Czego szukasz

10 argumentów, gdy teściowie nie wspierają Twojej kariery

Pracujące mamy potrzebują wsparcia w różnych formach i na wielu płaszczyznach. Potrzebują pomocy najbliższych np. w opiece nad dziećmi, gdy pracują. A czego pracujące mamy zupełnie nie potrzebują? Narzekających teściów, którzy znajdą każdą wymówkę, aby zatrzymać mamę w domu. Jak sobie z nimi poradzić? Co odpowiedzieć, żeby postawić na swoim, nie wywołując równocześnie rodzinnej awantury?

młoda kobieta i jej synowa siedzą przy stole i czytają coś na tablecie

Co możesz im odpowiedzieć?

Łatwo jest może zignorować komentarz koleżanki czy sąsiadki zza ściany na temat Twojej pracy. Łatwo jest może machnąć ręką na komentarze innych mam, które obrały odmienną drogę od Twojej i nie pracują zawodowo.

Jednak kiedy Twoją decyzję kwestionują dziadkowie/teściowie, to czasem trudno tak się po prostu otrzepać i wyjść do pracy. Pewnie też dlatego, że brak wsparcia, jakby nie spojrzeć, ze strony bliskich osób, jednak boli, złości i frustruje.

Zatem następnym razem, kiedy poprosisz teściową/teścia o pomoc w opiece nad ich wnukami, a znowu usłyszysz uwagi podważające zasadność Twojej decyzji o podjęciu pracy, skorzystaj z tych odpowiedzi. Może się sprawdzą i na moment odeprą atak. Zawsze warto spróbować:

1.Dzisiaj pracująca mama to norma.

Twoja teściowa/mama w “swoich czasach” robiła to, co było dla nich typowe, a Ty chcesz robić to co jest znakiem Twoich. Nie boisz się podjąć wyzwania, podjąć się nowych obowiązków i chcesz wytyczać nowe ścieżki.

2. Czy Wasz syn jest bardziej zdolny do pracy ode mnie, a mniej do opieki nad swoim dzieckiem?

Tak samo jak Ty, Twój mąż, a syn Twoich teściów, może zajmować się dzieckiem. Wychowywać ja i odprowadzać do szkoły/przedszkola. A Ty tak samo jak Twój mąż, możesz być docenianym i szanowanym pracownikiem.

3. Zarobię na własne utrzymanie i emeryturę.

Pracując opłacasz składki i zarabiasz na swoje utrzymanie. Twój mąż nie ponosi już sam wszystkich kosztów utrzymania rodziny. A Ty możesz zadbać o swoją przyszłość i Twoi teściowie mogą być spokojni, że w przyszłości ich wnuki, nie będą musiały łożyć na utrzymanie swojej mamy.

4. Możecie spędzać tyle czasu z wnukami, ile zapragniecie czasie, gdy ja pracuję.

Jeśli Twoi teściowie mają problem, że chcesz powierzyć – w czasie gdy oboje z mężem pracujecie – pieczę nad dziećmi opiekunce, zawsze możesz zaproponować swoim teściom zajęcie się wnukami. Mogą nie tylko spędzać czas z dziećmi, ale mieć też swój wkład w wychowanie ich. Mały chłopiec jako dorosły mężczyzna, będzie ciepło wspominał wspólne wyprawy z dziadkiem.

5. Moja mama też pracowała jak byłam dzieckiem.

Możesz przypomnieć rodzicom swojego męża, że Twoja mama też była aktywna zawodowo i chyba dobrze Cię wychowała, skoro ich syn wybrał sobie Ciebie na życiową partnerkę.

6. Praca sprawia mi radość i czuję się szczęśliwa. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

Po całym dniu pracy, kiedy już Twoja potrzeba realizacji i zaspokojenia pasji została spełniona, wracasz do swojego dziecka stęskniona i radosna. Przez tych parę chwil po pracy, możesz dać więcej uwagi dziecku, niż przesiadując całymi dniami w domu, nieszczęśliwa i zgorzkniała.

7. Dziecko tylko na tym skorzysta.

Dzieci pracujących mam są często bardziej samodzielne. Są uspołecznione i zaradne. Uczą się poprzez przykład, że w życiu ważna jest systematyczna praca. Nie wymagają ciągłej uwagi od mamy/rodziców.

8. Dzięki mojej pracy rodzina ma lepsze warunki finansowe.

Pracując, poprawiasz sytuację finansową rodziny. Stać Cię np. na dodatkowe zajęcia dla dziecka, żeby mogło lepiej się rozwijać, a może też na prywatną szkołę.

9. Mój mąż (a Wasz syn) wspiera mnie w tej decyzji, może więc oni też mogą Ci zaufać.

Decyzję o podjęciu przez Ciebie pracy podjęłaś razem z mężem. Jeżeli on Cię w tym wspiera to oznacza, że teściowie również mogą Ci zaufać. Poza tym jest to przede wszystkim Wasza wspólna małżeńska decyzja.

10. Lubicie czytać plotki o gwiazdach estrady i ekranu, a przecież Ci wszyscy znani ludzie pracują na tą popularność.

Skoro tak bardzo fascynuje ich życie celebrytów, dlaczego nie rozumieją Twojej potrzeby realizacji zawodowej i niezależności finansowej. Gwiazdy wynajmują drogie nianie, a same spędzają masę czasu intensywnie pracując.

Jakie są Wasze doświadczenia?

Dajcie znać jeśli macie jakieś pomysły na to, jak można ripostować krytykę i brak akceptacji Waszej kariery, powrotu do pracy przez teściów. Mówi się, że na szacunek trzeba sobie zapracować.

Trafnym argumentem dla teściów może być również to, że pracując nie tylko wspierasz domowy budżet, kupujesz nową parę butów za swoje, ale też budujesz swoją większą wartość i szacunek w oczach własnego męża.

Stałaś się dzięki temu partnerką finansową dla swojego męża, która teraz też ma swój udział lub wzmocniła swoją pozycję w decydowaniu o planowaniu domowego budżetu.

To co, podzielicie się swoimi pomysłami?

Źródło: Working Mother

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Nie bądź egoistką, zmień pracę, której nie lubisz

No dobrze, tytuł ciut może za mocny, ale chciałabym z Tobą podzielić się refleksją, dlaczego również z punktu widzenia innych, nie warto tkwić na stanowisku, które Ci nie odpowiada.
Mała dziewczynka przytula misia

Nie znosisz swojej pracy, a mimo to nadal w niej tkwisz? Jesteś egoistką!

Załóżmy hipotetycznie, że możesz – finansowo – pozwolić sobie na zmianę pracy. W tym wypadku argument – Co będzie, jeśli coś w nowej pracy nie wyjdzie? – odpada (zresztą z aktualnej pracy też jak będą chcieli to Cię zwolnią, no może w przypadku umowy na czas nieokreślony zajmie to trochę więcej czasu).

Jesteś więc w wygodnej sytuacji i naprawdę nie lubisz swojej pracy. Wiesz, że na dłuższą metę to nie jest posada dla Ciebie, a na zmianę w tej firmie nie ma szans.

Skoro nie myślisz o swoim zdrowiu psychicznym, rozwoju i komforcie, to może pomyśl o innych?

Przeczytaj także: Jak budować w sobie otwartość na zmiany?

Może ktoś zrobi to lepiej?

Nikt nie lubi usłyszeć od szefa, że na jego miejsce czekają tysiące chętnych. Jednak to może być prawda. Ty wykonujesz swoją pracę bez zaangażowania – byle zrobić, byle odbębnić. A może ktoś zrobiłby to z sercem? Weźmy pierwszy z brzegu przykład – sprzedawcy. Jak to jest, że (pomijając oczywiście wyjątkowe sytuacje) w jednym sklepie przywita Cię uśmiechnięta pani, świetnie znająca swój asortyment, czy to będą ciuchy, czy śrubki. A w innym, naburmuszona paniusia, niechętnie podająca towar z półki, a jeśli przyjdzie jej odpowiedzieć na Twoje pytanie będzie wyglądała tak, jakby ktoś właśnie pół godziny wcześniej wypuścił ją ze statku kosmicznego i posadził za ladą?

Oczywiście, każdy może mieć raz na jakiś czas kryzys. Jednak umówmy się, jeśli miesiącami Twoje podejście do pracy jest byle jakie, to tego nie można już nazywać kryzysem. To raczej oznacza …

Czas na zmiany

Wakacje, a te już wkrótce przed nami, to dobra pora na snucie refleksji i odpowiedzenie sobie na pytania:

  • Co jest przyczyną złego podejścia do pracy?
  • Czy moje słabe zaangażowanie wynika z obiektywnych czynników (np. bardzo niska pensja, przeciążenie obowiązkami)?
  • Czy może ta praca to po prostu nie moja bajka?

Trzeba również wziąć pod uwagę fakt, że zmieniamy się z czasem i praca, która jeszcze kilka lat temu wydawała się szczytem marzeń, teraz może być małą katorgą.

Jasne, czasem wydaje nam się, że to zbyt duży krok, że nie damy rady.

Ale wystarczy zacząć myśleć o zmianie. Zaktualizować CV (pamiętasz jeszcze, co to jest?) Przeglądać ogłoszenia. A przede wszystkim zastanowić się, co naprawdę chciałabyś robić? Teraz i za kilka lat?

nie-lubiana-praca

Czy to komuś szkodzi?

Wracając do głównego wątku. Wyobraźmy sobie pracujące osoby jak pionki na gigantycznej planszy. Ileś z nich jest w złym miejscu. Pozamienianie tych pozycji może w widoczny sposób podnieść efektywność pracy. To ma szczególne znaczenie w przypadku zawodów, których wykonywanie wiąże się ze swego rodzaju misją społeczną. Pielęgniarka, policjant, nauczyciel, urzędnik. Niestaranne wykonywanie przez nich obowiązków może w sposób bardzo wymierny negatywnie oddziaływać na innych ludzi.

Jestem świeżo po lekturze wstrząsającej książki Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy”. Zbiór reportaży o dramatycznych przejściach bohaterów w bardzo specyficznych sytuacjach. W przeważającej większości łączy je jeden wątek – niestaranne, a czasem naganne wykonywanie obowiązków – policjanci, którzy nie prowadzą śledztwa, bo nie wpłynie ono pozytywnie na “słupki” wykrywalności, nauczyciele i wychowawcy w ośrodkach nie widzący, że ich uczniom dzieje się krzywda lub nawet sami się do tego przyczyniający, specjaliści błędnie diagnozujący przyczyny opóźnienia w rozwoju, czy wreszcie nieskuteczni przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości i służby więziennej. Za każdym takim przypadkiem złego wykonania swoich obowiązków kryje się dramat człowieka, którego dosięgły tego konsekwencje. Gdzieś w tle czai się sztab ludzi, którzy dostali daną posadę ze względu na znajomości i układy, a nie predyspozycje i przygotowanie zawodowe. Znacie to?

Oczywiście nie wszyscy mamy tak odpowiedzialną pracę. Jednak marzy mi się kraj, gdzie istnieje jakiś kanon pracy.

By każdy wykonywał swoja pracę najlepiej jak potrafi – sprzątaczka i minister, a jeśli nie czuje się na siłach – po prostu z niej rezygnował.

Wiem, jestem idealistką. Niepoprawną.

Może jednak Ciebie też muśnie taka refleksja? Zastanów się, czy jesteś jednym z tych źle ustawionych pionków i jeśli odpowiedź jest twierdząca – zacznij działać. Nie bądź egoistką!

Zdjęcia: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Z wykształcenia jestem pedagogiem kulturalno-oświatowym, póki co wiedzę ze studiów wykorzystuję do wychowywania dwóch synów. Skończyłam też studia podyplomowe Marketing w sieci. Kilka lat pracowałam w księgarni internetowej wydawnictwa, a ponieważ w życiu nigdy nie jest za późno na zmianę, obecnie poszukuję nowych możliwości zawodowych, dlatego postanowiłam zostać Panią do pisania - panidopisania.pl Rozrywkowo prowadzę bloga sarkazmprzykawie.blogspot.com.
Podyskutuj

Rynek pracy w branży HoReCa zmienia się

Rynek pracy w sektorze HoReCa (Hotel, Restaurant, Catering) w ostatnim okresie dynamicznie się zmienił. Nie ma w tym nic dziwnego – trwające już ponad 1 rok koronawirusowe ograniczenia sprawiły, że przedsiębiorstwa z tej branży ograniczyły, a nawet zawiesiły działalność na długie miesiące. W efekcie, pracę w firmach HoReCa straciło w 2020 roku – według różnych raportów – nawet 200 tysięcy pracowników.
Mężczyzna w branży gastronomicznej

Drenaż pracowników z branży HoReCa

Przede wszystkim, zauważalne jest przebranżawianie się pracowników pracujących dotychczas w branżach: hotelarskiej oraz gastronomicznej. Co więcej, według raportu przygotowanego przez Grupę Progres, zjawisko to może mieć charakter trwały. W okresie popandemicznym znalezienie doświadczonych, posiadających kwalifikacje pracowników może okazać się w wielu przypadkach bardzo trudne.

Odpływ siły roboczej z HoReCa może wynikać z ich braku zaufania co do stabilności branży. Obawiają się oni, że w przyszłości mogą pojawić się kolejne wydarzenia, które doprowadzą do ograniczenia działalności restauracji czy ośrodków wypoczynkowych. Co w efekcie prowadzi do radykalnego cięcia kosztów oraz zatrudnienia przez pracodawców. Co ważne, w przypadku tej branży praca zdalna nie była w większości przypadków możliwa. Stąd decyzja wielu pracowników o zmianie, przekwalifikowaniu się.

Nowe ścieżki rozwoju dla pracowników z branży HoReCa – nie tylko gastronomia i hotelarstwo

Gdzie zatem przenoszą się pracownicy zatrudnieni dotychczas w firmach z branży HoReCa? Wybór jest szeroki. Ich kwalifikacje oraz kompetencje pozwalają z powodzeniem podejmować wyzwania w firmach m.in. z branż: handlowej, logistycznej czy produkcyjnej.

Zdaniem ekspertów, na stanowiska w branży HoReCa powrócą przede wszystkim osoby od wielu lat związane zawodowo z tym sektorem. Nie zamierzają one zaczynać kariery w innej branży od najniższego szczebla. Z kolei osoby pracujące w gastronomii oraz hotelarstwie dorywczo (np. studenci, dla których praca ta była jedynie dodatkiem do ich akademickich aktywności), niejednokrotnie na stałe porzucili myśli o pracy w gastronomii i przeniosły się do sektorów bardziej adekwatnych do ich wykształcenia.

Umowy śmieciowe w branży HoReCa… do kosza?

Jak dotąd, standardowym rozwiązaniem w branży HoReCa było zatrudnianie pracowników poprzez umowy cywilnoprawne (umowy zlecenia oraz o dzieło). W skrajnych przypadkach nawet „na czarno” (takie rozwiązanie było częstą praktyką np. w przypadku niewykwalifikowanych pracowników sezonowych). Ta sytuacja może zmienić się w okresie po pandemii. Jak mówi Lech Ostrowski z sklepu internetowego 4horeca.com.pl,

„Obecne trendy w branży HoReCa wskazują na to, że pracownicy podczas negocjacji na temat warunków pracy będą zwracać znacznie większą uwagę m.in. na stabilność zatrudnienia. Jest to konieczne, bowiem wydarzenia z początku koronawirusowych ograniczeń pokazują, że zwolnienie personelu zatrudnionego na podstawie umów cywilnoprawnych jest dla przedsiębiorcy proste i nie daje zleceniobiorcy czy osobie wykonującej zadania na podstawie umowy o dzieło właściwie żadnych praw.”

Co po pandemii?

Mimo to, szacuje się, że po zakończeniu pandemii pracodawcy mogą mieć duże kłopoty z rekrutacją pracowników posiadających duże kwalifikacje – pracownicy ci zostali często wbrew swojej woli pozbawieni zatrudnienia i znaleźli stabilne posady w innych sektorach.

Spadek podaży siły roboczej w tym sektorze może doprowadzić do poprawy sytuacji pracowników oraz wzrostu poziomu wynagrodzeń (staną się oni towarem deficytowym). Zmusi to jednocześnie przedsiębiorców do bardziej rzetelnej analizy kosztów prowadzenia działalności.

Trudno obecnie oczekiwać wzrostu zainteresowania ofertami pracy w branży HoReCa. Chociaż pandemia Covid-19 zdaje się słabnąć, do czego przyczyniają się m.in. szczepienia ludności, to wciąż mogą pojawić się nowe, nieznane dotąd warianty koronawirus. A one wymuszą na rządach powrót do wcześniejszych ograniczeń i ponowne restrykcje skierowane na branżę HoReCa.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×