Czego szukasz

Tata w domu – nowy trend czy wyjątek?

Jakie są Twoje pierwsze skojarzenia kiedy widzisz tatę z dwójką dzieci na zakupach lub na placu zabaw? Jaki wspaniały tata i mąż, który pozwolił swojej żonie na chwilę odpocząć od rozbrykanej brygady? Otóż coraz częściej są to  ojcowie  którzy, postanowili zostać w domu i zająć się wychowaniem i opieką nad dziećmi, kiedy ich małżonki kontynuują pracę zawodową.

  • Magdalena Zawodny-Barabanow - 15/06/2014

Coraz więcej ojców opiekuje się dziećmi

Może nie można nazwać tego zjawiska jeszcze trendem, ale szczególnie w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej statystyki wskazują na coraz większy odsetek mężczyzn pozostających w domu z małymi dziećmi. Według spisu ludności Stanów Zjednoczonych z 2010 roku ponad 150 tysięcy mężczyzn pełniło rolę głównego opiekuna dla swoich dzieci i pozostawało w domu, by zająć się wychowaniem potomków. Wiele osób jest przekonanych, że liczba ta może być większa, bo wielu mężczyzn pracuje w systemie zmianowym, pracując np. przez 2 dni, by później spędzić dzień lub dwa ze swoją rodziną.

Aż 32 procent ojców, których żony pracują,  przeznaczyło w 2010 roku przynajmniej 1 dzień w tygodniu na opiekę nad dziećmi. Dla porównania w 2002 roku ten odsetek wynosił 26%.

Jakie są przyczyny tego nowego fenomenu?

Czy rzeczywiście są to jedynie względy finansowe? Niezaprzeczalnym jest, że recesja w 2007 roku w znacznie większym stopniu dosięgła mężczyzn (4 miliony mężczyzn straciło pracę w Stanach Zjednoczonych, a tylko 2 miliony kobiet). Wielu z tych mężczyzn zajęło się wtedy prowadzeniem domu, szczególnie kiedy ich małżonki utrzymały swoje posady. Wysokie koszty opieki nad małymi dziećmi zmuszają wiele rodzin do podjęcia decyzji o pozostaniu jednego z rodziców poza rynkiem pracy.

Kolejnym czynnikiem jest fakt, że coraz częściej kobiety zarabiają więcej niż ich mężowie. W 2008 roku 26% kobiet żyjących w gospodarstwach domowych gdzie oboje partnerzy pracują, zarabiało więcej od swoich mężów. Dla porównania odsetek ten w 1997 roku wynosił 15 %. Trend wzrostowy będzie się raczej utrzymywał, gdyż znacznie więcej kobiet niż mężczyzn zdobywa wyższe wykształcenie.

Ale poza materialnymi aspektami takiej rodzinnej decyzji o pozostaniu ojca w domu, panowie wymieniają szereg innych. W ostatnich latach śmielej i otwarciej wyrażają oni chęć większego zaangażowania w rozwój swoich dzieci. Wielu z nich miało bardzo słabą więź ze swoimi ojcami i sami nie chcieli powielać tego typu relacji ze swoimi dziećmi. Nie chcą być jedynie żywicielami rodziny, ale bliskimi osobami dla swoich dzieci, którzy mają czas na wystąpienia szkolne, albo którzy zostaną z nimi w domu kiedy dzieci są chore.

Wcale nie jest łatwo…

Oczywiście taka decyzja nie jest łatwa i wiąże się czasem z różnymi komplikacjami. Przede wszytskim, ze względu jednak na niestandardowość takiego podziału obowiązków w rodzinie, nie zawsze sytuacja taka jest akceptowalna i rozumiana przez otaczające środowisko. Niektórzy ludzie są zaskoczeni, ale inni mogą się pokusić o nieprzyjemne komentarze w stylu: taka postawa psuje społeczeństwo itp.

Ojcowie pozostający w domu przyznają, że bez wątpienia jest to jedna z trudniejszych prac jaką do tej pory wykonywali. Tak jak niektóre mamy pozostające w domu,  tatowie borykają się z problemem obniżonego poczucia własnej wartości, utraty szacunku do samego siebie. Czasem nowy model funkcjonowania rodziny przynosi wiele wyzwań dla związku, wymaga nieraz przekształcenia postrzegania własnej osoby i partnera. Czasem trzeba przełamać normy społeczne i stereotypy. Większość panów przyznaje, że pomimo tych trudności jest szczęśliwych i nie żałuje podjętej decyzji.

Wielkim plusem nowej sytuacji, jest często większy spokój w rodzinie. Stres jaki często związany jest z pracą, powoduje wiele napięć w rodzinie. Niektórzy tatowie, którzy po intensywnej karierze zawodowej zdecydowai się na pozostanie w domu z dziećmi uspokoili się, przestali przenosić zawodowe problemy do życia rodzinnego.

Pomimo, że liczba ojców w domu zwiększa się, nadal jest to znacząca mniejszość w stosunku do ilości kobiet rezygnujących z pracy w celu opieki nad dziećmi. Panowie jednak, by nie czuć się osamotnionymi organizują różnego rodzaju inicjatywy, gdzie propagatorzy nowego podziału ról rodzinnych mogą się spotkać, spędzić czas ze swoimi dziećmi i innymi ojcami, wymienić doświadczeniami.

W Berlinie, w którym aktualnie mieszkam, istnieje specjalne Centrum dla ojców, w ramach którego organizowane są róznego rodzaju spotkania, wspólne wycieczki i aktywności dla tatów z dziećmi. Ojcownie mogą liczyć na warsztaty oraz doradztwo z zakresu wychowania i opieki nad dziećmi. Im więcej będzie powstawać tego typu inicjatyw, tym łatwiej będzie kolejnym tatom podejmować decyzję o pozostaniu w domu ze swoimi dziećmi.

Nowe wyzwanie to zbudowanie korzystnego wizerunku takich ojców w naszych społeczeństwach. Czasem jest to kwestia nazewnictwa. Czyż nie brzmi inaczej miano „kapitan Tata“ zamiast „Pan Mama“?  Czas wyruszyć na nowe wody….

Do napisania artykułu zainspirowały mnie teksty:
Stay-At-Home Dads, Breadwinner Moms And Making It All Work
‚Captain Dad’ Finds The Funny In Parenting
Stay-at-home dads: More men choosing kids over career

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Magdalena Zawodny-Barabanow
Absolwentka UEK Krakowie, podyplomowych studiów „Social enterprise”- Uniwersytet w Hull (Wielka Brytania) oraz „Zarządzania projektami społecznymi w firmie (CSR)” i „Dziennikarstwa” WSE im. Tischnera w Krakowie. Od ponad 8 lat zajmuje się tematyką ekonomii społecznej. Współorganizator Światowego Forum Społecznego w Indiach. Pracownik Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Krakowie. Mama czterolatki i rocznego synka.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail