Czego szukasz

10 powodów dlaczego rola ojca w wychowaniu dziecka jest ważna

Nie da się ukryć, że ojciec to niezastąpiona osoba w życiu dziecka. Choć czasem nadal pokutuje przekonanie, że to więź matka – dziecko jest tą najważniejsza, wiemy już, że rola taty jest nie mniej ważna. Dlaczego rola ojca jest tak istotna w wychowaniu dziecka?

tata z dzieckiem na kolanach

Jasper Juul w swojej książce „Być mężem i ojcem” mówi, jak trudno może być współczesnym ojcom odnaleźć się w zmieniającym bardzo świecie wysokich oczekiwań. Często sami mając za wzór tak zwanego „ojca nieobecnego” (który głównie zajmował się zabezpieczeniem finansowym całej rodziny), nie zawsze zdają sobie sprawę, jak wiele mają i mogą zaoferować swoim dzieciom.

Poniżej podaję 10 powodów dlaczego rola ojca w wychowaniu dziecka jest ważna, jednak tych punktów może być zdecydowanie więcej.

1. Obecność już od pierwszych dni życia

Wydaje się, że pierwsze dni i tygodnie po narodzinach to czas silnej relacji z mamą, czas poznawania się „od drugiej strony”, po 9 miesiącach kontaktu przez skórę brzucha. Hormony towarzyszące mamie w czasie ciąży i porodu wspierają ją w budowaniu silnej emocjonalnej więzi.

U ojca sprawa wygląda nieco inaczej. Kiedyś przyjęło się mówić, że tata „pojawia się” w życiu dziecka, kiedy ono może zacząć z nim coś robić: zagrać w piłkę, zbudować karmnik dla ptaków albo wybrać się na wyprawę.

Obecne pokolenie młodych ojców już wie, że angażowanie się od pierwszych chwil, wręcz od momentu pojawienia się dwóch kresek na teście ciążowym to „lokata kapitału” na przyszłość. Spacer z wózkiem, przewijanie, kąpanie –to proste czynności, które z łatwością budują silną relację ojciec – dziecko.

2. Szacunek i wsparcie

Mówi się, że najlepsze co ojciec może zrobić dla swoich dzieci to kochać ich matkę. To ważne lekcje dla syna i córki, jak wyglądają relacje damsko-męskie. Tu nie potrzeba słów, to nauka przez obserwacje i przyjmowanie pewnych postaw jako oczywiste.

Szacunek i wrażliwość na potrzeby najważniejszej osoby w życiu dzieci (a przynajmniej na pewnym etapie najważniejszej), zapewnia dzieciom poczucie bezpieczeństwa i spokój. Bo przecież to, czego najbardziej pragną dzieci to szczęśliwa mama i szczęśliwy tata.

A nawet gdy coś pójdzie nie tak i wspólne drogi rodziców muszą się rozejść, a miłość niestety gdzieś przepadnie, szacunek może pozostać, wręcz powinien. I choć to „wyższa szkoła jazdy”, to jednak przez wzgląd na kształtowanie się charakteru i doświadczenia najmłodszych, warto zadbać o wzajemność, uważność i spokój w relacjach.

3. Pierwsza lekcja komunikacji i tolerancji

Mama jest mamą, a tata tatą. Mają inną wrażliwość, temperament, osobowość. Wywodzą się też z różnych rodzin, różnych tradycji. Czasem zgadzają się ze sobą co do joty, lecz częściej mogą mieć odmienny pogląd, szczególnie na sprawy mniejszej wagi.

Dla dzieci to pierwsza lekcja, jak żyć w zgodzie ze sobą, jednocześnie szanując odmienność innej osoby. To także szkoła komunikacji i kompromisów. Dzieci nie potrzebują zawsze zgodnych rodziców, lecz autentycznych i wrażliwych na odmienność tej drugiej strony.

4. Partnerstwo

Nie ma lepszej inwestycji na przyszłość, niż stworzenie takiego domu, w którym tata i mama są partnerami, wspólnie dzielą się obowiązkami domowymi, dając sobie przestrzeń na rozwój zawodowy i samorealizację.

Czas sztywnego podziału, gdy troska o dom spoczywała głównie na barkach kobiety, mamy nadzieję bezpowrotnie minął. I choć nadal badania pokazują, że to głównie matki zajmują się gotowaniem, sprzątaniem czy praniem, to jednak coraz więcej ojców widzi potrzebę zmiany i pokazania swoim dzieciom, że można inaczej.

Zatem budując od początku swoją małą komórkę społeczną, warto na każdym kroku zastanowić się, czy chcę aby w przyszłości życie mojej córki wyglądało jak życie jej mamy?

5. Ekspert

Często zapracowani ojcowie nie mają zbyt wielu okazji do spędzania czasu ze swoim małym dzieckiem. Niektórzy wybierają swego rodzaju specjalizację: stają się ekspertami od codziennych kąpieli (nikt tak dobrze nie poradzi sobie z kąpielą niemowlaka jak silne ręce taty!) albo wieczornych rytuałów.

Takie elementy dnia, które najlepiej działają właśnie z tatą budują wyjątkowo bliską więź, ale i poczucie wartości ojca. Tata też świetnie potrafi zatroszczyć się o potrzeby swojego dziecka!

6. Czas z tatą jest inny niż czas z mamą

Nie popadając w stereotypy, nie chodzi tu o pieczenie świątecznych pierniczków z mamą (tata może być przecież mistrzem kuchni!), a oprawianie choinki z tatą (mamy też świetnie sobie radzą z piłą i młotkiem, a niektóre nawet lubią brudzić się żywicą).

Jednak najczęściej inne aktywności wypełniają czas spędzony z każdym z rodziców. To świetna okazja do dzielenia wspólnych pasji, a dziecko ma okazję spojrzeć na otaczającą go rzeczywistość z różnej perspektywy. Bo przecież inaczej świat pokazuje tata, a inaczej mama!

7. Męski wzorzec

Wszyscy już wiedzą, że dzieci uczą się przez przykład. Żadne słowa nie zastąpią czerpania z obserwacji życia codziennego. Przyglądając się rodzicom dowiadują się jak wygląda relacja kobiety i mężczyzny, na czym polega rola matki i ojca, jak to jest być kobietą i mężczyzną.

Wydaje się, że to już ugruntowany pogląd, że ojciec jest dla córki pierwszym wzorcem męskim – dzięki niemu kształtuje swój stosunek do płci odmiennej, uczy się jak powinna być kochana przez mężczyzn, czy jak powinna ich traktować. Dla syna tata jest niezwykle ważny dla psychicznej separacji od matki, nauki odpowiedzialności i szacunku dla kobiet.

8. Granice

Niejednokrotnie panie w przedszkolu proszą, aby szczególnie w pierwszych tygodniach to ojcowie przyprowadzali swoje dzieci, bo rozstania są wtedy łatwiejsze (choć bywają wyjątki).

Nie znaczy to absolutnie, że ojcowie kochają mniej, czy mniej się przejmują emocjami swoich dzieci. Jednak męskie granice są często inne niż te żeńskie, wyraźniej zarysowane.

W późniejszych latach to ojcowie często są bardziej konsekwentni, wymagają i oczekują, wysoko stawiając poprzeczkę. Choć łatwo można przesadzić oczekując zbyt dużo. Jednak troska i wrażliwość na dziecięce możliwości połączona z ojcowską wiarą „wiem, że dasz radę” dodają skrzydeł i pomagają osiągać to, co z pozoru wydawało się niemożliwe!

9. Męska wrażliwość

Macierzyństwo „rozmiękcza”: młode mamy płaczą na widok maleńkich stópek, czy w czasie niektórych reklam. A co z mężczyznami? Niejednokrotnie narodziny dziecka wyzwalają w nich niespodziewane lawiny emocji, a zdjęcia wzruszonych do łez młodych ojców z sal porodowych obiegają internet.

Łzy w oczach ojca przestały być niemęskie. Wyrażanie emocji, do niedawna tabu szczególnie w męskim gronie, staje się tematem publicznych dyskusji. Dziś już wiemy, że nie trzeba ich ukrywać, że można je konstruktywnie wyrażać, a mokre oczy to nie powód do wstydu.

Tata może też pokazać swoim dzieciom jak radzić sobie z tymi trudnymi emocjami, tak aby nie ranić najbliższych, a jednocześnie zatroszczyć się o siebie. Po prostu, jak wziąć za swoje emocje odpowiedzialność.

10. Sojusz z nastolatkiem

Nadchodzi taki moment w życiu każdego człowieka, kiedy wydaje mu się, że nikt go nie rozumie i każdy jest przeciwko niemu – to okres dorastania. To czas kiedy kończy się wychowanie. To jak wyglądają relacje nastolatka z rodzicami zależy od wielu czynników, ale nie da się ukryć, że pracuje się na nią już wiele lat wcześniej.

Niezależnie, czy w wiek dorastania wchodzi córka, czy syn, konfrontacje z męskim, ojcowskim punktem widzenia znaczą bardzo wiele. Czas kontestowania i odkrywania własnej tożsamości to wyzwanie nie tylko dla nastolatka, ale i dla jego rodziców.

Dobrze jest gdy mama z tatą są dla siebie wsparciem w tym czasie. Jeśli sami pamiętają swoje doświadczenia z okresu dojrzewania mogą stać się również dużą pomocą dla swojego zmagającego się z burzą hormonów potomka.

Tata to dla dziecka parter, przyjaciel, wzór, ale i ktoś z kim można się konstruktywnie spierać, pokłócić się, a czasem rywalizować. Mądry ojciec to taki, który w tym wszystkim znajdzie złoty środek, umiar i równowagę.

Rodzicielstwo to ścieżka ogromnego rozwoju osobistego. Starając się być jak najlepszym rodzicem sięgamy do swoich najgłębszych i najcenniejszych zasobów.

Bycie tatą to rola życia, choć nie zawsze łatwa. Wspieranie syna w jego wzrastającej męskości i towarzyszenie córce w rozwijającej się kobiecości, to doświadczenia, których nie można z niczym porównać.

Warto być świadomym i obecnym tatą, począwszy od pierwszych dni życia naszych dzieci. Bo choć dzieci nie do końca są naszym przedłużeniem, to jednak każde z nich niesie w sobie cząstkę mamy i taty.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Prezeska Fundacji Polekont - Istota Przywiązania. Wspiera rodziców w zakresie Rodzicielstwa Bliskości oraz Slow Parenting. Trenerka rozwoju osobistego, coach i mediatorka. Działa jako doula, doradczyni chustowa oraz specjalistka w zakresie żywienia. Żona i mama trójki dzieci w Edukacji Domowej. Swoje doświadczenia opisuje na blogu Pozytywy Edukacji.
Podyskutuj

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński? ZUS planuje kolejne zmiany i ograniczenia

Zapowiadane są kolejne zmiany w wypłacaniu zasiłków z ZUS-u. Wymierzone są znów wprost w rodzinę, a także w przewlekle chorych. Zmiany niosą za sobą większe trudności w przejściu na zwolnienie lekarskie. Czy młode mamy stracą możliwość wyboru wysokości wypłacanego macierzyńskiego? Sprawdź!
ZUS chce wprowadzić zmiany, które uderzą w młode mamy

Czy będzie trudniej o zasiłek macierzyński?

Kilka tygodni temu wiceminister rodziny Stanisław Szwed zwrócił uwagę, na rosnące w ostatnich latach sumy przeznaczane na wypłaty zasiłku chorobowego przez ZUS. Uważa, że te dane przedstawiają ogromny problem, a w systemie należy dokonać modyfikacji.

Zmiany w zasiłkach

W pierwszym pakiecie zmian, który już jest gotowy, planowane jest wliczenie wszystkich zwolnień lekarskich do jednego okresu zasiłkowego. Możliwe więc będzie pobieranie zasiłku chorobowego przez 182 dni w roku. Następnie musi nastąpić przerwa trwająca przynajmniej 60 dni. Po niej pracownikowi znowu będzie przysługiwało płatne L4.

Co z zasiłkiem macierzyńskim?

Aktualnie nie ma okresu wyczekiwania w odniesieniu do urlopu macierzyńskiego. Jednak ZUS chce to zmienić. Na razie nie wiadomo czy okres wyczekiwania wynosiłby również 30 dni. Jeśli jednak młoda mama nie miałaby wymaganego okresu pracy do momentu upłynięcia okresu wyczekiwania, dostawałaby 1000 złotych. Takie świadczenie rodzicielskie obecnie przysługuje niepracującym rodzicom. Natomiast po upływie tego czasu nabywałaby prawo do zasiłku. Dotyczyłoby to również zasiłku opiekuńczego.

Przeczytaj także: Ograniczenia w wypłacie macierzyńskiego. Nowy pomysł ZUS

Młode mamy stracą wybór?

W tym momencie młoda mama może wybrać, czy chce otrzymywać przez cały rok 80 procent wynagrodzenia w trakcie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, czy 100 procent przez pierwsze pół roku i 60 procent w drugiej połowie. Natomiast zgodnie z nowym planem, kobiety przez pierwsze pół roku dostawałyby 100 procent pensji. Natomiast przez kolejne pół – 80 procent. Według ZUS-u to usprawni wyliczanie zasiłku.

Co jeszcze się zmieni?

Prawo do zasiłku chorobowego dla osób zwolnionych z pracy. Po zmianie przysługiwałoby jedynie przez 30, a nie jak dotąd 182 dni. ZUS wyjaśnia, że ten zasiłek ma wyrównać utracone wynagrodzenia za czas choroby i ochrona ubezpieczeniowa powinna trwać tyle co w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego, czyli 30 dni.

Przeczytaj także: Ojcowie mają być chronieni przed zwolnieniem

Czy rząd zgodzi się na taką reformę? Na razie nie wiemy. Jednak już słychać głosy, że te zmiany nie będą zachęcać do posiadania dzieci. Wydają się być to założenia odwrotne do planów resortu rodziny. Całkiem niedawno prezentowano przecież projekty, jak choćby Strategia Demograficzna 2040, które miałyby zachęcać młodych ludzi do zakładania rodziny.

Głównym celem proponowanych zmian jest uproszczenie zasad prawa do zasiłków i ich obliczania, a także odciążenie pracodawców,

– To ogólne propozycje, które są konsultowane z przedsiębiorcami. Nie jest jeszcze przesądzone czy wszystkie proponowane rozwiązania wejdą w życie. Najpierw chcemy poznać zdanie osób prowadzących firmy, których de facto będą obejmowały ewentualne zmiany. W tym czasie może się jeszcze wiele wydarzyć. Niewykluczone, że z niektórych propozycji trzeba będzie zrezygnować albo niektóre dodać – wyjaśnia Paweł Żebrowski rzecznik ZUS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Źródło: fakt.pl

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Świeżo upieczona żona, absolwentka szkoły artystycznej, posiadająca wrażliwe i wnikliwe spojrzenie, dbająca o detale, ceniąca kreatywne podejście. W wolnych chwilach poświęca się fotografii, celebruje picie kawy, zachwyca się pięknem otaczającego świata.

Jak wycisnąć lato jak cytrynkę? Jak docenić to, co lato nam przynosi?

Już od stycznia wszystkie czekamy na lato. Oczyma wyobraźni widzimy piękne, zielone drzewa, niebieskie niebo, niemal już słyszymy śpiew ptaków i czujemy zapach grilla. A potem przychodzą te upragnione, ciepłe dni i… nawet nie wiadomo, kiedy mijają. Co gorsze – być może masz (jak wiele z nas) poczucie, że nie zdołałaś się nimi nacieszyć, docenić ich. Jak zatem wycisnąć jeszcze trwające lato jak cytrynkę? Co zrobić, by zacząć się nim mocniej cieszyć, mocniej je poczuć? Oto kilka pomysłów.

1.Stwórz sobie letnie miejsce do relaksu

Jako posiadaczka ogrodu możesz zrobić to bez trudu – wystarczy mała altanka, bujany fotel, kilka lampionów dla dekoracji oraz doniczki z kwiatami. Co jednak, jeśli mieszkasz w bloku? I na to jest rozwiązanie – wykorzystaj balkon.

To zaskakujące, jak często zmieniamy nasze balkony w graciarnie i zaniedbujemy je, podczas gdy mogą one tworzyć prawdziwą letnią oazę. Posiadanie pięknego balkonu ma ten wielki plus, że umożliwia zregenerowanie sił nawet po bardzo pracowitym dniu, gdy już nie ma się sił na jakąś specjalną aktywność.

Co będzie Ci potrzebne? Na początek – chęci. ? Nawet mały balkon można świetnie urządzić. Przekonasz się o tym, wchodząc na którąś z facebookowych grup o urządzaniu wnętrz i wpisując w lupkę „balkon”.

Czeka tam na Ciebie tysiące zdjęć i podpowiedzi. Jeśli jednak chcesz czegoś na już, to nie ma sprawy: zmobilizuj się w wolny dzień, wyrzuć graty, połóż sztuczną trawę, zamontuj fotel-hamak, postaw kilka donic z kwiatami, dekoracyjne lampki i już. Oto miejsce, w którym będzie czuć lato. Choćby przez 15 minut dziennie!

Przeczytaj także: Ogródki działkowe znowu modne – czy warto mieć ogródek działkowy i na co zwrócić uwagę?

2. Ruszaj się

Ok, ta porada brzmi banalnie. Ale powiedzmy sobie szczerze – jak masz poczuć lato, jeśli ciągle siedzisz za kółkiem? Mobilizuj się do wyjścia i aktywności, pomóc może Ci np. zakup pięknego, miejskiego roweru albo wygodnych rolek. Zmuś się do wyjścia, zabierz dzieciaki i cieszcie się przyjemnym spędzaniem czasu. Albo po prostu jedź do pracy na hulajnodze elektrycznej.

3. Kup sobie piękny kostium kąpielowy

Nadeszła chwila prawdy. ? Odpowiedz szczerze na pytanie: czy bez problemu rozbierasz się na plaży, czy jednak siedzisz w sukience, bo „akurat dziś nie masz ochoty popływać” (akurat dziś = zawsze)? Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś w tej drugiej grupie. A to oznacza, że odbierasz sobie fantastyczne doświadczenie, jakim jest swobodne plażowanie!

Koniec z tym. Kup sobie piękny, a jeszcze lepiej – dopasowany do Twojej sylwetki kostium kąpielowy. Niech zakrywa, co ma zakrywać i podkreśla to, co w sobie lubisz. Tutaj mała uwaga: ZAPOMNIJ o tanich kostiumach z sieciówek. Udaj się do profesjonalnego sklepu z bielizną i poproś o poradę. Serio, to robi wielką różnicę.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

4. Czas na piknik

Ile razy obiecywałaś sobie (lub dzieciom) piknik, a potem nic z tego nie wyszło? Zapewne całe mnóstwo. A przecież posiedzenie na kocu przy akompaniamencie polnych owadów, zajadanie się przekąskami i gra w badmintona to prawdziwa kwintesencja lata! Koniec z wymówkami. Kup porządny koc piknikowy, kosz i ruszajcie świetnie się bawić.

Przeczytaj także: Pomysły na lekkie obiady na upał

5. Letnie menu

Pietruszka i szczypiorek z własnego ogrodu (lub własnej doniczki), soczyste arbuzy, aromatyczna mięta, świeży, mięciutki bób, ciasto z rabarbarem, koktajl ze świeżych truskawek – te typowo letnie przysmaki można by wymieniać bez końca. Chcesz poczuć lato? Zadbaj, by przez te dwa miesiące codziennie zjeść lub wypić coś „letniego”. Bo tę porę roku odczuwamy nie tylko poprzez ciepełko na skórze – lato odbiera się wszystkimi zmysłami!

6. Poszalej z wyglądem

Ciągle bladoróżowe paznokcie, wiecznie grzeczny makijaż w odcieniach beżu, brązu i szarości, zawsze ten sam odcień włosów – nuuuuuda! Kobieto, kiedy stałaś się taka poprawna? Gdzie ta dziewczynka, która latem cieszyła się, że może zrobić sobie kolorowe włosy i obiecywała, że w dorosłości zawsze będzie takie miała?

Ok, wiadomo – nie zawsze jest to mile widziane w pracy. Ale przecież nikt nie mówi, że masz sobie postawić na głowie irokeza w kolorach tęczy. Poszalej i idź na letni manicure, np. taki z grafiką arbuza. Pomaluj sobie końcówki włosów na ciemny róż. Nałóż żywy, zielony cień na oko albo chociaż niebieski eyeliner. Poczuj znów tę cudowną swobodę.

7. Zjedz lody w wersji „de luxe”

Kiedyś złapałam się na tym, że nigdy nie kupuję sobie lodów w pucharkach. Takich wiesz, z bajerami, bitą śmietaną, górą owoców – lody „de luxe”. Nie kupowałam, bo zawsze jakoś szkoda mi było kasy. W końcu zorientowałam się, że lata mijają, a ja wciąż nie wiem, jak smakuje taki wypasiony deser – choć kosztuje tylko 20 złotych!

Jeśli masz podobnie, to chyba już wiesz, co chcę Ci powiedzieć. Ja już swoje luksusowe lody zjadłam tego lata. Były obłędne!

8. Praktykuj letnie mindfulness

Czy wiesz, dlaczego lato przecieka Ci między palcami? Bo się na nim nie skupiasz. Tęsknisz za nim zimą, a potem jakoś tak się dzieje, że przyzwyczajasz się do jego pięknych darów i przestajesz je zauważać. Zmień to. Po przeczytaniu tego tekstu otwórz szeroko okno. Wyjdź na balkon albo do ogrodu i zacznij rozkoszować się tym, że nie musisz wkładać zimowej kurtki. Poczuj to cudowne ciepło, ciesz się nim, gdy jest. Rozejrzyj się – widzisz, jak soczysta jest zieleń na drzewach? Zamknij oczy i wsłuchaj się w śpiew ptaków – słychać je nawet w dużym mieście. Jest lato, moja droga. To lato, na które tak długo czekałaś. Od tej pory uświadamiaj sobie to codziennie, poświęcając choć 15 minut na trening uważności. Naprawdę warto.

Przeczytaj także: 10 przepisów na orzeźwiające letnie napoje!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie