Czego szukasz

Poddać się czy walczyć? Jaką drogę wybrać?

Prowadzenie własnej firmy, choć jest marzeniem wielu mam, nie zawsze układa się tak jak sobie można to wymarzyć. Kłody pod nogi spadają w nieoczekiwanych momentach… Taki poruszający list dostałyśmy od jednej z Czytelniczek. Nie mamy jak pomóc, ale możemy sprawę nagłośnić, poprosić Was o pomysły, porady i mnóstwo siły dla Magdaleny!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/12/2015
Rodzice i kadra z przedszkola Ptasie Mleczko

Szanowna Redakcjo!

Piszę do Państwa w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Nazywam się Magdalena Fałta, jestem (jeszcze) właścicielem i dyrektorem Dwujęzycznego eko-Żłobka „Ptasie Mleczko” w Przemyślu.

Ten Żłobek, to spełnienie moich największych marzeń. Powstał właśnie z marzeń. Marzeń osoby, która chciała zrobić coś dobrego dla Dzieci i dla miasta w którym mieszka. Niestety grozi mi totalne bankructwo, gdyż władze naszego miasta corocznie obniżają dofinansowanie, kłamią i oszukują.

Kiedy spełniają się marzenia

Zakładając Żłobek dwa lata temu, dofinansowanie było dwa razy wyższe i miała to być tendencja wrastająca. Źródłem tego dofinansowania jest budżet Miasta Przemyśl a dofinansowanie z roku na rok maleje. Dzisiaj się dowiedziałam, że mam przyjść podpisać do Urzędu Umowę na kwotę 200 zł dofinansowania miesięcznie na jedno Dziecko. Rodzice płacą czesne w kwocie 600 zł i to już jest, jak na nasze warunki i tak najwięcej… W Żłobku jest 17 miejsc. Koszty utrzymania placówki to 15 tys miesięcznie.

Kiedy życie nie rozpieszcza

Jestem Matką czwórki Dzieci. Wychowuję Dzieci sama, gdyż Mąż wyjechał za granicę i zostawił mnie z Dziećmi i z czajnikiem z Tesco za 30 zł. Ukończyłam dzienne studia prawnicze z trójką małych dzieci pod pachą oraz dwa kierunki podyplomowych studiów pedagogicznych z czwartym dzieckiem w chuście. Planowałam rozpoczęcie aplikacji adwokackiej, chciałam zrobić karierę prawniczą i zaczęłam szukać miejsca, w którym moje najmłodsze dziecko miałoby w tym czasie gdzie przebywać. Przeraziłam się, że w naszym mieście nie ma takiego miejsca. Państwowe żłobki zostały zlikwidowane, a Pan Prezydent obiecywał wtedy w gazetach, że pomoże podmiotom prywatnym otwierającym Żłobki w postaci dofinansowania. Zaczęłam się interesować otwarciem własnej placówki. Dużo czytałam na ten temat i inspirowałam się modelem żłobków w państwach skandynawskich. Na podstawie własnych doświadczeń z dziećmi utworzył się w mojej głowie projekt super – żłobka „Ptasie Mleczko” (nazwa tak po prostu przyszła mi do głowy i wiedziałam, że to jest to).

Dodam, że oprócz tego czajnika z Tesco, nie miałam nic, ani grosza. Mąż oprócz siebie, wywiózł też pieniądze, gdyż to On zarabiał a ja studiowałam i zajmowałam się dziećmi. Powiedziałam rodzicom, że chcę założyć żłobek i usłyszałam odpowiedź w stylu „Nie ma czym, nie ma jak”. Zaczęłam szukać dotacji unijnych. Znalazłam.

Napisałam projekt i tak sobie założyłam, że jak dostanę dotację, to mnie nic i nikt już nie powstrzyma. Mój projekt uplasował się na pierwszym miejscu na 360 wniosków. Oczywiście w części finansowej zawarłam informację o rzeczywistej kwocie dofinansowania, która wynosiła 400 zł. Dzisiaj mój wniosek już by nie przeszedł. Dotację dostałam. Zwróciłam się z prośbą do Prezydenta Miasta o udostępnienie lokalu z zasobów miejskich. Napisałam oficjalny list, w którym opisałam całe przedsięwzięcie. Odpisał mi zastępca Prezydenta. Przeczytałam , że nie ma w zasobach miejskich żadnych lokali i jak chcę, to mogę sobie kupić kamienicę na ulicy Kopernika za milion złotych. Dostałam nawet szczegółową ofertę tej nieruchomości wraz z terminem przetargu. Miałam wrażenie, że to jakaś pomyłka, że to nie do mnie ten list. Zaczęłam więc szukać lokalu od prywatnych właścicieli. Znalazłam ładny dom. Na niczym się nie znałam. Rozpoczął się proces remontu adaptacyjnego. No właśnie, to był proces a nie zwykły remont. Okazało się, że ten dom jest beznadziejny, że trzeba jakieś projekty , że piwnica zła, schody, milion rzeczy zmienić i w ogóle najlepiej sobie odpuścić (a umowa wynajmu podpisana). Największym problemem była piwnica. Trzeba było ją pogłębić, zrobić jakieś kanaliki, umywalki, wentylacje. Już miałam się poddać, bo kosztorys remontu rozrósł się do niebotycznych rozmiarów. Usiadłam na ławce w Rynku i tak płakałam na głos, wyłam tak strasznie aż zachrypłam. Wróciłam do domu, pomyślałam chwilę i stwierdziłam, że trzeba pieniądze pożyczyć. Znalazłam unijny fundusz pożyczkowy, napisałam wniosek. Przeszedł. Kredyt jest na 5 lat. Remont trwa. Cały czas pieniędzy brakuje. Pożyczyłam jeszcze od brata. Udało się. Urządziłam wspaniałe miejsce, cudowne, zaczarowane, wszystko po mojemu. Piękny wystrój, piękne drewniane zabawki. Znalazłam wspaniałe dziewczyny, które ze mną (jeszcze) pracują. Na początku było ciężko. Dzisiaj mam komplet dzieci, 17 pociech wraz z ich fantastycznymi rodzicami. Nie mamy monitoringu, mamy zaufanie. „Ptasie Mleczko” było pierwszym Żłobkiem w Przemyślu, w którym zostały wprowadzone codzienne zajęcia dodatkowe. Pracuję z dziećmi na co dzień filolog języka angielskiego. Pracujemy na trzech programach językowych. W żłobku codziennie jest rytmika, zajęcia muzyczno-ruchowe, sensoplastyka, ogród, taplanie się w błocie, rzucanie kamieniami, skakanie po kałużach, powietrze, dzieciństwo. Dzieci piją tylko wodę i uwielbiają to. Jedzą ciemne pieczywo, różne „dziwne” kasze i potrawy, jest kolorowo na talerzu. Dzieci są szczęśliwe, rodzice spokojni o swoje Pociechy. Panie są cudowne, dobre, mądre, wykształcone a pracują za najniższą krajową. Organizujemy bardzo dużo imprez okolicznościowych (proszę sprawdzić na FB). Nie ma zebrań, są spotkania. Nawiązały się tu wspaniałe znajomości i przyjaźnie. „Ptasie Mleczko” podniosło poziom tego typu placówek w naszym mieście. Jesteśmy prekursorem wprowadzania zdrowych nawyków żywieniowych w żłobkach. Nie potrzebowałam do tego ustaw. Robimy coś dobrego. Naprawdę. Bez dofinansowania jednak nie dam rady. Będę musiała zamknąć żłobek w lecie. Wszystko przepadnie. Już nie wierzę w słowa „dasz radę”, „ marzenia się spełniają”, „dopóki walczysz , jesteś zwycięzcą”. Już mam tego dosyć.

Kiedy zrozumienia zupełnie brak

W lecie była rocznica żłobka. Zaprosiłam Prezydenta Miasta. Wszystkie Mamy i Córki ubrały się na biało i założyły wianki na głowy. To miał być symbol. Symbol Nas, Kobiet, Matek, które są mądre, wykształcone, piękne i które chcą się rozwijać. Ten rozwój jest możliwy tylko wtedy, gdy ma się spokojny umysł. To nie jest takie proste, pójść do pracy i zostawić dziecko z obcą osobą. Nasze mamy są spokojne o swoje dzieci.

Chciałyśmy to pokazać Panu Prezydentowi. Myślałam, że nam pomoże. Prezydent nie przyszedł, bo poszedł na imprezę z Caritasu. No ok, jak nie drzwiami to oknem. Sama poszłam do Prezydenta w tej sukience, w tym wianku i z tortem do Kancelarii. Rozmowa była bardzo uprzejma. Prezydent powiedział , że „sprawa żłobków w Przemyślu i dofinansowania jest mu bardzo bliska”. Tak się ładnie uśmiechał, a że jest przystojny, to Mu uwierzyłam. Jest super w naszym mieście. Wystarczy przejść się głównymi ulicami i policzyć puste witryny sklepów. Opłaty za wynajem lokali zarówno od prywatnych właścicieli, jaki tych od miasta są tak wysokie, że nikomu tutaj nic się nie opłaca. Mamy za to kładkę, śmieszny wodny plac zabaw, coś tam dla ryb i jest super. Może tutaj trzeba kraść, robić różne machloje albo w końcu postarać się o „znajomości”?

Kiedy nie wiadomo gdzie szukać pomocy

Teraz, właśnie w tej chwili zastanawiam się, jak obciąć koszty. Kogo zwolnić. Jak zapłacę czesne za szkołę i przedszkole moich dzieci. Będę musiała przeznaczyć na koszty żłobka alimenty i zasiłek rodzinny? Czy to jest życie? Czy to jakiś zły sen? To chory kraj czy tylko to miasto? Rozumiem teraz, dlaczego ludzie stąd uciekają. Mam wspaniałe, mądre, zdolne Dzieci. Nie wiem czy chcę, aby grały w barwach tego miasta. Nie wiem nawet czy chcę aby grały w barwach tego kraju.

Wasza Czytelniczka.

Zdjęcie: własność Przedszkole Ptasie Mleczko

Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail