Czego szukasz

Robimy to w Nowy Rok, ku radości dzieci i nie tylko…

Robimy to od kilku lat i z coraz większym zaangażowaniem, oczekiwaniem i radością, bo już wiemy, że o marzeniach trzeba rozmawiać, opowiadać bo wtedy rosną szanse na ich spełnienie. Mamy swój własny, rodzinny sposób, którym chciałam się z Wami podzielić. Może zainspirujemy Was do stworzenia „nowej świeckiej tradycji”? Miłego marzenia!

  • Agnieszka Kaczanowska - 29/12/2016
Helenka maluje swoją mapę marzeń

Sylwester z dziećmi

No tak to już jest, że najczęściej spędzamy Sylwestra z dziećmi. I nawet jeśli jest jakaś impreza u nas, i jeszcze więcej dzieci, czy wyjeżdżamy, to z reguły z dziećmi. Pewnie nie jesteśmy jakimś wyjątkiem 😉

Dlatego też plan TEGO dnia wygląda podobnie:

  • najpierw wszystko normalnie,
  • ale od kolacji zaczynamy świętowanie: coś ekstra na stole, jakieś smakołyki…
  • potem tańce w rytmie fasolek, albo jakiś innych, choć nie, przepraszam ostatnio DJ Zosia zapodaje całkiem fajne kawałki (córka rośnie!)
  • potem Nowy Rok dla Dzieci – czyli mniej więcej około 21:00 świętujemy nadejście Nowego Roku i pory, kiedy młodsze dzieci idą do łóżek (nie mówię, że jest łatwo, ale ostatecznie padną)
  • no i w końcu jakiś film, może Gwiezdne Wojny 😉 i czekamy na północ najczęściej już w piżamach…

Nie ma tutaj wielkiej oryginalności 😉

Ale za to, coś bardzo fajnego robimy na drugi dzień, po śniadaniu i to od kilku lat!

Noworoczne mapy marzeń

Nawet jeśli nie balowaliśmy jakoś specjalnie, to i tak wiadomo, że pobudka nie jest łatwa, szczególnie ze świadomością, że większość dorosłych jeszcze śpi…

Ale to także idealny czas na wspólną zabawę i robienie rzeczy razem. I już nawet nie pamiętam jak to się zaczęło, ale właśnie 1 stycznia wyciągamy duże kartki flipchartowe, masę flamastrów, kredek, kolorowych gazet i klejów…. i zaczynamy tworzyć swoje noworoczne mapy marzeń. Każdy tak jak potrafi i na miarę swoich możliwości. Później sobie o tym opowiadamy i odkładamy w bezpieczne miejsce do… 1 czerwca.

Wtedy z okazji dnia dziecka robimy ich przegląd i zastanawiamy się co można zrobić aby kolejne marzenia się spełniały…

mapa_marzen_helenki_640

Co potrzebne:

  • spokojny czas
  • wszyscy domownicy
  • kolorowe kredki, pisaki, farby, co tylko chcecie
  • duże kartki, idealne flipchartowe ale mniejsze też dobre
  • dużo kolorowych gazet, nożyczki, klej choć i tak u nas najwięcej korzystamy z kredek i pisaków
  • i furę dobrego humoru

My mamy już swoją kolekcję map, każdą opisaną imieniem i datą i powiem Wam, że nie tylko dzieci mają z tego frajdę. My także. W końcu marzyć każdy może.

Kiedyś usłyszałam, że warto o marzeniach opowiadać, bo wtedy są większe szanse, że się spełnią…

Wierzysz w to?

Moje marzenie…

Ja tak, dlatego zdradzę Ci, że jednym z moich najbardziej zwariowanych marzeniem jest rodzinna podróż, na miesiąc albo dłużej, gdzieś daleko. Może być Australia 😉

A Ty o czym marzysz?

Zdjęcie: własność autorki

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci, które zmieniły mój sposób myślenia o pracy. Rozwój zawodowy wciąż jest dla mnie ważny, ale oczekuję, że to praca dostosuje się do rytmu mojej rodziny, a nie odwrotnie. Dlatego już od ośmiu lat testuję wszelkie elastyczne formy zatrudnienia i sposoby na godzenie życia rodzinnego i zawodowego, w tym od czterech współprowadząc portal Mamo Pracuj.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail