Czego szukasz

10 książek, które będą wspierać edukację naszych dzieci

Czy szkoła musi być dla Twojego dziecka wyzwaniem? Czy możesz w jakiś sposób pomóc mu pokonywać kolejne stopnie wiedzy, tak by ograniczyć przy tym stres i zmęczenie? Jak wygląda nauczanie w innych krajach i co można z niego wykorzystać? Te pytania zadaje sobie wielu rodziców. Jeśli Ty też do nich należysz i chcesz wesprzeć swoją pociechę w żmudnym i nierzadko trudnym procesie edukacji, to mamy dla Ciebie kilka książkowych tytułów, które ułatwią Ci to zadanie.

mama z dzieckiem leży na podłodze i rysują

1.„Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku? Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens” (Mikołaj Marcela)

Wielką zaletą tej książki jest to, że odnosi się ona do dzisiejszych realiów polskich szkół. Dowiesz się z niej nie tylko tego, jak pracuje mózg dziecka i czego potrzebuje na różnych etapach życia, ale również – jak pomóc uczniowi przyswajać wiedzę. Okazuje się, że to wcale nie musi być bardzo trudne ani nudne, trzeba jedynie znać kilka praktycznych rozwiązań i umieć spojrzeć na nauczanie z trochę innej perspektywy.

2. „Wolne dzieci. Jak zabawa sprawia, że dzieci są szczęśliwsze, bardziej pewne siebie i lepiej się uczą?” (Peter Gray)

Chyba każde dziecko słyszy kiedyś w swoim życiu: „Pójdziesz do szkoły, to zobaczysz. Skończy się zabawa!”. To koszmarne, przestarzałe podejście, w którym wyklucza się zabawę z edukacji, zaszkodziło już wielu pokoleniom. Szczęśliwie się to zmienia – między innymi dzięki badaniom oraz publikacjom takim, jak ta. Książka stanowi ukłon w stronę łączenia zabawy z przyswajaniem wiedzy i to nie tylko w kontekście najmłodszych dzieci. Koniecznie przeczytaj, jeśli tylko chcesz wiedzieć, jak sprawić, by Twoje dziecko mówiło, że właściwie to bardzo lubi się uczyć.

3. „Dzieci mądre finansowo. Jak wychować następne pokolenie, by wygrywało w sferze finansów” (Dave Ramsey, Rachel Cruze)

Świetna pozycja, która została napisana przez eksperta finansowego Dave’a Ramsey’a oraz jego córkę Rachel Cruze. Książka zbiera fantastyczne oceny i nie jest to przypadek. Dzięki niej dowiesz się, jak podchodzić do kwestii finansów zdroworozsądkowo i przede wszystkim – jak uczyć tego podejścia własną pociechę. Napisana prostym, bardzo przystępnym językiem, zawierająca mnóstwo naprawdę wartościowych porad pozycja, powinna znaleźć się w Twoim domu, gdy tylko Twoje dziecko po raz pierwszy zapyta o jakąkolwiek kwestię związaną z pieniędzmi.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać Twoje rodzicielstwo

4. „Jak uczy się mózg?” (Manfred Spitzer)

Mózg to absolutnie fenomenalny, cudowny organ, o którym tak naprawdę wciąż jeszcze niewiele wiemy. Stopniowo to się jednak zmienia – obecnie wiadomo np., że to, w jaki sposób podawana jest wiedza, jakie rodzi skojarzenia i emocje, ma ogromny wpływ na jej utrwalanie. W książce „Jak uczy się mózg?” dowiesz się, w jaki sposób zachęcać dziecko do współpracy, dlaczego ono niektórych rzeczy uczy się „ot tak”, a z innymi ma problem i jak poradzić sobie z trudnymi materiałami.

5. „Fińskie dzieci uczą się najlepiej na świecie” (Timothy D. Walker)

Fiński system nauczania bardzo różni się od polskiego – kładzie się wielki nacisk na samodzielność dzieci, prac domowych się nie ocenia, za to omawia się je na forum, bardzo ważne jest również to, aby dzieci spędzały dużo czasu na świeżym powietrzu. Nie wszystkie te zasady można przenieść na nasze rodzime „podwórko”, ale w znacznej części jest to jak najbardziej możliwe. Przeczytaj więc i spraw, aby i Twoja pociecha zaczęła uczyć się dobrze… i bez stresu.

Przeczytaj także: Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą? 30 propozycji książek

6. „Wszystkie dzieci są zdolne” (Gerald Huther)

Książka ta w dużej części stanowi krytykę współczesnego systemu nauczania, który wymaga od dzieci, dopasowywania się do ogólnych wzorów, zamiast wykorzystywać różnorodność i talenty. Wyjaśnia też, jak się temu przeciwstawić – na tyle, na ile jest to możliwe, i wykorzystać potencjał pociechy. Świetna, pouczająca lektura, dzięki której można spojrzeć na dziecko nieco inaczej i „wydobyć” z niego to, co najlepsze.

7. „Gen liczby. Jak dzieci uczą się matematyki” (Małgorzata Skura, Michał Lisicki)

To książka zarówno dla rodziców, którzy pragną, żeby dziecko polubiło matematykę. Dowiesz się z niej, jak np. kierować uwagą pociechy, aby zaczęła dostrzegać matematyczne zależności w otaczającym je świecie i czerpała przyjemność z operowania liczbami. Świetna lektura dla rodziców przedszkolaków i dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

8. „Pod presją. Dajmy dzieciom święty spokój” (Carl Honoré)

Fantastyczna książka o tym, jak bardzo odzieramy nasze dzieci z dzieciństwa, biorąc udział w rodzicielskim wyścigu szczurów. Jeśli odczuwasz zmęczenie na myśl o kolejnych zajęciach dodatkowych albo wręcz przeciwnie – nie rozumiesz, dlaczego Twoja pociecha, która „ma wszystko” jest leniwa i nie chce przyjmować kolejnej porcji wiedzy, to jest to pozycja dla Ciebie. Nie myśl jednak, że na stronach znajdziesz wyłącznie krytykę. To przede wszystkim cenne informacje, które warto wykorzystać, aby obudzić w dziecku pasję do poznawania świata.

9. „Łatwa matma. Rozwiązanie jest prostsze, niż myślisz” (Elin Natås, Anne Lene Johnsen)

Fińskie autorki pokazują, jak można zachęcić dziecko do matematycznych łamigłówek i wyzwań. Bez wkuwania, bez przymusu, bazując na samej ciekawości świata. Książka stała się norweskim bestsellerem w 2017 roku. Z porad autorek korzysta obecnie wielu nauczycieli i tysiące rodziców.

10. „Ty, Twoje dziecko i szkoła” (Ken Robinson, Lou Aronica)

Czy wspieranie dziecka w procesie edukacji polega tylko na „Idź odrabiać lekcje, potem sprawdzę”? Oczywiście, że nie i o tym właśnie mówią autorzy książki. Jej lektura pozwoli na prawdziwe wsparcie ucznia oraz zaszczepienie w nim chęci do pokonywania własnych słabości – bez stresu i przymusu. Zdecydowanie polecamy.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Od ponad roku niezmiennie pozostajemy w dziwnym czasie. Być może mocno wymagającym dla Ciebie. Wielu rodziców, z którymi niedawno rozmawiałam (często online), mówiło mi, że po prostu chce przetrwać te najbliższe dwa tygodnie. Nie przeżyć, nie odpocząć, PRZETRWAĆ. A jak jest z Tobą?

Czy my, po tym wszystkim będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?

Tryb przetrwania część z nas włączyło już ponad rok temu. Widzę zmęczenie – sama je też mocno odczuwam. I to nie jest tak, że nie doceniam tego, że na ten moment zarówno ja, jak i moi najbliżsi są zdrowi. Bo doceniam. Bardzo!

Ostatnio usłyszałam takie pytanie od bliskiej mi osoby, którą od ponad roku widzę wyłącznie dzięki łączeniom online:

„Czy my, po tym wszystkim, będziemy potrafili się tak po prostu przytulać?”

Będziemy potrafili?

Mam poczucie, że będziemy na nowo oswajali się z bliskością, uczyli się na nowo dotyku. A czy teraz potrafimy same siebie przytulić? Tak po prostu? Pogłaskać się po ramieniu na przykład za niesamowitą pracę, którą wykonujemy będąc w tym samym czasie z dziećmi, z bliskimi, ze współpracownikami – w naszym domu, salonie, kuchni podczas rozmów w pracy, nauki zdalnej, zdalnym przedszkolu (!).

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Pogłaskać się i popatrzeć na siebie z czułością, kiedy padamy po całym dniu z dziećmi na kwarantannie i kolejny już raz wymyślałyśmy niesamowite rzeczy i zabawy, żeby dać im trochę beztroskiej normalności. Zachęcam Cię do tego. Do zatrzymania się. Nawet na chwilkę. Doceń się. Przytul. Sprawdź czego potrzebujesz. Tu. Teraz.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

Dokładnie w tej chwili. Zrób sobie długą (więcej niż 5 minutową) gorącą kąpiel, połóż się wcześniej spać, poprzytulaj się z dziećmi dłużej niż zwykle, zjedz czekoladę, idź pobiegać lub na poranny spacer – sama ze sobą, w ciszy. Łap mikro-chwile dla siebie. Bądź dla siebie tak czuła i wspierająca tak, jak jesteś dla swoich dzieci, dla swoich bliskich.

Dużo dobrego dla Ciebie!

Ps. Będzie mi miło, kiedy napiszesz, jaki jest Twój sposób na zadbanie o siebie, skoro się już tak rozpisałam…

Przeczytaj jeszcze: Jak organizować życie rodziny, żeby mieć czas dla siebie?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Od 1 sierpnia 2020 roku można korzystać z bonu turystycznego. Osoby do niego uprawnione mogą rejestrować się i aktywować bon na Platformie Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, a po aktywacji mogą nim zapłacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w podmiotach zarejestrowanych na PUE ZUS i wpisanych na listę przez Polską Organizację Turystyczną. Nowelizacja ustawy ze stycznia 2021 roku, poszerzyła listę miejsc, w których można wykorzystać świadczenie. Sprawdź!
Mama, tata i syn siedzą na mostku nad wodą w słoneczny, wakacyjny dzień

Aktualizacja z 27.04. 2021

Bon turystyczny. Nowe zasady w 2021 r.

Bon turystyczny jest jednym z narzędzi mających wesprzeć wspomóc polską gospodarkę w obliczu pandemii. Miał zachęcić Polaków do podróżowania po naszym kraju. Świadczenie przysługuje 6 mln dzieci w Polsce, ale okazuje się jednak, że do tej pory wykorzystano 5 proc. bonów z pobranych 10 proc. Przyczyną małego zainteresowania być może był ograniczona ilość miejsc, w których można było wykorzystać bon.

22 stycznia 2021 znowelizowana przez Sejm ustawa o Polskim Bonie Turystycznym wprowadziła poprawki i od teraz zapłacimy nim w większej ilości miejsc:

  • w biurach podróży – pod warunkiem, że wycieczka odbędzie się w kraju,
  • pokryjemy koszt muzeów, galerii,
  • zapłacimy za wycieczki bez zakwaterowania, przewodników czy instruktorów (warunkiem jest objęcie pakietem minimum dwóch usług, np. nocleg + wejście do parku rozrywki)
  • opłacimy przejazd autokarem lub rejs statkiem.

Wersja artykułu z 19.06.2020 r.

Wakacje – czy to sen?

Jeszcze niedawno w naszych głowach marzenia o wakacjach były bardzo nieśmiałe, pandemia hulała na całego i przez pewien czas wyjście z rodziną na spacer było zachcianką nie do spełnienia. Jednak im dalej, tym więcej obostrzeń zostało zniesionych, od niedawna można podróżować, otwarte są hotele i pensjonaty, jednak po koronawirusowym spustoszeniu gospodarczym nie każdego stać na beztroski odpoczynek. Rząd jednak zdecydował się na rozwiązanie, które ma pomóc polskim rodzinom a zarazem polskiej branży turystycznej.

Przeczytaj także: Wakacje 2020 – jak je zaplanować

Bon turystyczny 500 plus

Najpierw zrobiło się sporo szumu gdy w obieg poleciała informacja, że rodzinom zostanie przyznane 1000 zł na wakacje, z tym że warunki były dwa – umowa o pracę oraz zarobki nie przekraczające kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (5200 zł brutto). Pomysł szybko zaczął się przekształcać, bo nie był w stanie trafić do wszystkich, był też niejako niesprawiedliwy wobec osób, które straciły pracę z powodu pandemii. Ostatecznie ewoluował w ideę bonu w wysokości 500 zł na wakacyjne wydatki z tym, że nie na rodzinę, a na każde dziecko, bez żadnych warunków związanych z zatrudnieniem czy zarobkami.

Jak to działa?

500 zł na wakacje dla każdego dziecka do 18 r.ż. (dla dziecka niepełnosprawnego kwota bonu ma wynieść 1000 zł), jest przyznawane w postaci kodu elektronicznego, po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (PUE ZUS) po pozytywnej weryfikacji.

Bon, w formie unikalnego, 16-cyfrowego numeru, otrzymasz za pomocą wiadomości tekstowej na wskazany przez Ciebie numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Z bonu turystycznego, niezależnie od poziomu przychodów będzie mogło skorzystać niemal 6,5 miliona polskich dzieci, w tym także dzieci rodziców pracujących za granicą.

Warto wziąć pod uwagę, że z bonu będzie można korzystać w miejscach, które przystąpią do programu i będą przyjmować zapłatę w takiej formie. Bonem będzie można zapłacić przewoźnikom, w hotelach czy opłacić kolonie, ale także skorzystać z pakietów typu nocleg+wyżywienie. Fakt zapłaty w takiej formie trzeba będzie zgłaszać podczas rezerwacji lub przy zakwaterowaniu.

Kod jest do wielorazowego korzystania w różnych miejscach, aż do wykorzystania wszystkich środków, a nie jak z początku myślano jednorazowy, gdzie niewykorzystane środki miałyby przepaść.

Listę miejsc i przedsiębiorców, które przystąpią do programu będzie można znaleźć na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej.

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

Na lody, do Maca czy na zajęcia przez internet?

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że pieniądze nie będą obejmowały wydatków niezwiązanych z branżą turystyczną, tak więc nie zapłacimy bonem w sklepach, punktach gastronomicznych ani restauracjach. Nie wykorzystamy go również na zorganizowanie dziecku wakacji w domu – zajęć przez internet czy innych tego typu atrakcji ponieważ cała idea ma na celu wsparcie polskiej gospodarki turystycznej.

Nie wybierasz się na wczasy? Zorganizuj swojemu dziecku przedszkole online!

Wakacje w dobie pandemii? No nie wiem…

Z pewnością nie każdy na myśl o wakacyjnej zapomodze finansowej czuje hurraoptymizm i ogromną potrzebę wyjazdu, wciąż dużo osób boi się zakażenia koronawirusem i nie chce podróżować narażając siebie czy dzieci. Na pewno część osób nie jest w stanie zaplanować wakacji bo musi pracować, a niektórzy wyjadą na wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. Kto wobec tego może skorzystać z bonu na wakacje i do kiedy musi go wykorzystać?

Bon turystyczny straci ważność 31 marca 2022 r., a więc nie trzeba go wykorzystywać od razu. Będzie można z niego skorzystać podczas ferii zimowych, czy też wakacji za rok (pod warunkiem, że nie wrócą obostrzenia związane z Covidem).

W wakacje #zostajeszwdomu? Wybierz matematykę online dla swojego dziecka.

Zdjęcie: Storyblocks

Źródło: onet.pl, money.pl, gov.pl, onet.pl, zus.pl, wp.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×