczynek i budząca wśród nich spore emocje. Zasady nie są zbyt skomplikowane, ale wymagają sporej zręczności i gibkości, ale po kilku sesjach z gumą do grania każda dziewczynka szybko nabierała te umiejętności.

6. Malowanie kredą – do tej zabawy potrzebujemy kolorową kredę i chodnik, a którego nikt nie będzie nas przeganiał. Zabawa w malowanie kredą po chodniku rozbudza w dzieciach kreatywność orz usprawnia motorykę małą, a samo dotykanie szorstkiej kredy jest elementem integracji sensorycznej. Dzięki dużej przestrzeni do malowania u dziecka świetnie rozbudza się nieograniczona fantazja.

7. Ciuciubabka – jedno dziecko ma zasłonięte chustką lub szaliczkiem oczy, a pozostali uczestnicy zabawy otaczają tę osobę i wołają: ciuciubabko, łap nas. Zabawa polega na łapaniu tych osób pomimo, że dziecko ich nie widzi. W złapaniu dzieci pomagają inne zmysły: słuch, dotyk. Co ważne: koniecznie należy zadbać o bezpieczne otoczenie oraz w końcu dać się złapać, zwłaszcza gdy łapiącym jest najmłodszy członek rodziny.

8. Gra w piłkę – zabaw z piłką jest nieskończona ilość, poczynając od gry w piłkę nożną, czy choćby zabawę w grę piłka parzy. Do takiej gry najlepiej wykorzystać lekką, plażową piłkę. Jedna osoba turla piłkę przed siebie, tak, żeby trafić w inne osoby, a cała reszta ucieka. Osoba, którą piłka dotknie, przejmuje ją i to ona teraz turla piłkę w stronę pozostałych osób.

9. Badminton – jedna z dyscyplin olimpijskich, ale na potrzeby zabawy wystarczy nam najprostszy sprzęt do grania. Nauka nie przychodzi szybko, ale dzieci się też tak łatwo nie zrażają. Można grać w dwie osoby lub przy większym zaawansowaniu we cztery. Jeśli nie ma wiatru, to jest to gra, która świetnie sprawdzi sie jako alternatywa gry w piłkę.

10. Zabawa w berka – można odnieść wrażenie, że dzieci rodzą się z umiejętnością zabawy w berka. Nie wiadomo, w którym momencie poznają zabawę, która polega na tym, że jeden z graczy (ganiający) musi dotknąć innej osoby, żeby przestać być ganiającym, a zacząć być uciekającym/ganianym, czyli żeby przestać być berkiem, trzeba kogoś dotknąć. Zabawa uczy zwinności i szybkości i trwa tak długo, aż wszyscy się nie zmęczą.

A jakie Ty pamiętasz gry ze swojego dzieciństwa? W co najbardziej lubiłaś się bawić?

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail