Czego szukasz

Kto podcina Twoje skrzydła?

Dojrzałaś do zmiany lub podejmowania nowych wyzwań? Rozmawiasz o tym z rodziną, ze znajomymi, z przyjaciółmi i jedyne co słyszysz to: Zapomnij, to na pewno się nie uda! Dowiedz się, jak racjonalnie podejść do takiej krytyki.

  • Hanna Pietrzak-Trzcińska - 19/03/2017
dziewczyna z kwiatami latem

Sytuacja z pewnością nie jest Ci obca. Postanawiasz w końcu TO zrobić (zmienić pracę, podjąć studia, zrealizować od dawna odkładany projekt, spełnić swoje marzenie). Mówisz o tym różnym osobom i ich reakcja jest negatywna. Podają rozmaite argumenty przeciw. Starannie piłują Twoje skrzydła lub ich zaczątki, które właśnie nieśmiało zaczęły rosnąć.

Każdy chciałby otrzymać w trudniejszym, przełomowym momencie swojego życia wsparcie. Z drugiej strony warto słuchać argumentów innych, jeśli mogą nam w jakiś sposób pomóc. Jak zatem odróżnić konstruktywną krytykę od zwykłego torpedowania Twoich planów?

Warto zastanowić się nad tym, jakie jest podłoże takiej krytyki. Może to ktoś ma problem, a nie Ty? Poniżej zebrałam kilka potencjalnych powodów i sposoby reagowania na krytykanctwo w zależności od nich.

Ze względu na własną psychikę

Chodzi o sytuację, gdzie osoba Twoje plany “przepuszcza” przez swoje predyspozycje. Może to być na przykład mama. Zazwyczaj jest od cCebie dwa razy starsza, wychowana w innej epoce, ma prawo mieć mniejszą energię do działania, czy gorszą umiejętność ogarniania wielu spraw naraz. Chce dobrze, ale szuka dziury w całym. Z punktu wymieni całą listę problemów wiążących się z Twoim projektem. Może to być przyjaciółka w zupełnie innym momencie życia – np. tuż po porodzie, której Twoje plany wydadzą się wprost kosmiczne.

Bliscy mogą też ograniczać Cię z powodu własnych lęków (czy ta wyprawa do amazońskiej dżungli jest bezpieczna?). Mogą chcieć chronić Cię przed rozczarowaniem, bo sami zupełnie sobie nie radzą z porażkami.

Rozwiązanie: Pamiętaj, że musisz oceniać wyzwanie miarą swoich, a nie cudzych możliwości i nie możesz rezygnować ze swoich planów ze względu na sposób funkcjonowania innych.

Ze względu na swoja wygodę

Zazwyczaj Twoja nowa ścieżka pociąga za sobą konieczność wygospodarowania większej ilości czasu. I wtedy może się okazać, że albo dom stanie na głowie, albo część obowiązków przejmie mąż. Nie ma się zatem, co dziwić, że jego reakcja na Twoje pomysły będzie daleka od euforii.

Rozwiązanie: Zawalcz o czas dla siebie, o partnerstwo. Możesz też umówić się z mężem, że kiedy przebrniesz przez najgorszy okres spróbujecie tak ułożyć obowiązki, by to on mógł zrealizować coś swojego.

Z nieznajomości tematu

Umówmy się – warto pytać o radę osoby, które mają jakieś rozeznanie w interesującej Cię dziedzinie. Rzeczowe, podparte wiedzą argumenty mogą pomóc Ci podjąć właściwą decyzję, może uniknąć jakiś błędów lub skrócić czas potrzebny na osiągnięcie celu.

Niestety ludzie lubią dzielić się swoimi przemyśleniami nawet wtedy, gdy ich orientacja w temacie jest zerowa, na zasadzie nie wiem, to się wypowiem. Podpierają się stereotypami społecznymi typu: dobrą pracę można dostać tylko po znajomości, kobiety nie nadają się na niektóre stanowiska (np. kierownicze czy w IT). Na ogół nie są w stanie ocenić Twoich możliwości, bo brakuje im do tego kompetencji, a ponieważ wydaje im się, że jest inaczej, tym bardziej są pewni swego zdania. Ale czy gdybyś skrycie marzyła o karierze wokalistki, o ocenę Twojego głosu poprosiłabyś solistę z opery czy sąsiadkę, która ogląda wszystkie odcinki Voice of Poland? No właśnie.

Rozwiązanie: Słuchaj tylko tych osób, które mogą w sposób rzeczowy poprzeć swoje argumenty.

Z czystej zawiści

No cóż. Niektóre osoby, zwłaszcza te niezadowolone ze swojego życia, po prostu nie mogą znieść myśli, że mogłoby Ci się udać. Z kim wtedy narzekałyby, że jest niefajnie? Uwaga! Warto rozróżniać, czy to chwilowy brak entuzjazmu spowodowany gorszym okresem w życiu tej osoby, czy też ostatnio zaliczoną porażką, a może stan permanentny?

Rozwiązanie: Cóż, w tym przypadku dość brutalne. Jeśli ktoś woli swoją energię poświęcać na piłowanie Twoich skrzydeł niż na skupienie się na własnej osobie i tym, co może ze sobą zrobić, to dla Ciebie najlepszym wyjściem będzie odcięcie się lub zminimalizowanie kontaktów.

Na koniec coś, co nie powinno być zaskoczeniem. Osobą, która skutecznie podcina Twoje skrzydła możesz być…. Ty sama! Ale to już temat na osobny artykuł.

Zdjęcie tytułowe: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Hanna Pietrzak-Trzcińska
Z wykształcenia jestem pedagogiem kulturalno-oświatowym, póki co wiedzę ze studiów wykorzystuję do wychowywania dwóch synów. Skończyłam też studia podyplomowe Marketing w sieci. Kilka lat pracowałam w księgarni internetowej wydawnictwa, a ponieważ w życiu nigdy nie jest za późno na zmianę, obecnie poszukuję nowych możliwości zawodowych, dlatego postanowiłam zostać Panią do pisania - panidopisania.pl Rozrywkowo prowadzę bloga sarkazmprzykawie.blogspot.com.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail