Czego szukasz

10 książek, które będą wspierać edukację naszych dzieci

Czy szkoła musi być dla Twojego dziecka wyzwaniem? Czy możesz w jakiś sposób pomóc mu pokonywać kolejne stopnie wiedzy, tak by ograniczyć przy tym stres i zmęczenie? Jak wygląda nauczanie w innych krajach i co można z niego wykorzystać? Te pytania zadaje sobie wielu rodziców. Jeśli Ty też do nich należysz i chcesz wesprzeć swoją pociechę w żmudnym i nierzadko trudnym procesie edukacji, to mamy dla Ciebie kilka książkowych tytułów, które ułatwią Ci to zadanie.

  • Karolina Wojtaś - 19/08/2020
mama z dzieckiem leży na podłodze i rysują

1.„Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku? Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens” (Mikołaj Marcela)

Wielką zaletą tej książki jest to, że odnosi się ona do dzisiejszych realiów polskich szkół. Dowiesz się z niej nie tylko tego, jak pracuje mózg dziecka i czego potrzebuje na różnych etapach życia, ale również – jak pomóc uczniowi przyswajać wiedzę. Okazuje się, że to wcale nie musi być bardzo trudne ani nudne, trzeba jedynie znać kilka praktycznych rozwiązań i umieć spojrzeć na nauczanie z trochę innej perspektywy.

2. „Wolne dzieci. Jak zabawa sprawia, że dzieci są szczęśliwsze, bardziej pewne siebie i lepiej się uczą?” (Peter Gray)

Chyba każde dziecko słyszy kiedyś w swoim życiu: „Pójdziesz do szkoły, to zobaczysz. Skończy się zabawa!”. To koszmarne, przestarzałe podejście, w którym wyklucza się zabawę z edukacji, zaszkodziło już wielu pokoleniom. Szczęśliwie się to zmienia – między innymi dzięki badaniom oraz publikacjom takim, jak ta. Książka stanowi ukłon w stronę łączenia zabawy z przyswajaniem wiedzy i to nie tylko w kontekście najmłodszych dzieci. Koniecznie przeczytaj, jeśli tylko chcesz wiedzieć, jak sprawić, by Twoje dziecko mówiło, że właściwie to bardzo lubi się uczyć.

3. „Dzieci mądre finansowo. Jak wychować następne pokolenie, by wygrywało w sferze finansów” (Dave Ramsey, Rachel Cruze)

Świetna pozycja, która została napisana przez eksperta finansowego Dave’a Ramsey’a oraz jego córkę Rachel Cruze. Książka zbiera fantastyczne oceny i nie jest to przypadek. Dzięki niej dowiesz się, jak podchodzić do kwestii finansów zdroworozsądkowo i przede wszystkim – jak uczyć tego podejścia własną pociechę. Napisana prostym, bardzo przystępnym językiem, zawierająca mnóstwo naprawdę wartościowych porad pozycja, powinna znaleźć się w Twoim domu, gdy tylko Twoje dziecko po raz pierwszy zapyta o jakąkolwiek kwestię związaną z pieniędzmi.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać Twoje rodzicielstwo

4. „Jak uczy się mózg?” (Manfred Spitzer)

Mózg to absolutnie fenomenalny, cudowny organ, o którym tak naprawdę wciąż jeszcze niewiele wiemy. Stopniowo to się jednak zmienia – obecnie wiadomo np., że to, w jaki sposób podawana jest wiedza, jakie rodzi skojarzenia i emocje, ma ogromny wpływ na jej utrwalanie. W książce „Jak uczy się mózg?” dowiesz się, w jaki sposób zachęcać dziecko do współpracy, dlaczego ono niektórych rzeczy uczy się „ot tak”, a z innymi ma problem i jak poradzić sobie z trudnymi materiałami.

5. „Fińskie dzieci uczą się najlepiej na świecie” (Timothy D. Walker)

Fiński system nauczania bardzo różni się od polskiego – kładzie się wielki nacisk na samodzielność dzieci, prac domowych się nie ocenia, za to omawia się je na forum, bardzo ważne jest również to, aby dzieci spędzały dużo czasu na świeżym powietrzu. Nie wszystkie te zasady można przenieść na nasze rodzime „podwórko”, ale w znacznej części jest to jak najbardziej możliwe. Przeczytaj więc i spraw, aby i Twoja pociecha zaczęła uczyć się dobrze… i bez stresu.

Przeczytaj także: Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą? 30 propozycji książek

6. „Wszystkie dzieci są zdolne” (Gerald Huther)

Książka ta w dużej części stanowi krytykę współczesnego systemu nauczania, który wymaga od dzieci, dopasowywania się do ogólnych wzorów, zamiast wykorzystywać różnorodność i talenty. Wyjaśnia też, jak się temu przeciwstawić – na tyle, na ile jest to możliwe, i wykorzystać potencjał pociechy. Świetna, pouczająca lektura, dzięki której można spojrzeć na dziecko nieco inaczej i „wydobyć” z niego to, co najlepsze.

7. „Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki” (Małgorzata Skura, Michał Lisicki)

To książka zarówno dla rodziców, którzy pragną, żeby dziecko polubiło matematykę. Dowiesz się z niej, jak np. kierować uwagą pociechy, aby zaczęła dostrzegać matematyczne zależności w otaczającym je świecie i czerpała przyjemność z operowania liczbami. Świetna lektura dla rodziców przedszkolaków i dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

8. „Pod presją. Dajmy dzieciom święty spokój” (Carl Honoré)

Fantastyczna książka o tym, jak bardzo odzieramy nasze dzieci z dzieciństwa, biorąc udział w rodzicielskim wyścigu szczurów. Jeśli odczuwasz zmęczenie na myśl o kolejnych zajęciach dodatkowych albo wręcz przeciwnie – nie rozumiesz, dlaczego Twoja pociecha, która „ma wszystko” jest leniwa i nie chce przyjmować kolejnej porcji wiedzy, to jest to pozycja dla Ciebie. Nie myśl jednak, że na stronach znajdziesz wyłącznie krytykę. To przede wszystkim cenne informacje, które warto wykorzystać, aby obudzić w dziecku pasję do poznawania świata.

9. „Łatwa matma. Rozwiązanie jest prostsze, niż myślisz” (Elin Natås, Anne Lene Johnsen)

Fińskie autorki pokazują, jak można zachęcić dziecko do matematycznych łamigłówek i wyzwań. Bez wkuwania, bez przymusu, bazując na samej ciekawości świata. Książka stała się norweskim bestsellerem w 2017 roku. Z porad autorek korzysta obecnie wielu nauczycieli i tysiące rodziców.

10. „Ty, Twoje dziecko i szkoła” (Ken Robinson, Lou Aronica)

Czy wspieranie dziecka w procesie edukacji polega tylko na „Idź odrabiać lekcje, potem sprawdzę”? Oczywiście, że nie i o tym właśnie mówią autorzy książki. Jej lektura pozwoli na prawdziwe wsparcie ucznia oraz zaszczepienie w nim chęci do pokonywania własnych słabości – bez stresu i przymusu. Zdecydowanie polecamy.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Dyrektywa unijna „work-life balance”: Dwa miesiące urlopu wyłącznie dla ojców

Prawo w Polsce daje ojcom szerokie możliwości skorzystania z urlopów związanych z wychowywaniem dziecka. Jednak mężczyźni wciąż rzadko decydują się na pozostanie z dzieckiem w domu. Sytuacja może ulec zmianie po wprowadzeniu przepisów unijnej Dyrektywy, która ma zagwarantować dwumiesięczny urlop przeznaczony wyłącznie dla ojca. Zobacz, jak to ma działać!
  • Klaudia Urban - 19/01/2021
tata z niemowlakiem

Obowiązkowe zmiany przepisów dla krajów członkowskich

Dnia 20 czerwca 2019 została przyjęta Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158, zwana powszechnie Dyrektywą „work-life balance”. Regulacje zawarte w tym dokumencie, obowiązują wszystkie kraje członkowskie i muszą zostać przez nie wprowadzone do dnia 2 sierpnia 2022 roku. Zaproponowane zmiany dotyczą przede wszystkim uprawnień rodziców do korzystania z urlopów związanych z wychowywaniem dzieci, ale znajdują się tam też zagadnienia dotyczące praw pracowniczych w ogóle.

Korzyści dla wszystkich

Tworząc przepisy, skoncentrowano się na obecnej sytuacji rodziców na rynku pracy w kontekście polityki równościowej. Duże znaczenie ma tutaj coraz częściej podkreślane prawo ojca do uczestnictwa w wychowaniu i opiece nad dzieckiem, a także korzyści dla dziecka wynikające z kontaktu z rodzicami obojga płci. Zmiany mają na celu zachęcić mężczyzn do korzystania z ich uprawnień.

Nowe przepisy zostały stworzone tak, aby pomóc rodzicom zachować równowagę między obszarem zawodowym i rodzinnym. W dalszej perspektywie, proponowane rozwiązania mają na celu wyrównanie szans na rynku pracy, a także zmniejszanie luki płacowej między kobietami i mężczyznami.

Inicjatorzy zwracają też uwagę na korzyści dla pracodawców, którzy zyskają bardziej zróżnicowaną pulę talentów oraz na fakt, że zachowujący równowagę work-life balance pracownicy, są po prostu szczęśliwsi i bardziej zmotywowani do pracy. Natomiast z punku widzenia Państwa, korzyścią może okazać się zminimalizowanie efektów kryzysu demograficznego.

Jak obecnie wygląda sytuacja w Polsce?

W Polsce ojcowie formalnie mogą korzystać z kilku urlopów przysługujących im w związku z posiadaniem dziecka. W 2010 roku wprowadzono urlop ojcowski, który obecnie wynosi 2 tygodnie, przysługuje wyłącznie tacie i należy z niego skorzystać do 2 urodzin dziecka. Może być wykorzystany niezależnie od sytuacji zawodowej matki dziecka. Z roku na rok korzysta z niego coraz więcej ojców.

Ponadto tata w Polsce może skorzystać z:

  • części urlopu macierzyńskiego ( trwa on 20 tygodni z czego 14 jest dedykowanych wyłącznie matce, a 6 kolejnych tygodni może wykorzystać także ojciec dziecka),
  • urlopu rodzicielskiego w wymiarze 32 tygodni, którym rodzice mogą dzielić się wg własnych potrzeb,
  • urlopu wychowawczego (bezpłatnego urlopu trwającego maksymalnie 36 miesięcy).

Wielu rodziców w Polsce nadal uznaje, że przerwa zawodowa wynikająca z faktu opieki nad dzieckiem, to prawo należne wyłącznie mamie. Jak wynika z badań zamieszczonych w raporcie Fundacji Share the Care, wielu ojców w Polsce nadal nie zna swoich uprawnień w zakresie opieki nad dziećmi. Ponad 20% ojców, którzy nie skorzystali z urlopu ojcowskiego deklaruje, że nie wiedziało o takiej możliwości.

Jakie zmiany wprowadza dyrektywa?

Wiele z proponowanych rozwiązań funkcjonuje już w polskim kodeksie pracy, część z nich nawet w bardziej korzystnej i rozbudowanej formie, niż ta proponowana w nowych przepisach unijnych. Kluczowym elementem, który ma znaczenie dla polskich rodziców, jest wprowadzenie dwumiesięcznego urlopu dla każdego z rodziców, którego nie można przenieść na drugiego. W praktyce oznacza to, że dwa miesiące przysługujące ojcu dziecka będą do wykorzystania wyłącznie przez niego i w razie niewykorzystania przepadną. Przepis ten dotyczy wyłącznie pracowników etatowych.

Co jeszcze? Nowym elementem będzie tzw. „urlop opiekuńczy” w wymiarze 5 dni roboczych, który będzie można wykorzystać w celu zajęcia się nad krewnym wymagającym opieki (niekoniecznie dzieckiem). Dyrektywa wprowadza także prawo do czasu wolnego od pracy z powodu tzw. siły wyższej wymagającej obecności pracownika (np. nagła choroba, wypadek).

Mniej urlopu dla matki czy dodatkowe dwa miesiące dla ojca?

Nie ma jeszcze decyzji, co do ostatecznego kształtu, jaki przyjmie urlop rodzicielski w Polsce po planowanych zmianach. Najbardziej prawdopodobne są dwa scenariusze. Jeden zakłada skrócenie zsumowanego urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, który w praktyce zwykle wykorzystywały kobiety, z 12 miesięcy do 10 miesięcy i przeznaczenie 2 miesięcy wyłącznie dla taty.

Drugi scenariusz zakłada wydłużenie urlopu o 2 miesiące, więc łącznie mielibyśmy 14 miesięcy urlopu, z czego dwa zarezerwowane dla ojca. Na ostateczną wersję przepisów musimy jeszcze poczekać, jednak z pewnością będziemy z uwagą śledzić działania rządu w tej sprawie.

W naszej Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom znajdziesz firmy, które z powodzeniem wspierają pracowników. Zapraszamy do zapoznania się z pełną Bazą Pracodawców Przyjaznych Rodzicom.

Zdjęcie: 123 rf

Grafika: Share The Care

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Klaudia Urban
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.

O miłości do babci i dziadka w muzyce romantyków

Już wkrótce będziemy świętować Dzień Babci i Dzień Dziadka. Zapewne co roku dbacie o to, by jak najpiękniej podkreślić jak ważni są dla Was najstarsi członkowie Waszej rodziny. A gdyby zamiast fizycznego prezentu podarować im piękne chwile z muzyką? Poznaj nasz pomysł!
  • Paweł Siechowicz - 18/01/2021
babcia, dziadek i wnuczka oglądają coś na tablecie

Najbardziej rodzinny kompozytor pierwszego pokolenia muzycznych romantyków – Robert Schumann – skomponował zbiór utworów dla dzieci jako prezent urodzinowy na siódme urodziny swojej pierwszej córki Marie. Nazwał go Albumem dla młodzieży, chciał, żeby grały go dzieci i dzięki niemu poznawały świat muzyki i romantycznej wyobraźni.

Prezent na Dzień Babci i Dziadka

Jest w tym zbiorze utwór, który mógłby być skomponowany specjalnie na Dzień Babci i Dzień Dziadka, gdyby nie fakt, że te święta mają znacznie krótszą historię – w Polsce Dzień Babci świętujemy od 1964 roku, Dzień Dziadka zaczęliśmy świętować jeszcze później.

Myślę o utworze Winterzeit II. Ujęty jest on w ramy, które doskonale malują mroźną styczniową aurę, ale jego środkowa część emanuje rodzinnym ciepłem. Autor ilustracji na karcie tytułowej pierwszego wydania Albumu dla młodzieży znalazł dla tego utworu adekwatny obraz: mała dziewczynka bawi się lalką przy kominku a jej zabawie towarzyszą pochylone, opiekuńcze postaci babci i dziadka. Mróz za oknem wcale nie jest straszny!

Ferie z muzyką Chopina

Podczas tegorocznych ferii zimowych z Muzeum Fryderyka Chopina proponowaliśmy dzieciom codziennie wyzwania, dzięki którym mogły zaprosić do swoich domów muzykę Fryderyka Chopina i jego muzycznych przyjaciół.

W jednym z wyzwań zachęcaliśmy do ułożenia opowieści zainspirowanej dźwiękami Ballady F-dur op. 38 Fryderyka Chopina. Ponieważ muzyka ta nie ma słów i w żaden konkretny sposób nie sugeruje pozamuzycznych treści, tematyka nadesłanych opowiadań była rozmaita, ale jedno z nich opowiadało o… zimowym spotkaniu babci i jej wnuczki.

Młoda Autorka pisała tak: „Śnieżyca (…) sypała w okna. Dziewczynka z niecierpliwością wyczekiwała babci, która miała niedługo przyjechać w odwiedziny. Gdy babcia przyjechała, wszyscy ją serdecznie powitali. Wzruszona dziewczynka podbiegła do starszej pani i wtuliła się jej w ramiona. Ciepło jakie w tamtej chwili zagościło w jej sercu było niezwykłe. Wnuczka i babcia usiadły na kanapie otulone w puszysty kocyk i zaczęły sobie nawzajem opowiadać”. Kiedy tylko przeczytałem te słowa, postanowiłem raz jeszcze posłuchać Ballady F-dur i poszukać w niej tego ciepła, za którym niekiedy tęsknimy chyba wszyscy, niezależnie od wieku.

W zamkniętym dla publiczności Muzeum Fryderyka Chopina brakuje nam spotkań z seniorami, którzy przed pandemią odwiedzali nas bardzo chętnie. Seniorzy gościli licznie na spotkaniach Chopinowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i wtorkowych wieczorach z muzyką. Nie przerwaliśmy organizowania tych wydarzeń, przeszliśmy jedynie w tryb online.

Zapraszamy gorąco na wykłady zaplanowane na 27 stycznia i 10 lutego na godz. 14.00, a także do towarzyszącego wystawie czasowej „Chopin i przyjaciele” Salonu Chopinowskiego – pierwsze z zaplanowanych co dwa tygodnie spotkań odbędzie się 30 stycznia o godz. 16.00.

Pomoc w zapisach, zakupie biletu i nawiązaniu połączenia za pośrednictwem platformy ZOOM mogłaby być doskonałym prezentem na Dzień Babci i Dzień Dziadka. A kiedy będzie to już możliwe, zapraszamy do wielopokoleniowych odwiedzin w Muzeum Fryderyka Chopina i Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli.

Artykuł powstał we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina w ramach akcji „Muzyka łączy pokolenia”.

NIFC organizuje atrakcyjne zajęcia online dla dzieci i seniorów już za 1 zł. Sprawdź!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Paweł Siechowicz
Muzykolog, kierownik Działu Edukacji Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina i ojciec 4-letniego Mikołaja. Uwielbia obserwować spontaniczne reakcje dzieci na muzykę minionych epok.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×